Nelson DeMille
Powrót Lwa
John Corey #5
First published June 8, 2010Original title The Lion
This edition:
Paperback
Published November 10, 2010
ISBN 9788376701042
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
Za sprawą powieści Czarny obelisk autorstwa niemieckiego pisarza Ericha Marii Remarque, do Józefa Stalina na stałe przylgnęły słowa, że: Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka. Dziś nie sposób ustalić, czy ów rewolucjonista bolszewicki sprawujący dyktatorską władzę w Związku Socjalistycznym Republik Radzieckich w latach 1922 – 1953, faktycznie wyrzekł tego typu zdanie, ale pewne jest, że w okresie jego panowania panował masowy, państwowy terror, który pochłonął życie ponad 20 milionów ludzi. Jednym z rozdziałów wielkiej księgi tragedii i krzywd, pisanej latami przez Stalina jest Hołodomor, klęska głodu wywołana na terenie Ukraińskiej SRR przez komunistyczne władze Związku Sowieckiego w latach 1932 – 1933 jako odpowiedź na sprzeciw ludności wiejskiej wobec kolektywizacji rolnictwa i ściągania obowiązkowych, nieodpłatnych dostaw płodów rolnych w ilościach przekraczających realne możliwości produkcyjne wsi. Według różnych szacunków, katastrofa do której doprowadzono z rozkazu samego Stalina, pochłonęła od 3 do nawet 12 milionów ofiar. Ofiar, które wbrew staraniom radzieckich oficjeli i dygnitarzy, nigdy nie zostały zapomniane, i które upamiętnił m.in. Wasyl Barka (1908 – 2003), amerykański prozaik ukraińskiego pochodzenia, poeta, tłumacz i literaturoznawca, autor powieści Żółty książę.
W Przesłaniu Pana Cogito Zbigniew Herbert uczy nas:
(…)Zejście do podziemi, do kazamatów stworzonych ludzką ręką, kierowaną najprymitywniejszymi i najbardziej brutalnymi instynktami to doświadczenie traumatyczne, wyniszczające, destrukcyjne. Człowiek, skonfrontowany ze słabością i ułomnością moralną bliźniego ubranymi w zinstytucjonalizowane tortury naznaczone sadyzmem i perwersją, ma prawo zwątpić w niejeden aspekt cywilizacji, w szlachetne idee humanitaryzmu, w samo człowieczeństwo czy w sens istnienia. A gdy piekielne kręgi przekracza istota potrafiąca władać piórem, to na jej barkach – oprócz przeżytego cierpienia – złożony zostaje jeszcze jeden ciężar, jakim jest powinność opisania zaznanego zła. Wciąż niezagojone rany trzeba na nowo otworzyć, by raz jeszcze zanurzyć się w bagnie gehenny – zrodzone tym sposobem świadectwo to wyraz szacunku, dla tych, którzy wciąż są zniewoleni. Nadto to przypomnienie dla nas, żyjących w cieple i spokoju, że pokój nie jest wartością trwałą, że nieustannie należy o niego walczyć, że świat wciąż pełen jest osobników, którzy chcieliby innym narzucić swoje wizje, wszelki opór dławiąc tępą siłą. Brzemię, jakie niesie ocalony jest ogromne, dlatego doceniajmy tych, którzy mają odwagę się z nim zmagać. A że nie jest to łatwa walka, możemy przekonać się sięgając po książkę Świetlana Droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku autorstwa Stanisława Asiejewa (ur. 1989), ukraińskiego dziennikarza i pisarza.