Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

środa, 10 sierpnia 2022

"Cytryna" Motojirō Kajii - O drobnym zakłócaniu rutyny i urokach z tego płynących

Motojirō Kajii

Cytryna

Tytuł oryginału: Remon
Tłumaczenie: Anna Karpiuk
Wydawnictwo: Tajfuny
Seria: Tajfuny Mini
Liczba stron: 78
Format: .epub


Zdarza się, że kiedy nasz żywot wstąpi raz na ścieżkę niepowodzeń, to długo nie możemy się z niej wyplątać. Jedno nieszczęście przyciąga kolejne, pech zdaje się nas nie opuszczać, a jakby tego było mało, kapryśna co rusz podkłada nam nogę. Walka wydaje się bezcelowa i może faktycznie tak jest? Bywa, że lepiej chwilowo odpuścić, otulić się płaszczykiem spleenu i zaszyć się w cieniu, z którego możemy nieniepokojeni przez wszelakiej maści uciążliwców oddać się skrupulatnej obserwacji rzeczywistości. I wówczas, gdy pozwolimy biec rzeczywistości swoimi torami, samemu stojąc nieco na uboczu, okazuje się, że pod podszewką tego, co pozornie szare, nudne i monotonne, skrywają się małe cuda, których kontemplacja przynosi ukojenie i spokój, umożliwiając choćby na krótko zapomnieć o trapiących nas problemach. Pięknie uświadamia nam to Motojirō Kajii (1901 – 1932), przedwcześnie zmarły na gruźlicę japoński pisarz z okresu Shōwa, autor nieco ponad dwudziestu opowiadań, jednej noweli i kilku niedokończonych szkiców. Polski czytelnik może zapoznać się z częścią dorobku artysty dzięki zbiorowi Cytryna wydanemu w ramach serii Tajfuny Mini.

wtorek, 9 sierpnia 2022

jeśli też tak macie, to chyba nadchodzi starość ;)



Współczesny świat ma inny zapach, moja wrażliwość do niego nie pasuje. Jestem skazany na wymarcie, jestem przedstawicielem ginącej kultury. Mój świat odchodzi w zapomnienie - właściwie już go nie ma, istnieje tylko w mojej pamięci. Istnieją jego relikty, kiedy życie było prawdziwe i piękne, kiedy miało smak...

Tomasz Budzyński, lider grupy "Armia"

niedziela, 7 sierpnia 2022

słowo na niedzielę - „masowe wtargnięcie”



Dziś cytat ciekawostka - o brytyjskim zwyczaju masowego wtargnięcia pokazującym jedną z mało znanych, choć niezliczonych różnic między mentalnością i realiami Brytyjczyków, a Amerykanami.

...większość waszych szlaków wytyczyły władze na obszarach należących do państwa albo na prywatnym terenie za zgodą właściciela. U nas ludzie mają prawo iść przez tereny prywatne, bo przez setki lat chłopi chadzali tamtędy po wodę albo pędzili bydło na pastwiska czy na targ. Historyczne prawo do przemieszczania się sprawia, że właściciele nie mogą tego zabraniać. Istnieje nawet grupa, która organizuje coroczne przemarsze wszystkimi szlakami pieszymi w Wielkiej Brytanii, żeby społeczeństwo nie straciło tego prawa. Nazywają to „masowym wtargnięciem”. – Hm. U nas mnóstwo ludzi by się wkurzyło. – Stany Zjednoczone są młode w porównaniu z Wielką Brytanią. Co kraj, to obyczaj – podsumował.

Craig Alanson SpecOps

sobota, 6 sierpnia 2022

prawda o modzie



...wandalizm mody i złego gustu jest niebezpieczniejszy od wandalizmu barbarzyńców, gdyż działa bardziej metodycznie...

piątek, 5 sierpnia 2022

"Lato, gdy mama miała zielone oczy" Tatiana Țîbuleac - Kojące implikacje przebaczenia

Tatiana Țîbuleac

Lato, gdy mama miała zielone oczy

Tytuł oryginału: Vara în care mama a avut ochii verzi
Tłumaczenie: Dominik Małecki
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Liczba stron: 200
Format: .epub
 
 
Ogniki furii igrają pod Twoją skórą. Nieznośnie swędzą, doprowadzając Cię do białej gorączki. Wszechogarniający gniew szuka ujścia. Działasz odruchowo, bez namysłu. Upust swoim negatywnym emocjom dajesz poprzez wyżywanie się na tych, którzy akurat znajdują się w polu rażenia. Pada na najbliższych, bo dobrze znasz ich słabe punkty. Wiesz, gdzie uderzyć tak, żeby zabolało. Ale czy takie bezmyślne ranienie członków własnej rodziny ma jakikolwiek sens? Czy z perspektywy minionych lat, takie zachowanie nie będzie dla Ciebie źródłem wyrzutów sumienia, bolesnym niczym jątrząca się rana? Jak jednak tkwiąc zanurzonym po uszy w "teraz" zorientować się, że wkrótce będzie przecież "jutro", które nie zjawi się od tak, niczym grom z jasnego nieba, a będzie przedłużeniem i konsekwencją bieżących wydarzeń? Czas to trudna do przepłynięcia rzeka, w której łatwo utonąć – boleśnie przekonuje się o tym Aleksy, protagonista książki Lato, gdy mama miała zielone oczy autorstwa mołdawsko-rumuńskiej pisarki Tatiany Țîbuleac.

wtorek, 2 sierpnia 2022

Zachowaj czystość



Ostatnio miałem do załatwienia sprawę w jednym z Wojewódzkich Szpitali w samym centrum naszego pięknego kraju. Pech chciał, że musiałem skorzystać z WC. Uprzejma pani woźna dała mi klucz do przybytku dla pacjentów, którego drzwi ozdobiono wielką tablicą z napisem ZACHOWAJ CZYSTOŚĆ. Otworzyłem i nawet nieźle było. Kafelki, bajerki. Może nie najnowsze, ale czysto i w ogóle. Tylko jak zachować tę czystość, gdy brak i papieru toaletowego, i ręczników papierowych, i wszystkiego z wyjątkiem wody? Na szczęście jestem Polakiem z krwi i kości, więc byłem przygotowany. Ale co by powiedział obcokrajowiec, jakiś Skandynaw albo inny Japoniec? XXI wiek, środek miasta wojewódzkiego w środku kraju w środku Europy...

Kiedy krytykujemy wyrwane obrazki z życia innych narodów, może zastanówmy się, jak my tak naprawdę wyglądamy w ich oczach. Tym bardziej, że takie sytuacje jak powyższa nadal są aż nazbyt częste w naszym kraju.



Wasz Andrew

niedziela, 31 lipca 2022

„Pozytronowy detektyw” Isaac Asimov - stare, ale jare



Isaac Asimov

Pozytronowy detektyw

tytuł oryg. The Caves of Steel (1953)
cykl Roboty (Robot series) #3
Greater Foundation Universe Series #3
tłumaczenie: Julian Stawiński
audiobook
czyta: Mako new
wydanie prywatne by Mako_new
nagranie prywatne dla znajomych i znajomych znajomych wydawcy
według wydania drukiem wydawnictwa Prima, Warszawa 1993, ISBN 83-85855-19-X