Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

środa, 9 grudnia 2015

Samotna, czyli każdy dobry uczynek zostanie ukarany




Lisa Gardner

Samotna

tytuł oryginału: Alone
tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Cykl: Detektyw D.D. Warren* (powieść 1)
Wydawnictwo Amber Sp. z o.o., Warszawa 2004, Wydanie I



Pierwszym, przypadkowym zresztą, kontaktem z twórczością Lisy Gardner, poczytnej współczesnej amerykańskiej pisarki specjalizującej się w thrillerach i romansach (te ostatnie firmuje jako Alicia Scott), była dla mnie lektura prześwietnej powieści Sąsiad. Na jakiś czas zapomniałem o niej w natłoku innych publikacji, które przyciągnęły moją uwagę, ale nadszedł czas na odnowienie tej znajomości za sprawą Samotnej*.





niedziela, 6 grudnia 2015

Jak przemija chwała tego świata




Giles Milton

Białe złoto

tytuł oryginału: White Gold
tłumaczenie: Andrzej Grabowski
wydawnictwo: Noir sur Blanc 2012
liczba stron: 292



„Moja”, czyli rawska, Miejska Biblioteka Publiczna od dłuższego już czasu prowadzi godną naśladowania akcję Zaproponuj książkę, w ramach której czytelnicy mogą polecać publikacje godne zakupienia, które jeszcze nie znalazły się w tutejszych zbiorach. Kiedy usłyszałem o reportażu historycznym Białe złoto, pióra współczesnego angielskiego pisarza i historyka Gilesa Miltona, znanego z publikacji dotyczących interesujących, mniej znanych momentów historii, zgłosiłem sugestię zakupienia tej pracy i tym sposobem trafiła ona również w moje ręce.



czwartek, 3 grudnia 2015

Kilka faktów o niejedzeniu mięsa, czyli "Bezkrwawa rewolucja"

Bezkrwawa rewolucja. Historia wegetarianizmu od 1600 roku do czasów współczesnych

Tristram Stuart

Tytuł oryginału: The Bloodless Revolution. A Cultural History of Vegetarianism from 1600 to Modern Times
Tłumaczenie: Jarosław Mikos
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: z Wagą
Liczba stron: 656
 
W interesującej powieści Kraina wódki autorstwa chińskiego noblisty Mo Yana, przewija się wątek potrawy o antropomorficznym kształcie, do złudzenia przypominającej maleńkiego chłopca. To intensywne wrażenie, że obcuje się z istotą ludzką, pozbawioną życia i odpowiednio przyrządzoną, tak, by zaspokoić cudze podniebienia, nie pozwala głównemu bohaterowi w pełni rozkoszować się przygotowanymi dla niego frykasami. Wydaje się, że podobny dyskomfort mogłoby odczuć bardzo wielu ludzi, gdyby serwowane dania miały bardziej zoomorficzny charakter, tj. gdyby mocniej kojarzyły się ze zwierzętami, które są spożywane. Tymczasem na stołach bardzo często króluje żywność bezpostaciowa, łatwo pozwalająca zapomnieć, że żuty kawałek mięsa wchodził kiedyś w skład stworzenia, które podobnie jak my oddychało, jadło, wypróżniało się czy odczuwało lęk w obliczu śmierci. Są jednak osobnicy, którzy doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że uzyskiwanie materiału na pieczyste jest jednoznaczne z zabijaniem zwierząt, i których owa świadomość popycha do celowego wyłączenia ze swojego jadłospisu mięsa oraz unikania innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Wegetarianizm, bo o nim oczywiście jest mowa, to nie tylko dieta, ale również postawa etyczna, styl życia, a niekiedy wręcz składowa całego systemu przekonań. Co ciekawe, wegetarianizm, nie jest ideą zrodzoną w wieku XX, nie jest to także wyłącznie chwilowy kaprys czy ulotna moda, o czym można przekonać się na podstawie lektury interesującego eseju zatytułowanego Bezkrwawa rewolucja. Historia wegetarianizmu od 1600 roku do współczesności, autorstwa Tristrama Stuarta.

wtorek, 1 grudnia 2015

O zagrożeniach przyszłości




Bóg karze nas za to, czego nie umiemy sobie wyobrazić...


Stephen Kinga Ręka mistrza


wykorzystane jako motto w powieści
Maksym Kidruka(Максима Івановича Кідрука) BOT (Бот)

poniedziałek, 30 listopada 2015

Struktura elit za PRL




U Stanisława Augusta króla bywali poeci, filozofowie, artyści, tymczasem u Stefana kierownika masarni do stołu zasiadali: komendant milicji, pierwszy sekretarz lokalnego komitetu partii, dyrektor szkoły, dyrektor PGR-u, ksiądz, lekarz i ja, jako reprezentant kultury i sztuki. Kolacje polegały głównie na ochlaju i przypominały sceny z filmu Wielkie żarcie, stół zginął się od golonek, kaszanek, kiełbas...


Pisz pan książkę! Zbyszek Buczkowski



piątek, 27 listopada 2015

Mario Soldati "Aktor" - Trójkąt, ruleta i inne takie

Aktor

Mario Soldati

Tytuł oryginału: L'Attore
Tłumaczenie: Barbara Sieroszewska
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 352





Są książki, za sprawą których na otaczającą nas rzeczywistość zaczyna się patrzeć w sposób mocno specyficzny. Autor wyróżnia charakterystyczne aspekty, stające się elementami dominującymi, nachalnie dopraszającymi się o uwagę naszych zmysłów. Dla przykładu, na podstawie lektury książki Aktor, autorstwa Mario Soldatiego, świat można przyrównać do wielkiego teatru, w którym poszczególne role przydziela kapryśny los. Kolejne ludzkie żywoty składają się na skomplikowany i nieustanny spektakl – aktorzy pojawiają się na scenie zdarzeń, by wygłosić swoje kwestie, po czym bezpowrotnie znikają, by zrobić miejsce dla swoich następców. Utwór Soldatiego wzmaga to wrażenie, bowiem akcja dzieła osadzona jest w rzymskim środowisku teatralno-filmowym, co sprawia, że głównymi bohaterami są mniej lub bardziej wyblakłe gwiazdy sceniczne. Historia protagonisty, solidnego artystycznego rzemieślnika, próbującego sił także w pracy reżyserskiej, który daje się wplątać w małżeńskie kłopoty swojego przyjaciela, staje się znakomitym pretekstem do zaserwowania czytelnikowi obyczajowego portretu charakterystycznego światka aktorskiego.

środa, 25 listopada 2015

Wspomnienia załatwiacza




Pisz pan książkę!

Zbyszek Buczkowski

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza 2014



Lekturą listopada 2015 w Rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była wspominkowa książka Zbigniewa Buczkowskiego Pisz pan książkę! Kilka dni wcześniej odbyło się spotkanie z autorem, na które nie poszedłbym nawet, gdybym mógł, gdyż książkę już wcześniej przeczytałem i pytania, jakie ewentualnie miałbym do aktora, na pewno zepsułyby atmosferę.

Zanim przejdę do samej książki, może najpierw ogólniejsza refleksja. Polska krajem geniuszy literackich! Każdy pisze książki – od aktorów po aktorzyny, od polityków po politykierów. I każdy samodzielnie! Nie to co inne głupie nacje, które często ujawniają na okładce i stronie tytułowej skład spółki autorskiej – celebryty, który daje nazwisko i treść, oraz „murzyna”, który daje pióro. Nasi są wszyscy literacko uzdolnieni. Nie potrzebują pomocy do pisania książek. A może są po prostu pozbawieni samokrytycyzmu i uczciwości? Oczywiście nie mam pojęcia, czy pan Buczkowski pisał sam, czy też z murzynem – to ogólne odczucie, które mam pod wpływem zalewu podobnych produkcji, bo trudno to nazwać prawdziwą literaturą.





wtorek, 24 listopada 2015

Bot




Maksym Kidruk

(Максим Іванович Кідрук)

Bot

tytuł oryginału: Бот
tłumaczenie: Julia Celer
Wydawnictwo: Akurat 2014



Bot – od robot - program wykonujący pewne czynności w zastępstwie człowieka. Czasem jego funkcją jest udawanie ludzkiego zachowania, na przykład sterowanie postaciami w grach komputerowych.

W tajnym laboratorium na pustyni Atakama ekipa uczonych stworzyła istoty do złudzenia przypominające 12-letnich chłopców, zdolne wytrzymać ekstremalne warunki i posłusznie wykonujące polecenia. Boty są nieustannie poddawane badaniom i testom. Niespodziewanie część z nich wymyka się spod kontroli i zaczyna zagrażać miejscowej ludności. Zlecenie zbadania sprawy, a także ujarzmienia zbuntowanych botów, otrzymuje Tymur Korszak – uzdolniony programista zatrudniony w firmie produkującej gry komputerowe. Stawką są nie tylko ogromne pieniądze, lecz także bezpieczeństwo i przyszłość całej ludzkości. [opis z okładki]