Podróż do kresu nocy
Louis-Ferdinand Céline
Tytuł oryginału: Voyage au bout de la nuit
Tłumaczenie: Wacław Rogowicz
Wydawnictwo: Krąg
Liczba stron: 373
Artysta nie jest
synonimem świętego, chociaż w przypadku wielu wybitnych i nieprzeciętnych
osobników istnieją próby, by takowe mniemanie podtrzymać. Życiorysy
twórców, którzy za sprawą swoich płodów na stałe zapisali się w annałach
historii, bardzo często są stosownie modyfikowane, koloryzowane, a niekiedy
wybielane, tak, by nieskażony pozostał portret człowieka na wskroś
idealnego, bez skazy, bez wad. Niewygodne fakty, drobne grzeszki, chwile
słabości, dowody intelektualnych porażek czy moralnych klęsk są skrzętnie
pomijane bądź przemilczane, chociaż to właśnie one świadczą o tym, że mamy do
czynienia z człowiekiem z krwi i kości, a więc istotą skorą do pomyłek i
ułomności, która szuka i błądzi. Dobrym przykładem posiadacza takiej czystej biografii jest choćby polska
noblistka, Wisława Szymborska, w przypadku której rzadko wspomina się o jej
związkach ze stalinizmem – w szkołach najczęściej czyta się poezję noblistki,
ale na ogół nie mówi się, że Szymborska napisała niejeden wiersz pochwalny
poświęcony komunistycznemu reżimowi, albo, że była jedną z 53 osób, które
podpisały Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu
krakowskiego, wyrażając w ten sposób poparcie dla wyroku władz PRL-u,
skazującego na karę śmierci trzech duchownych katolickich oskarżonych o
współpracę z wywiadem amerykańskim. Jeszcze bardziej kontrowersyjnym życiorysem
może poszczycić się Louis-Ferdinand Céline, potocznie uchodzący za enfant terrible światowej literatury.







