Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

piątek, 24 lipca 2015

Sōseki Natsume "Panicz" - Nie warto być małym


Panicz

Sōseki Natsume

Tytuł oryginału: Botchan
Tłumaczenie: Bożena Murakami
Wydawnictwo: Czytelnik
Liczba stron: 148







Praca nauczyciela to zawód niełatwy, o czym przekonał się niemal każdy, komu przyszło pracować razem z młodzieżą. Dobry belfer to człowiek silnie zaangażowany, bez reszty poświęcony nie tylko nauczaniu, ale i wychowaniu swoich podopiecznych. Ceniony pedagog musi wymagać dyscypliny przede wszystkim od samego siebie, tak aby móc uchodzić za wzór godny naśladowania. Żadne standardy, zasady czy elementy dobrego wychowania, choćby najlepsze, nie będą przejmowane przez uczniów, jeśli młodzi ludzie dopatrzą się w postępowaniu swojego mentora fałszu, nieszczerości czy dwulicowości. Ponadto dobry nauczyciel, dla którego najważniejsi są jego wychowankowie, musi mierzyć się z trudną sztuką sprawiedliwego oceniania innych. Z jednej strony nie może być zbyt surowy, z drugiej zaś musi stwarzać swoisty dystans, barierę w postaci miru i szacunku, której nie powinno się przekraczać. Każdy z uczniów, z racji odmiennej osobowości i przymiotów, wymaga indywidualnego podejścia i specjalnego traktowania. Zatem zwykły na pozór belfer, który jednak pozostaje w sercach i pamięci swoich podopiecznych, to nie tylko nauczyciel, ale i mentor, wychowawca oraz psycholog. O tym jak trudno sprostać tym niebotycznie wyśrubowanym wymaganiom wie doskonale główny bohater powieści Panicz, autorstwa Sōsekiego Natsume.

środa, 22 lipca 2015

wtorek, 21 lipca 2015

NoPhone




Kilka dni temu niektóre polskie mass media podchwyciły temat nowego produktu, który opracowano w USA i którego cena wynosi, jak podano,  36 $ za sztukę, wyrobu o tajemniczej nazwie NoPhone. Od razu wszedłem na stronę producenta i sprawdziłem, że cena wynosi... 12 USD za jedną sztukę. Żaden z pakietów, w których można to cudo również nabyć, nie jest wyceniony na 36 baksów i to tyle, jeśli chodzi o poziom polskiego dziennikarstwa, co jednak niczym nowym nie jest, więc nie o tym rzecz będzie.


Co to takiego ten NoPhone?

Producent pisze na swojej stronie:



poniedziałek, 20 lipca 2015

Wybaczajmy warknięcia



Dzik na dzika fuknie, jak go z nagła zobaczy, czemuż by człek na człeka nie miał fuknąć!

Potop Henryk Sienkiewicz

niedziela, 19 lipca 2015

Gdzie Bóg, gdzie diabeł



Bóg tkwi w szczegółach, a diabeł jest wszędzie.


Carlos Ruiz Zafón  w wywiadzie dla „Le Nouvel Observateur” 3 września 2009 roku, wykorzystane jako motto w zaskakującej powieści Joanny Bator Ciemno, prawie noc

sobota, 18 lipca 2015

Słowo na niedzielę

czyli o pracy






...stoi w pośrodku całego życia społecznego. Poprzez nią kształtuje się sprawiedliwość i miłość społeczna, jeżeli całą dziedziną pracy rządzi właściwy ład moralny. Jeśli jednakże ładu brak, na miejsce sprawiedliwości wkrada się krzywda, a na miejsce miłości nienawiść.

JPII na lotnisku Muchowiec w 1983


przytoczone w prześwietnej książce Małgorzaty Szejnert Czarny ogród

piątek, 17 lipca 2015

Miguel Ángel Asturias "Niejaka Mulatka" - W krainie czarowników i olbrzymów

Niejaka Mulatka

Miguel Ángel Asturias

Tytuł oryginału: Mulata de tal
Tłumaczenie: Andrzej Nowak
Wydawnictwo: Literackie
Seria: Proza Iberoamerykańska
Liczba stron: 342







Młody, zapalczywy kapłan, przemieniony w monstrum o jedenastu tysiącach ramion, bardziej przypominające pająka niż człowieka, to rzecz raczej niezwykła i trudna do spotkania w rzeczywistości, w której na ogół egzystujemy. Ale poddany metamorfozie kapłan o jedenastu tysiącach ramion, zdolny dzięki temu pochwycić bestię za jej jedenaście tysięcy rogów jako element mitu to już sprawa o wiele łatwiejsza do zaakceptowania, chociaż nie mniej cudaczna. Natomiast przybyły do Tierrapaulita kapłan przepoczwarzony w stwora o jedenastu tysiącach ramion, traktowany jako literacka postać i jeden z bohaterów powieści Niejaka Mulatka autorstwa Miguela Ángela Asturiasa to już coś całkiem powszechnego, do czego przywyka się w miarę zagłębiania się w otchłanie lektury i eksplorując cudaczny świat wykreowany przez środkowoamerykańskiego artystę.