Z początku, na pierwszą wieść o prawomocnym (w końcu) skazaniu Czesława Kiszczaka, miałem zamiar napisać jakąś notkę pod tytułem typu Walnięta Temida, ale gdy zagłębiłem się w temat, wystarczyło mi kilka minut aby stwierdzić, że w słowniku ludzi cywilizowanych nie ma słów wystarczająco dosadnych i obelżywych, by wyrazić moje odczucia, więc skończyło się na obecnej formie. Co mnie tak zbulwersowało?
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
poniedziałek, 15 czerwca 2015
piątek, 12 czerwca 2015
O płaska przeciętności - "Inwazja jaszczurów"
Inwazja jaszczurów
Karel Čapek
Tytuł oryginału: Válka s mloky
Tłumaczenie: Jadwiga Bułakowska
Wydawnictwo: Literackie
Seria: Biblioteka Klasyki Polskiej i Obcej
Liczba stron: 309
Dobrego
pisarza poznaje się po jego dziełach, które mimo upływu niszczącego czasu nie
tracą na aktualności i zachwycają swoją oryginalnością i świeżością spojrzenia
kolejne pokolenia czytelników. Podczas gdy popularni twórcy, nastawieni na
szybki poklask i uznanie rzesz, płodzą twory, które błyskawicznie spalają się
w blasku chwilowej sławy, klasowi artyści penetrują tematy odrobinę
trudniejsze, ambitniejsze, wymagające od czytelnika umysłowego wysiłku.
Nierzadko dopiero mijające lata pozwalają w pełni dostrzec geniusz, niezwykłą
intuicję oraz uniwersalność kwestii, poruszanych przez prawdziwych wirtuozów
pióra. Wydaje się, że takim właśnie artystą, którego twórczość można
nieustannie na nowo odkrywać, jest Karel Čapek.
piątek, 5 czerwca 2015
Nigdy więcej człowiekiem
Zatracenie
Osamu Dazai
Tytuł oryginału: Ningen Shikkaku
Tłumaczenie: Henryk Lipszyc
Wydawnictwo: Czytelnik
Liczba stron: 132
Zgodnie z
powszechnym mniemaniem, człowiek nie jest samotną wyspą i w trakcie swojej
egzystencji nie potrafi obejść się bez innych ludzi. Uważa się, że społeczność,
grupa, tłum, naród tudzież inne zbiorowości są nieodzowną składową ludzkiego
życia, które umożliwiają kształtowanie się osobowości, formowanie poglądów,
krystalizowanie się postaw. Ponadto praktycznie żaden ludzki osobnik nie jest
samowystarczalny i aby zapewnić sobie rzeczy niezbędne do przetrwania, musi
wchodzić we wszelakiej maści interakcje z ludzką masą. Warto mieć jednak
świadomość, że w tym morzu istnień zawsze znajdą się samotnicy, nieznoszący
żadnego towarzystwa oprócz własnego, dla których konieczność bytowania w
większej społeczności, a co za tym idzie, obcowanie z ludźmi, wiąże się wyłącznie
z negatywnymi przeżyciami. O tym jak wygląda codzienna egzystencja tego typu samotnej
wyspy oraz jak wielkimi cierpieniami jest ona naznaczona, możemy przekonać się
za sprawą lektury książki Zatracenie
autorstwa Osamu Dazai.
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Czwarte spotkanie z Cliftonami i Barringtonami
Jeffrey Archer
Ostrożnie z marzeniami
tytuł oryginału: Be Careful What You Wish Forcykl: Kroniki rodziny Cliftonów (tom 4)
tłumaczenie: Danuta Sękalska
DOM WYDAWNICZY REBIS Poznań 2014
liczba stron: 414
Ostrożnie z marzeniami to czwarta część sagi o dziejach brytyjskich rodzin Cliftonów i Barringtonów przenosząca nas w początek lat sześćdziesiątych XX wieku. Nie zdradzę zarysu fabuły, gdyż nawet najbardziej oględne jej omówienie zdradziłoby tym, którzy jeszcze nie poznali poprzednich powieści z tego cyklu*, jak się skończą ich kluczowe, trzymające w napięciu elementy.
piątek, 29 maja 2015
Unicestwienie w barwach purpury
Zagłada
Akira Yoshimura
Tytuł oryginału: Hasen
Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 128
Życie ludzie
można opisywać za pomocą nieskończonej ilości metafor oraz porównań. Dla
przykładu, można pokusić się o stwierdzenie, że człowiecza egzystencja to forma
loterii, gdyż ludzie muszą nieustannie podejmować decyzje, których konsekwencji
nie są w stanie przewidzieć. Dopiero upływający czas, będący najsurowszym, ale
i najsprawiedliwszym sędzią pokazuje, czy dane wybory były trafne czy też
tragiczne w skutkach. O tym jak niełatwa jest sztuka dokonywania wyborów oraz w
jak wielkim stopniu przewrotny los wpływa na człowieczy byt, możemy przekonać
się za sprawą lektury krótkiej powieści Zagłada,
autorstwa Akiry Yoshimury, japońskiego pisarza żyjącego w latach 1927 – 2006.
poniedziałek, 25 maja 2015
Książki japońskie, które chciałbym przeczytać
O książkach, których nie ma, a które powinny pojawić się na polskim rynku
Decydując się
na niezwykłą przygodę, za jaką uważam literacką podróż po dziełach autorów z
Kraju Kwitnącej Wiśni, zetknąłem się z ogromną ilością interesujących tytułów.
Poznałem także całkiem pokaźną rzeszę niezwykłych twórców oraz równie liczne grono tłumaczy japonistów. Obcowanie z japońskimi pisarzami uświadomiło mi
jednak także spore braki na naszym polskim rynku wydawniczym – cały czas na
translację czeka nieprzebrana ilość powieści oraz opowiadań. W związku ze stale
wzrastającą liczbą tytułów, które chciałbym przeczytać w języku polskim, a
które jak na razie nie zostało przełożone, pragnąłbym zaprezentować listę kilku
tytułów, przyciągających moją największą uwagę.
sobota, 23 maja 2015
Sekret najpilniej strzeżony
Jeffrey Archer
Sekret najpilniej strzeżony
tytuł oryginału: Best Kept Secretcykl: Kroniki rodziny Cliftonów (tom 3)
tłumaczenie: Danuta Sękalska
Dom Wydawniczy Rebis 2013
liczba stron: 400
Trzecia część sagi Kroniki rodziny Cliftonów* została opatrzona przez autora, Jeffreya Archera, tytułem Sekret najpilniej strzeżony. Oczywiście fabułę stanowią dalsze losy rodzin Cliftonów i Barringtonów, ale jak się potoczą, nie będę zdradzał. Na uwagę jednak zasługują nowe wątki i nowe klimaty, które pojawiają się po raz pierwszy w historii tego cyklu powieściowego.
piątek, 22 maja 2015
Brudny, obskurny, a jednak wciąż piękny - "Paryż"
Paryż
Émile Zola
Tytuł oryginału: Paris
Tłumaczenie: Eligia Bąkowska
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Liczba stron: 507
Klasyka,
czyli dzieła uważane za podstawowe, reprezentatywne i najcenniejsze w
literaturze, zgodnie z popularnym powiedzeniem nigdy się nie starzeje. Wynika
to z faktu, że najznamienitsi pisarze, obdarzeni zmysłem obserwacji oraz
wrażliwością, posiadają umiejętność zawierania w swoich utworach prawd,
refleksji oraz spostrzeżeń na tematy, które zawsze pozostają aktualne. Wydaje
się, że ta żywotność obserwacji oraz idei w ogromnej mierze wynika z faktu, że
nasza ludzka natura w gruncie rzeczy pozostaje niezmienna, stała, ulegając
wpływom mijającego czasu tylko w niewielkim stopniu. Ale zdolność do
wyłuskiwania i przelewania na papier ze wzburzonego nurtu życia rzeczy bądź
wartości na pozór oczywistych, do których będzie można się odnieść nawet
wówczas, gdy otoczenie, w jakim one powstały zamieni się w kurz historii, to
sztuka nie lada. Nie została ona dana każdemu i z tego względu grono pisarzy,
których twórczość nie umarła wkrótce po śmierci autorów, jest raczej skromne i
bardzo elitarne. Trudno do niego trafić, ale z pewnością udało się tego dokonać
Émilowi Zoli, francuskiemu literatowi żyjącemu na przełomie XIX i XX wieku.
Artysta ten do dzisiaj jest uważany za jednego z czołowych reprezentantów
naturalizmu w literaturze – w swoich powieściach Zola bardzo wiele miejsca
poświęcał ludziom pochodzących ze społecznych nizin, wywodzących się z
proletariatu, biedoty czy marginesu. Autor zwracał uwagę na ich niełatwą
sytuację życiową, odmalowując ich egzystencję w dość mrocznych barwach. Utwory
Francuza charakteryzują się ponadto zawężeniem granic literackiej fikcji, która
ustępowała miejsca głębokiemu realizmowi, ocierającego się o dokumentalizm.
Jeśli do tej wybuchowej mieszanki dołożyć jeszcze elementy turpizmu, który
przejawiał się w dość brutalnych i szokujących opisach oraz ostentacyjny wręcz
antyklerykalizm, nietrudno zrozumieć, dlaczego powieści Zoli często wywoływały
obyczajowe burze i skandale. Do dzieł, które z pewnością nie przysporzyły
Francuzowi zwolenników wśród przedstawicieli prawicy oraz Kościoła Katolickiego,
zalicza się trylogia Trzy miasta. Na
ten powieściowy cykl natknąłem się dzięki Koczowniczce, która jeden ze swoich
wpisów poświęciła książce Lourdes,
stanowiącej pierwszy tom wspomnianej serii.
Utwór wydał mi się na tyle interesujący, że rozpocząłem jego poszukiwania w
lokalnych bibliotekach. Co prawda na Lourdes
nie udało mi się natrafić do dziś, ale wypatrując tej pozycji, natknąłem się na
pozostałe części trylogii. Parę miesięcy temu miałem przyjemność przeczytać Rzym, a całkiem niedawno zakończyłem
lekturę Paryża, o którym chciałbym
wspomnieć kilka słów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






