Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Do Księgi Guinnessa





Polscy lekarze są najlepsi na świecie. Co do tego nie ma dwóch zdań; przynajmniej w Polsce. Ciekawe, dlaczego nie chcą spopularyzować swych rekordów. Ja znam co najmniej dwa, które na pewno dałyby im prawo do wpisów w Księdze Guinnessa; w dodatku są to osiągnięcia, które nieprędko ktoś przebije, chyba że inny rodak.


  1. Lekarz tak zaangażowany w pracę, że był zatrudniony na 25 etatach jednocześnie.
  2. Lekarz rodzinny tak skuteczny w zakresie diagnostyki, że dr. House to przy nim zero. Wszystko wie bez zbędnych badań. W ciągu całego roku na dwa tysiące pacjentów, których obsługuje, zlecił... 1 badanie diagnostyczne (badanie krwi). A może jest tak dobry, że już wszystkich wyleczył?

niedziela, 25 stycznia 2015

Słowo na niedzielę – Takija




Takija, takijja - słowo którego próżno szukać w Słowniku Wyrazów Obcych Kopalińskiego. Oznacza ono kłamstwo w islamie, ale nie takie zwykłe, pierwsze lepsze kłamstwo. Takija to kłamstwo wiernych stosowane wobec niewiernych lub wiernych inaczej, co zresztą na jedno wychodzi. O jego wadze wspomina w swej niezwykle ważnej książce Wielkie kłamstwa Ameryki Diana West. Miałem zamiar, wobec braku słownikowej definicji, stworzyć swoja, ale ukazała się niedawno na wykop.pl w postaci świetnie opracowanego tekstu, więc pozwolę sobie zacytować w całości...


Zapraszam do lektury


Wasz Andrew


sobota, 24 stycznia 2015

piątek, 23 stycznia 2015

Shūsaku Endō "Milczenie", czyli Ja jestem cisza, milcz dumny

Milczenie

Shūsaku Endō

Tytuł oryginału: Chimmoku
Tłumaczenie: Izabela Denysenko
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX
Liczba stron: 172






Czy zastanawialiście się kiedyś, co decyduje o tym, że dana książka napisana przez zagranicznego twórcę zostanie przetłumaczona na język polski? Sprawa na pozór wydaje się dość oczywista – każda powieść, która doczeka się miana bestselleru, prędzej czy później, trafi także nad Wisłę. Ale co z całą rzeszą pozycji, które mimo, iż nie sprzedają się w milionach egzemplarzy, dotarły na nasz czytelniczy rynek? Jak się tutaj znalazły, dlaczego ktoś postanowił zadać sobie trud przełożenia ich na nasz ojczysty język?

Wydaje mi się, że o tym jak niezwykłe mogą być dzieje obcojęzycznego pisarza doskonale świadczy przykład japońskiego artysty Shūsaku Endō. Endō to twórca, który po bezkonkurencyjnym Harukim Murakamim, może poszczycić się największą liczbą przełożonych dzieł na język polski – oprócz opowiadań Pająk (do odnalezienia w antologii Ballada o Narayamie. Opowieści niesamowite z prozy japońskiej) oraz Młodsza siostra (ze zbioru Tydzień świętego mozołu), wydano także książki: Głęboka rzeka, Morze i trucizna, Kobieta, którą porzuciłem, Samuraj, Szaleniec? oraz Milczenie. Wszystkie powieści ukazały się na łamach wydawnictwa PAX, oficyny o katolickich korzeniach, publikującej książki o tematyce filozoficznej, teologicznej i religioznawczej. Sądzę, że kluczowym powodem, dla którego zdecydowano się na przekład dzieł Shūsaku Endō był fakt, że japoński pisarz był wyznawcą katolicyzmu. Fascynujące jest to, że gdyby matka autora pod wpływem siostry nie przyjęła chrztu, decydując się na zmianę wyznawanej religii, moglibyśmy nigdy nie otrzymać możliwości, by dzieła Endō czytać w rodzimym języku. A o tym, że jego utwory są godne uwagi świadczy choćby powieść Milczenie, którą miałem przyjemność ostatnio poznać.

czwartek, 22 stycznia 2015

Mądrość papieża

photo by Russavia CC BY-SA 2.0


Media zachwycają się mądrością i reformatorską wolą papieża Franciszka, który oświadczył, że katolicy nie muszą się mnożyć jak króliki, że troje dzieci na jedną parę to optymalna opcja. Jego intelekt aż poraża!

Szkoda, że nie powiedział tego w Chinach. Pewnie od razu zyskałby adekwatne do swej mądrości komentarze. U nas nawet widmo bezrobocia nie budzi krytycyzmu wobec tej wypowiedzi, choć są i sprawy znacznie ważniejsze. Jak wyglądałby świat, gdyby nagle wszyscy ludzie poszli za jego duchowym przykładem? Ziemia to wielka wyspa, w kosmosie co prawda, ale tylko wyspa. A skoro tyle się mówi o ekologii, to nawet papież powinien pewien podstawowy stopień wiedzy ekologicznej prezentować, przynajmniej na poziomie szkoły podstawowej. O szkodliwości i głupocie tezy o konieczności ciągłego wzrostu pisałem już w poście Koniec świata homo sapiens sapiens, ale polecam też historię Wyspy Wielkanocnej, która wyraźnie pokazuje, czym kończy się wzrost populacji powyżej granicy, którą wyspa jest w stanie znieść. O tym już jednak pisałem, więc tym razem o czym innym.

środa, 21 stycznia 2015

Rocznica śmierci Marian Mazura

 Marian Mazur na przełomie lat 70-80, zdjęcie Marek Banach.


Dziś przypada kolejna rocznica śmierci genialnego polskiego uczonego - Mariana Mazura. Był twórcą polskiej szkoły cybernetyki, a jego teoria systemów autonomicznych i jakościowa teoria informacji do dziś urzekają prostotą, oryginalnością i uniwersalnością. Nie będę tutaj przypominał sylwetki naszego wielkiego rodaka. Jego życiorys można znaleźć choćby w Wikipedii. Pragnę z okazji tej rocznicy po raz kolejny zwrócić uwagę na chyba najbardziej popularną książkę Mariana Mazura Cybernetyka i charakter. Pozycja w Polsce dużo mniej znana niż za granicą, podobnie jak sama sylwetka autora i jego teoria. To już chyba taka nasza narodowa tradycja, by cudze chwalić, a swego nie znać. Czasami mam wrażenie, że gdyby Kopernika za swego nie uznawały inne narody, a zwłaszcza Niemcy, co przez zazdrość mobilizuje naszą pamięć o nim, to byłby w kraju zupełnie zapomniany. Analogia tym bardziej uprawniona, iż Marian Mazur dokonał rewolucji na miarę kopernikańską, nie tylko w cybernetyce jako takiej, ale również w psychologii przy pomocy tejże cybernetyki. By przeciwstawić się zapomnieniu, zapraszam do lektury mojej opinii, a potem samej książki, która wbrew tytułowi więcej zmienia w wiedzy o nas samych, niż cybernetyce, a zawarta w niej nowatorska teoria jest narzędziem również dla innych dziedzin.

Książka Mariana Mazura świetnie się uzupełnia z publikacjami Zimbardo w tworzeniu prawdziwego opisu najdziwniejszego gatunku na świecie - homo sapiens i zasad, jakimi się to zwierzę kieruje w najtrudniejszym dla niego środowisku - społeczeństwie.
Gorąco polecam


Wasz Andrew


wtorek, 20 stycznia 2015

Nuda wydziału zabójstw




Viveca Sten



Na spokojnych wodach


tytuł oryginału: I de lugnaste vatten

tłumaczenie: Paulina Jankowska

cykl: Morderstwa w Sandhamn (tom 1) | Seria: Czarna seria [Czarna owca]

Wydawnictwo: Czarna Owca 2014

liczba stron: 384



Na spokojnych wodach to debiut literacki szwedzkiej prawniczki Viveci Sten. Jak to przy debiucie – rozpoczynając lekturę miałem mieszane uczucia; od obaw napotkania kolejnej kryminalnej sztampy po nadzieję, iż znów objawi się ktoś godny miana mistrza szwedzkiej szkoły kryminału społecznego. Niepewność budziła dość duża ilość negatywnych rodzimych recenzji, zaś optymizmem napawały pełne zachwytów opinie Skandynawów.