Polscy lekarze są najlepsi na świecie. Co do tego nie ma dwóch zdań; przynajmniej w Polsce. Ciekawe, dlaczego nie chcą spopularyzować swych rekordów. Ja znam co najmniej dwa, które na pewno dałyby im prawo do wpisów w Księdze Guinnessa; w dodatku są to osiągnięcia, które nieprędko ktoś przebije, chyba że inny rodak.
- Lekarz tak zaangażowany w pracę, że był zatrudniony na 25 etatach jednocześnie.
- Lekarz rodzinny tak skuteczny w zakresie diagnostyki, że dr. House to przy nim zero. Wszystko wie bez zbędnych badań. W ciągu całego roku na dwa tysiące pacjentów, których obsługuje, zlecił... 1 badanie diagnostyczne (badanie krwi). A może jest tak dobry, że już wszystkich wyleczył?