![]() |
| photo by Russavia CC BY-SA 2.0 |
Media zachwycają się mądrością i reformatorską wolą papieża Franciszka, który oświadczył, że katolicy nie muszą się mnożyć jak króliki, że troje dzieci na jedną parę to optymalna opcja. Jego intelekt aż poraża!
Szkoda, że nie powiedział tego w Chinach. Pewnie od razu zyskałby adekwatne do swej mądrości komentarze. U nas nawet widmo bezrobocia nie budzi krytycyzmu wobec tej wypowiedzi, choć są i sprawy znacznie ważniejsze. Jak wyglądałby świat, gdyby nagle wszyscy ludzie poszli za jego duchowym przykładem? Ziemia to wielka wyspa, w kosmosie co prawda, ale tylko wyspa. A skoro tyle się mówi o ekologii, to nawet papież powinien pewien podstawowy stopień wiedzy ekologicznej prezentować, przynajmniej na poziomie szkoły podstawowej. O szkodliwości i głupocie tezy o konieczności ciągłego wzrostu pisałem już w poście Koniec świata homo sapiens sapiens, ale polecam też historię Wyspy Wielkanocnej, która wyraźnie pokazuje, czym kończy się wzrost populacji powyżej granicy, którą wyspa jest w stanie znieść. O tym już jednak pisałem, więc tym razem o czym innym.






