Droga do Los Angeles
John Fante
Tytuł oryginału: The Road to Los Angeles
Tłumaczenie: Magdalena Koziej
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 220
Przeczytanie finalnej strony książki i zakończenie lektury danego dzieła niesie ze sobą dwie smutne konsekwencje. Nie dość, że żegnamy się z literackim światem oraz jego bohaterami, wykreowanymi przez pisarza, to musimy zmierzyć się także z wyborem kolejnej pozycji, na którą poświęcimy swój czas. A z tego, że podjęcie decyzji wcale nie jest rzeczą prostą doskonale zdaje sobie sprawę niemal każdy miłośnik słowa pisanego. Stosunek ilości potencjalnych interesujących lektur do czasu, którym dysponujemy na zapoznanie się z nimi jest zatrważająco wysoki – z tego powodu nie jeden czytelnik dokonuje selekcji z rozmysłem, poświęcając temu zajęciu wiele uwagi. W doborze przyszłej lektury pomagają wydawnicze serie, opinie krytyki oraz zaufanych osób, blogi poświęcone tematyce książkowej czy znajomość twórczości danego artysty. Jedną z opcji, które było mi ostatnio przetestować, jest także rekomendacja innego pisarza. W ten właśnie sposób dane mi było poznać Drogę do Los Angeles, Johna Fante. Czynnikiem decydującym o zakupie tej pozycji okazał się krótki napis na okładce autorstwa znanego mi i cenionego przeze mnie Charles’a Bukowskiego – Fante był moim bogiem!




