Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

czwartek, 6 listopada 2014

Dreptak pod Legnicą



Dziś postanowiłem odświeżyć nieco już zapomnianą, choć całkowicie niesłusznie, twórczość Andrzeja Waligórskiego (1926-1992) - polskiego aktora, poety, satyryka i dziennikarza. Dla mnie zawsze kojarzył się on będzie między innymi z prześwietnymi, dosadnymi, pełnymi humoru, ale również i głębszych znaczeń, opowieściami o Dreptaku.


Dziś zapraszam do wysłuchania Ballady o bitwie pod Legnicą w interpretacji Olka Grotowskiego:

środa, 5 listopada 2014

O miłości, która nie śmie wypowiedzieć swego imienia



Jan Guillou



Dandys


tytuł oryginału: „Dandy

tłumaczenie: Robert Kędzierski


projekt graficzny okładki: Mariusz Banachowicz

cykl: „Złoty wiek”  („Det stora århundradet”) część 2


wydawnictwo: Sonia Draga 2014


Od wielu, wielu, lat jestem wielbicielem twórczości powieściowej Jana Guillou - szwedzkiego pisarza, dziennikarza i scenarzysty urodzonego w 1944 roku. O dziwo, moja znajomość z jego dorobkiem nie zaczęła się od słowa pisanego, a od ośmioodcinkowego serialu telewizyjnego „Fiendens Fiende”, który kiedyś został wyemitowany w TVP pod tytułem „Wróg wroga”. Niepocieszony tym, iż nigdzie nie mogłem zdobyć polskiej ani angielskiej wersji językowej tej produkcji o Carlu Hamiltonie, szwedzkim klonie 007, sprawdziłem, czy nie wydano w naszym kraju powieści, na której film oparto. Wydano, i tak połknąłem bakcyla Guillou. Zawiedziony faktem, iż dotąd ukazały się u nas tylko trzy spośród wielu książek opowiadających o przygodach szwedzkiego agenta, doznałem jednak przyjemnego zaskoczenia, gdy nagle pojawiło się w naszych księgarniach „Zło”. Książka z całkiem innej półki; prawdziwe studium zła i przemocy. Potem było kolejne zaskoczenie. „Krzyżowcy” – saga rycerska o powstaniu państwa szwedzkiego. Niesamowity przeskok; prawie jakby Lem nagle napisał „Potop”. A teraz kolejna przepaść tematyczna pokonana; powstała saga „Złoty wiek”* opowiadająca o jeszcze innej epoce. Początek XX wieku. Czasy wielkich nadziei, wielkich przemian we wszelkich możliwych dziedzinach, od nauki, przez technologię, aż po politykę. Czas wielkich nadziei...

wtorek, 4 listopada 2014

Dziki Zachód po Polsku

Dziś zapraszam do obejrzenia krótkiego, ale niezwykle interesującego filmiku. Teoretycznie o „powrocie do macierzy” ziem polskich. W tym wypadku Świnoujścia. Ale nie tylko...

poniedziałek, 3 listopada 2014

O tolerowaniu zła



Za to się płaci. To kiedyś w przyszłości da o sobie znać. Przez trzydzieści lat dawało znać o sobie i będzie jeszcze dawać znać, i odezwie się jeszcze okrutniej.

Aleksandr Isajewicz Sołżenicyn (Александр Исаевич Солженицын) przemówienie z 1975

przytoczyła Diana West w niezwykle wartościowej książce „Wielkie kłamstwa Ameryki


foto: CC-BY-SA-3.0-nlVerhoeff, Bert / Anefo - [1] Dutch National Archives, The Hague, Fotocollectie Algemeen Nederlands Persbureau (ANEFO), 1945-1989, Nummer toegang 2.24.01.05 Bestanddeelnummer 927-0019

piątek, 31 października 2014

Goffredo Parise "Pryncypał" - W służbie Pana

Pryncypał

Goffredo Parise

Tytuł oryginału: Il padrone
Tłumaczenie: Aleksander Konicki
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Proza Współczesna
Liczba stron: 240




Praca to forma aktywności, do której jesteśmy przysposabiani on najmłodszych lat. Dla zdecydowanej większości ludzi jest ona nieodzownym elementem życia, warunkiem koniecznym, ponieważ pozwala zgromadzić finansowe środki, niezbędne do codziennej egzystencji. Spełnia ona także rolę warstwy ochronnej, buforu oddzielającego nas od głodu, ubóstwa, nędzy, zapewniając przy tym poczucie (niestety raczej iluzoryczne i kruche) trwałości, stałości, a więc bezpieczeństwa. Dobrze płatne zajęcie gwarantujące emeryturę oraz opiekę socjalną, jest także szansą na w miarę wygodne przejście przez życie, często uchodzi również za cel społecznego bytu. Trudno wyobrazić sobie ludzkość bez pracy, w związku z czym równie niemożliwe jest pominięcie tego aspektu naszej egzystencji przez literaturę, która zawsze oferuje interesujące i wielowymiarowe spojrzenie na treści istotne dla człowieka. Aby się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć po powieść Pryncypał autorstwa Goffredo Parise.

czwartek, 30 października 2014

O prawdzie




Prawda, która odbiera odwagę, ponieważ jest prawdziwa, i tak jest znacznie wartościowsza niż najbardziej stymulujący fałsz.”


Aleksandr Isajewicz Sołżenicyn (Александр Исаевич Солженицын)

przytoczyła Diana West w niezwykle wartościowej książce Wielkie kłamstwa Ameryki

foto: CC-BY-SA-3.0-nlVerhoeff, Bert / Anefo - [1] Dutch National Archives, The Hague, Fotocollectie Algemeen Nederlands Persbureau (ANEFO), 1945-1989, Nummer toegang 2.24.01.05 Bestanddeelnummer 927-0019

środa, 29 października 2014

O wadze stylu






Z chwilą gdy człowiek zaakceptuje język ideologii, pozwala, aby wraz z językiem odebrano mu jego świat psychiczny i jego poczucie szacunku do samego siebie. Choćby posłużył się oficjalnym językiem zupełnie nieumyślnie, jest teraz częścią ideologii i, by tak rzec, zawarł pakt z diabłem (...).”



Alain Besançon


przytoczyła Diana West w niezwykle wartościowej książce Wielkie kłamstwa Ameryki

wtorek, 28 października 2014

Faszyzm, komunizm, islam...





Diana West



Wielkie kłamstwa Ameryki.

Tłumienie niewygodnej prawdy historii.

Szpiegowska Rosja manipuluje – dokumentalny thriller.



tytuł oryginału: American Betrayal: The Secret Assault on Our Nation's Character.

tłumaczenie: Barbara Gadomska

wydawnictwo: A.M.F. Plus Group 2014

liczba stron: 465,  w tym 52 strony przypisów



Jeszcze kilka dni temu imię i nazwisko Diana West niczego mi nie mówiło, choć ta urodzona w 1961 w Hollywood w Kalifornii publicystka i pisarka ma ugruntowaną pozycję w amerykańskich mediach i często porusza kontrowersyjne tematy.

Biorąc do ręki jej książkę, miałem mieszane uczucia. Jak zwykle tytuł i podtytuł w polskim wydaniu znacząco różny od oryginału. W dodatku ta końcówka drugiego podtytułu: „dokumentalny thriller” i początek notki na tylnej okładce: częściowo dokumentalny thriller, częściowo narodowa tragedia. Ciekawe, co autor miał na myśli – thriller, czyli dreszczowiec, to literatura piękna, rzecz zmyślona. Więc co? Drakula oparty na faktach? I gdzie przebiega granica pomiędzy tymi częściami, o których mowa? Narodowa tragedia nie jest dreszczowcem i nie jest dokumentalna, a jakiś (jaki?) dreszczowiec jest dokumentem? Nie wspominałbym o tym może tak wyraźnie, ale... Później okazało się to ważne, więc w swoim czasie wrócimy do tego.