Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

niedziela, 27 października 2013

Einstein o przyszłości



Nie myślę nigdy o przyszłości.
Wystarczająco szybko pojawia się sama.


Albert Einstein

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

sobota, 26 października 2013

O czasie wolnym




Większość dorosłych Amerykanów jest zdania, że praca wcina się w sam środek ich dnia – dokładnie wtedy, gdy czas wolny ma największą efektywność.

The Onion, 12 czerwca 2007

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

piątek, 25 października 2013

"John Piekło" Didier Decoin - Trzy boki miłości

 Okładka książki John Piekło

John Piekło

Didier Decoin 

Tytuł oryginału: John L'Enfer
Tłumaczenie: Malina Stachurska-Wyglądałowa
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Wydawnictwo: Współczesna Proza Światowa
Liczba stron: 305





Książki są niczym ludzie – wielu z nas zwraca uwagę na ich prezencję, wygląd zewnętrzny, chociaż doskonale zdajemy sobie sprawę, że najistotniejsza jest treść. Słowa, zdania, wyrazy, myślowe konstrukcje – to one zawierają sedno idei, które autor pragnie przekazać czytelnikowi. Okładka może jednak w pewien sposób tę wewnętrzną wartość podkreślać, komponować się z nią i harmonicznie współgrać. Zdarzają się okładki, które zazębiają się z powieścią niemal doskonale, stanowiąc jej uzupełnienie, czy nawet swego rodzaju możliwy klucz interpretacyjny. Niewątpliwie wspaniałym wyglądem może poszczycić się powieść John Piekło, dzieło francuskiego prozaika, laureata nagrody Goncourtów, Didiera Decoina, wydana na łamach Państwowego Instytutu Wydawniczego. Czarne niczym smoła niebo, na którym zarysowują się potężne acz niewyraźne sylwetki drapaczy chmur, wesoło skrzące się feerią barw, spoglądające na czytelnika kolorowymi oczami okien – wszystko to znakomicie oddaje ducha powieści. Budynki, czy raczej ich kontury, nocne obrysy skrywają w sobie tajemnice, które noszą w sobie ich byty. W końcu mrok od zawsze kojarzy się z nieznanym, niezbadanym, a przez to szczególnie godnym uwagi, prowokującym do poznania. Jak te potężne budowle prezentują się w świetle dnia? Czy faktycznie sięgają nieba? Czy faktycznie plączą się wzajemnie w miłosnych uściskach?

O teraźniejszości holistycznej



Dzień wczorajszy jest już sennym wspomnieniem
Dzień jutrzejszy jest jedynie wyobrażeniem
Ale dobrze przeżyty dzień dzisiejszy uczyni
każde wczoraj snem o szczęściu, a każde jutro wyobrażeniem pełnym nadziei.


Starożytna myśl indyjska

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

czwartek, 24 października 2013

O komputerach




Kiedyś ludzie scedowali myślenie na maszyny z nadzieją, że dzięki temu będą wolni, ale umożliwili tylko innym ludziom i ich maszynom ujarzmienie siebie.


Diuna Frank Herbert

środa, 23 października 2013

O potrzebie stabilizacji



W społeczeństwie, które jest politycznie i gospodarczo niestabilne, nie jesteś w stanie przewidzieć przyszłości z punktu widzenia teraźniejszości. (…) Reguły życiowej gry wydają się zmieniać zupełnie przypadkowo, dlaczego więc miałbyś inwestować w przyszłość? Zapewne nie zdecydujesz się na to. Będziesz raczej wolał skupić się na teraźniejszości.

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

wtorek, 22 października 2013

Gdzie 100 milionów Wałęsy, 3 miliony mieszkań Kaczyńskiego i inwestorzy z Kataru by PO?



Rządowe statystyki mówią, że średnia pensja w Polsce to ok. 3600 zł. To znaczy, że średnie składki emerytalne to 703,08 zł miesięcznie - procent Składki emerytalnej do ZUS jest stały, określony ustawowo. Liczba pracujących na koniec II kw. 2011 to 16.163 mln. Możecie te Dane sami zweryfikować przeglądając oficjalne strony rządowe, sięgając do oficjalnych statystyk GUS. Miłej zabawy. Ale co z Tego wynika?? BARDZO WIELE, a właściwie BARDZO DUŻO. Dużo czego?? PIENIĘDZY, oczywiście. Pomnóżcie urzędową i oficjalną liczbę zatrudnionych i oficjalną i bardzo urzędową średnią składkę emerytalną do ZUS. Powinno Wam wyjść miesięcznie 11.375.519.400 zł, czyli ponad jedenaście miliardów trzysta siedemdziesiąt pięć milionów. To gigantyczne pieniądze, a jest to Tylko składka emerytalna. Bawmy się dalej: pomnóżcie to razy 12 miesięcy, a wyjdzie na to, że w skali roku jest to 136.506.232.800 zł. Kończą się Wam okienka w kalkulatorze? Mnie też. Zatem powiem, że jest to słownie ponad 136 miliardów 506 milionów zł w roku. Mamy w Polsce około 5 mln emerytów, dokładnie - w marcu 2011 - było ich 4,979 mln. To znowu wg oficjalnych, rządowych i jedynie słusznych i poprawnych statystyk. Rencistów nie liczę, Bo już na pewno nie zmieszczą mi się w kalkulatorze, a poza tym - na nich jest OSOBNA składka!!!. Wychodzi mi zatem na to, że rocznie jest to średnio 27.301 zł na emeryta, czyli miesięczna emerytura średnio powinna wynosić 2.275,00 zł. Tymczasem średnia emerytura - znowu wg rządowych, oficjalnych i jedynie słusznych i poprawnych statystyk wynosiła w tymże marcu 2011 zaledwie 1721,00 zł. Czyli o 554 mniej niż wynika ze składek wyliczonych na podstawie danych statystycznych rządu RP, GUS, ZUS, KRUS i każdy inny SRUS. Jak policzycie dalej, to wyjdzie Wam NADWYŻKA rzędu 32% w stosunku do wydatków na Emerytury (czyli średnio ZUS jest na plusie około 2,5 miliarda zł miesięcznie, czyli 30 miliardów Rocznie!!!). Tymczasem, rząd ubolewa, że budżet dopłaca ponoć do emerytur dziesiątki miliardów rocznie. Jesteście zdumieni?? To przeliczcie jeszcze raz. Też liczyłem, bo nie wierzyłem. Wniosek jest taki: ktoś z trójki: GUS, ZUS, Rząd RP łże. ŁŻE W BEZCZELNY SPOSÓB. Gorzej: dopuszczam możliwość, że łże więcej niż jeden, a nawet że łżą (…) Proszę sobie wyobrazić, jaka gigantyczna nadwyżka powstanie przy wydłużeniu czasu pracy potrzebnego do osiągnięcia wieku emerytalnego (co już nastąpiło – przyp. A.V.). Oczywiście, pracy tej i tak nie ma, a bezrobocie zamiast maleć wciąż rośnie, co również potwierdzają dane oficjalne. Na co ma pójść taka nadwyżka?? Na zrzutkę na Greków?? Włochów?? By żyło im się jeszcze lepiej?? Gdzie jest kasa ???

Tekst ten dojrzałem na forum, a ponieważ zmusza do myślenia, a autor, choć anonimowy, zachęca do powielania i rozpowszechniania, więc niniejszym to czynię.

poniedziałek, 21 października 2013

O Dalajlamie, szczęściu i przeszłości



Według Dalajlamy, szczęście nie jest osiąganym przez nas statycznym stanem. To ulotny cel, do którego musimy stale zmierzać. Podobnie dzieje się z przeszłością. Nawet szczęśliwa przeszłość podlega stałej rekonstrukcji.

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

Autorem zdjęcia jest LucaGTen plik udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.5