„Per aspera ad astra” to tytuł prequela do cyklu powieściowego „Pola dawno zapomnianych bitew: Bukowski” pióra rodzimego współczesnego autora Roberta J. Szmidta specjalizującego się w fantastyce. Dotąd, o ile mnie pamięć nie myli, nie miałem do czynienia z jego twórczością, więc nauczony smutnym doświadczeniem z poziomem większości polskich żyjących pisarzy byłem pełen raczej obaw niż nadziei. Wybrałem wersję audio z głosem Wojciecha Masiaka.
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
środa, 31 grudnia 2025
poniedziałek, 29 grudnia 2025
"Asymetria" Lisa Halliday - O tożsamości, roli fikcji i możności samostanowienia
Lisa Halliday
Asymetria
Tytuł oryginału: Asymmetry
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 262
Format: .epub
Poprzez pojęcie symetrii w matematyce (geometrii) rozumiemy taką właściwość figur brył lub obiektów matematycznych, że istnieje dla nich należące do pewnej zadanej klasy przekształcenie, które odwzorowuje dany obiekt na niego samego. W powszechnym ujęciu symetria z reguły jest przejawem harmonii, równowagi, proporcji – jest jednoznaczna z uporządkowaniem, co stanowi przeciwwagę dla entropii, bogini Wszechświata przesiąkniętego chaosem. Celowe naruszenie symetrii jest więc często równoznaczne z wprowadzaniem dysonansu, czy zwiększaniem napięcia, co może stanowić bodziec skłaniający do tego, by baczniej przyjrzeć się danemu zagadnieniu. Świetnym przykładem takiego prowokującego zaburzenia jest powieść Asymetria pióra amerykańskiej pisarki Lisy Halliday (1976).
niedziela, 28 grudnia 2025
Jeffrey Archer "Czy powiemy pani prezydent?" - obraz polskiego bałaganu
Powieść "Shall we Tell the President?" pióra brytyjskiego autora Jeffreya Archera, jednego z najlepszych powieściopisarzy ever, jest zarazem dowodem na to, że Polak potrafi, i tego, że jak nikt inny potrafi wprowadzić wszędzie bałagan (delikatnie mówiąc).
Pierwotne polskie tłumaczenie Stefana Wilkosza nosiło tytuł "Czy powiemy prezydentowi?" i poznałem je w formie audio z głosem Leszka Teleszyńskiego. I jest super.
Potem, w związku z konfliktem między fabułą powieści i faktycznym przebiegiem historii, w ponownym tłumaczeniu i za zgodą Archera, Wilkosz zmienił protagonistę (Edward Kennedy) na protagonistkę (Florentyna Kane). Zmieniono więc i tytuł na "Czy powiemy pani prezydent?" No i na pierwszy rzut oka super, bo po pierwsze historia zawarta w powieściowej fabule przestała zgrzytać z rzeczywistą historią, a po drugie w tej wersji książka stała się trzecią częścią cyklu "Kane i Abel". Polak potrafi? Potrafi, tylko że nie do końca... Jak zawsze...
Drugą wersję poznałem w wersji audio z tym samym lektorem i niestety widać, że wszyscy tak się zachłysnęli genialnością swej wersji, że nikomu, począwszy od tłumacza, przez redaktorów, koretkę, dźwiękowców i na samym lektorze kończąc, nie chciało się poprawić pozostałości z pierwotnego tłumaczenia. No i mamy kwiatki typu "prezydent powiedział" w tekście, w którym prezydent już nie jest mężczyzną. Żenada. Mało tego. Popatrzcie na blurby i zajawki pod wydaniami opatrzonymi jeszcze tytułem "Czy powiemy prezydentowi". Nie wiem jak na papierze, ale w necie stare wydania, dalej z męskim tytułem i protagonistą są opatrzone tekstami od wersji z Florentyną. Żenada.
No, ale w kraju Zulu-Gula porządek i logika za bardzo by dziwiły. A sama powieść? Obie wersje świetne, choć oczywiście Florentynowa lepsza.
Archer jak zawsze super. Każdemu, komu spodobały się poprzednie części "Kane i Abel" ta też się spodoba. Gorąco polecam.
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/b4t636
poniedziałek, 22 grudnia 2025
"Lekki bagaż" Anna Cieplak - O stygmatyzacji i Polsce powiatowej
Anna Cieplak
Lekki bagaż
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 211
Seria: Proza PL
Format: .epub
Człowiek to wysoce zindywidualizowany homeostat, który w niemałej mierze kształtowany jest przez docierającego do niego bodźce. Wpływ otoczenia – najbliższych, grupy rówieśniczej, wychowawców – jest niebagatelny w kwestii formowania się ludzkiej osobowości. Nie mniej ważkie są nabyte doświadczenia, zarówno te pozytywne jak i negatywne, które także odciskają piętno na człowieczej psychice. Dorzucając do tego przypadek – złośliwy chichot kapryśnej fortuny, za nic mającej sobie ludzkie plany i mniemania o sprawczości – mamy komplet czynników zewnętrznych, które wspólnie z genowym wyposażeniem decydują o tym, kim jesteśmy. O tym, jakie znaczenie mają poszczególne składowe trudno jest jednoznacznie wyrokować – pewne jest natomiast to, że trudne i bolesne przeżycia z przeszłości mogą rzucać się długim cieniem na naszą teraźniejszość, która staje się ciągiem drażliwych resentymentów. Owe traumy mogą stanowić dla nas ogromny balast, który niezwykle trudno jest dźwigać w pojedynkę, o czym przypomina nam Anna Cieplak (1988), polska pisarka, animatorka kultury i aktywistka miejska, autorka powieści Lekki bagaż.
niedziela, 21 grudnia 2025
Ian Fleming „Casino Royale” - coś dla erotomanów przedszkolaków
Tak mnie jakoś naszło, by poznać literackie pierwowzory wszystkich filmowych Bondów. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale pierwszy krok zaliczyłem, a było nim „Casino Royale” Iana Fleminga. Wybrałem wydanie audio z głosem Leszka Teleszyńskiego, na podstawie tłumaczenia Rafała Śmietany.
środa, 17 grudnia 2025
Camilla Läckberg „Złota klatka” - perfekcyjny obraz częstej patologii
Camilla Läckberg ze swoją "Sagą o Fjällbace" była moją ulubioną przedstawicielką (a może nawet i twórczynią) kanonu, który określiłbym jako szwedzki rodzinny kryminał społeczny. Rodzinny, gdyż jej protagoniści, wbrew obowiązującym obecnie w powieściach detektywistycznych modom, nie są ani ułomni, ani źli, ani nie tworzą dysfunkcyjnych, patologicznych związków, są po prostu normalni. Sięgając po „Złotą klatkę” otwierającą trylogię „Faye” („Faye's Revenge”) nie wiedziałem kompletnie czego się spodziewać, gdyż tradycyjnie, by nie psuć sobie zabawy, nie przeprowadziłem żadnego researchu; nie czytałem nawet blurba. Wybrałem audiobooka z głosem Joanny Jeżowskiej (tłumaczenie Ingi Sawickiej) i zacząłem słuchać.
Pierwsze wrażenie - O Mater Dei! Co ona spłodziła?! Obyczajówka, w dodatku słaba, a w dodatku lektorka, za którą nie przepadam. No, ale po pewnym czasie się zaczęło! I trzymało do końca.
Co to za książka? Nie kryminał, choć zbrodnie będą. Obyczajówka, fakt, ale jaka! Rewelacja. A o czym?
* o złych wyborach i cenie miłości ponad wszystko
* o tym jak się okazuje, czy miłość to miłość, czy tylko zauroczenie
* o tym, jak czas sprawdza, co było właściwe, prawdziwe, a co było tylko złudzeniem
Parafrazując Calka Perechodnika dzieło jest dedykowane podłym mężczyznom i głupim kobietom. „Złota klatka” to perfekcyjny obraz jakże częstej patologii błędnie branej za miłość do partnera, a polegającej na miłości do własnego wyobrażenia innej osoby i samooszukiwaniu się, by nie zauważyć, jaka ta osoba jest w rzeczywistości. Szkoda tylko, że obraz kobiety/mężczyźni jest czarno-biały, no ale i tak polecam. Świetna rzecz, nawet audiobook.
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/b4t636
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




