wtorek, 26 maja 2020

Stephen King - Ukryte okno, ukryty ogród




Stephen King

Ukryte okno, ukryty ogród

z tomu Cztery po północy
tytuł oryg. Secret Window, Secret Garden
tłumacz: Paweł Korombel
czyta: Wojciech Żołądkowicz
wydawca: Wydawnictwo Albatros
długość: 6 godzin 7 minutAutor: 
ISBN: 978-83-8125-821-0
data wydania: 29 listopada 2019


Audiobook Wiosna nadziei: Skazani na Shawshank w którym w roli lektora wystąpił Zbigniew Zapasiewicz, bardzo mi się spodobał, choć wersję filmową tego opowiadania, dzięki różnorodności programowej oferowanej przez polską telewizję, znam niemal na pamięć. Idąc za ciosem sięgnąłem po kolejne dziełko Stephena Kinga w postaci książki mówionej, a mianowicie opowiadanie Ukryte okno, ukryty ogród pochodzące z tomiku Cztery po północy. Tak jak w przypadku Skazanych na Shawshank i Ukryte okno doczekało się znanej ekranizacji. Wersja filmowa otrzymała tytuł Sekretne okno (Secret Window, 2004) a w roli głównej wystąpił Johnny Depp wspomagany przez Johna Turturro. Film Davida Koeppa ogląda się z przyjemnością głównie dzięki znakomitej grze aktorskiej tego duetu. Johnny Depp wzniósł się na wyżyny swego wielkiego talentu tworząc prawdziwie natchnioną rolę a John Turturro sekunduje mu z nie gorszym efektem. Niestety, sama fabuła nie jest najmocniejszą stroną tego obrazu i jak łatwo się domyślić, przyczyny należy szukać w literackim pierwowzorze.



Znany pisarz Mort Rainey, po rozwodzie przenosi się do domu nad jeziorem, by dojść do siebie i odzyskać wenę twórczą. Z trudem budowany spokój zostaje jednak kompletnie zburzony, gdy na jego progu pojawia się nieznajomy (John Shooter - przyp. AV), który twierdzi, że Mort ukradł mu powieść. Autorowi bestsellerów nie pozostaje nic innego, jak znaleźć sposób na udowodnienie, że nie popełnił plagiatu. Ale sprawa nie jest prosta, zwłaszcza że zarzucający mu ten czyn człowiek robi się coraz bardziej agresywny.


Przytoczywszy notkę wydawcy tak naprawdę wyczerpałem temat konstrukcji utworu. Początek interesujący, z potencjałem, niestety poprowadzony w sposób dość schematyczny. Co prawda dopiero pod koniec nabieramy pewności who is who, co daje tym, którzy nie znają zakończenia odpowiednią dozę napięcia i niepewności, ale mam wrażenie, że tym razem, dzięki mistrzostwu wspomnianego duetu aktorskiego, wersja filmowa w przeciwieństwie do Skazanych daje odbiorcy więcej niż pierwowzór literacki, co już dla Kinga komplementem nie jest. Skłaniam się ku opinii, że Ukryte okno, ukryty ogród to proste odcinanie kuponów od Lśnienia – ten sam temat człowieka, którzy pod presją tworzy równoległą rzeczywistość i drugą osobowość. Na osłodę muszę powiedzieć, że choć na problem mnogich osobowości zapatruję się bardzo, bardzo krytycznie, to King przynajmniej potrafił logicznie, naturalnie i przekonująco przedstawić przemianę Morta Rainey’a w Johna Shootera, co udało się niewielu pisarzom.


Jeśli ktoś jeszcze nie oglądał filmu, to bardzo go przepraszam za to delikatne spojlerowanie; pozwoliłem sobie na nie, gdyż nie wierzę, by ktoś taki się trafił wśród czytelników moich tekstów; byłoby to dla mnie miłym zaskoczeniem. Pozostałym muszę z przykrością powiedzieć, że po Ukryte okno, ukryty ogród w wersji czytanej nie warto sięgać choć interpretację Wojciecha Żołądkowicza oceniam jako bardzo udaną. Mimo przyjemności z obcowania z mistrzowskim warsztatem Kinga i ogólnie wysokiej oceny, jaką wystawiam Ukrytemu oknu, miałem cały czas poczucie straty czasu z powodu wtórności wobec treści i emocji, które pamiętam z filmu. Jak łatwo się domyślić, musi to też dotyczyć wersji drukowanej – lepiej więc poczytać coś innego, choćby nawet Kinga właśnie, niż tracić czas na rzecz, która jest wszystkim aż za dobrze znana. W Skazanych udało się tego uniknąć – świetnie bronią wyższości słowa nad obrazem – ale tutaj już tak niestety nie jest, o czym z przykrością Was informuję


Wasz Andrew


  • nie podobała mi się
  • była w porządku
  • podobała mi się
  • naprawdę mi się podobała
  • była niesamowita

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)