piątek, 1 lutego 2013

Weź paragon

I puknij się w łeb!  



Znów, jak co roku, niewolnikom, w jakich się zmienia nasze społeczeństwo, władza miesza w głowach przy użyciu mass mediów jej powolnych i setek dziennikarzy zbyt spolegliwych, lub po prostu zbyt głupich, by samodzielnie pomyśleć.

"Do 24 lutego trwa ogólnopolska akcja "Weź paragon". W jej ramach urzędnicy, ale też i mieszkańcy miasta mogą sprawdzić, czy sprzedawcy lub wykonawcy usługi wydają paragony."*

A przez cały rok to nie mogą? Po co utrzymywane z naszych pieniędzy urzędasy wydają pieniądze na reklamowanie i organizowanie takich akcji, skoro tak powinno być przez cały rok? Czyż nie przyznają tym samym, że przez resztę roku nie robią tego, za co biorą pieniądze?

„Weź paragon.” Sam se weź! Idź do księdza i weź paragon. Do adwokata, do lekarza albo nauczyciela ze szkoły publicznej, który nie widzi niczego zdrożnego w udzielaniu płatnych korepetycji uczniom swej własnej klasy, których powinien skutecznie uczyć w trakcie lekcji w szkole. Jak to jest, że organy państwa z uporem maniaka ścigać będą szarego, biednego obywatela za przysłowiowy grosz, ale w ogóle nie są zainteresowane w ściganiu wielkich i bogatych, których dochody pozostają poza wszelką kontrolą?

Pamiętacie historię Ala Capone? Karierę tego chyba najbardziej rozpoznawalnego ze wszystkich mafiosów w historii świata przerwał nie kto inny jak urząd skarbowy. Czy nasza skarbówka pogrążyła choćby jednego polskiego Capona? Z tego, co widzimy, to najchętniej czepia się gospodyń wiejskich organizujących tradycyjne loterie na Święto Strażaka, taksówkarzy i drobnych sklepikarzy. Czemu nie interesują ich nierównie większe przepływy kapitałowe – choćby palestra, kler i lekarze. Nauczyciele to osobna sprawa. To prawdziwe święte krowy, o czym już kiedyś pisałem, ale od upadku komuny całkiem stracili pozory przyzwoitości. Pod okupacją ZSRR w każdej szkole każda złotówka przyjęta od ucznia musiała być kwitowana, niezależnie od tego, na co była przeznaczona. Teraz pokwitowanie jest wyjątkiem, a normą mafia style.

Rozumiem, że ze względów politycznych władza może chcieć zwolnić z podatków pewne grupy społeczne. Nie te biedne, ale te wpływowe. Silne finansowo lub politycznie, choćby przez mocne związki zawodowe. Jestem temu absolutnie przeciwny, ale rozumiem. Nie rozumiem natomiast, dlaczego zwalnia je z ewidencjonowania dochodów. Jeśli władza chce, niech da im stawkę podatkową zero, ale niech ewidencjonują swe dochody tak, jak każdy inny obywatel. Przecież teraz już naprawdę nikt w Polsce nie wie, nawet w przybliżeniu, jaka jest skala tych przywilejów. Jakie byłyby wpływy z podatków, gdyby kasy fiskalne dostali księża, nauczyciele, prawnicy i lekarze. A może o to chodzi. Może społeczeństwo nie przełknęłoby tego? Dlatego nie biorę paragonów. W d… sobie ich przecież nie wsadzę, a na co innego mi się nie przydadzą.


Wasz Andrew


*http://wodzislawslaski.naszemiasto.pl/artykul/1710289,wez-paragon-akcja-ogolnopolska-mamy-prawo-zadac-paragonu-od,id,t.html

13 komentarzy:

  1. Przed chwilą rozbawił mnie ktoś informacją telefoniczną a teraz Ty tym ostatnim zdaniem.
    "Kocham" akcje tego typu - przynajmniej raz w roku pokazują, że coś robią. I tak brniemy w te absurdy, którymi nas raczą co krok, przy okazji okradając na każdym kroku. Po prostu nie trzeba się dawać wkręcać nikomu kierując się w miarę możliwości własnym rozsądkiem. Ale być może nie wszyscy tak mogą, o czym świadczą różne historie dotyczące zwykłych, poszkodowanych ludzi, gdy wielcy są pod parasolem ochronnym, jak nie tych to tych.)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaką czcionkę używasz na blogu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za poprawienie humoru...chociaż wiesz co, może w d... sobie nie wsadzisz, ale faktura można się zawsze podetrzeć na ten przykład, bo takim paragonem maleńkim to chyba nie...
    jak tam sprawa pisarza ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie akcja jest zbędna. Wiadomo, że teraz będą wydawać paragony, przecież ludzie patrzą!
    Ale tak poważnie. Jak robię większe zakupy to zawsze biorę ze sobą paragon i nim oddalę się od sklepu, uważnie go studiuję, czy ktoś nie wprowadził mnie w błąd. Niby złotówka czy dwie to niewielka pomyłka, jednak jak tak dodać te pomyłki do siebie to niejedna rodzina by na tym skorzystała.
    Także czasem biorę, czasem nie. Jak potrzebuję paragon to stoję i czekam. Gdy się nie doczekam, wówczas żądam. Ale paragon od nauczyciela, lekarza, prawnika... Ciekawa sprawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę, to ja zawsze biorę paragon lub fakturę. Ale nie jako dokument fiskalny, a jako dowód zakupu; pod kątem ewentualnej reklamacji :)

      Usuń
  5. Niedługo to będą te paragony fruwać, bo jeszcze trochę, to będą wydane za to, że oddychamy. Chory kraj...

    OdpowiedzUsuń
  6. o tak księzulką się dosapac za te wszystkie "co łaska", na Mszy, po Kolendzie, za pogrzeby, śluby, komunie i bierzmowania...ale by się każdy zdziwił ile taki wyciąga;) Dajmy na to pogrzeb - dwa tysie. Dostał ktoś kiedyś na to fakturę?
    Nauczyciele, szczególnie pseudo psorkowie to samo - choć nie na aż tak duże sumy, o lekarzach nie wspominając... jak moja siostra chorowała to oczywiście dodatkowy fundusz musiał pójść na cele dokładnego wywiedzenia się co jej jest... a jak jakaś babeczka po sąsiedzku kiełbasę swojską sprzeda to jej panie ze skarbowego przylatują zarótko żeby sprawdzić czy się kara nie należy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twoje posty, a tytuł mało nie zwalił mnie z krzesła, ciekawa jestem ile jeszcze absurdów masz w zanadrzu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź paragon od księdza:)


      http://www.facebook.com/pages/Kampania-spo%C5%82eczna-We%C5%BA-paragon-od-Ksi%C4%99dza/518453674863324

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)