piątek, 17 lutego 2012

Przysięga otchłani



Jean-Christophe GRANGE

Przysięga otchłani
(Le Serment Des Limbes)

Przysięga otchłani to trzecia powieść autora Purpurowych rzek, którą miałem okazję przeczytać. Świadomie nie używam zwrotu „miałem przyjemność, a dlaczego, o tym za chwilę.

Paryski policjant Mathieu Durey dowiaduje się, że jego przyjaciel i kolega Luc Soubeyras, również z wydziału zabójstw, próbował popełnić samobójstwo. Otarł się o śmierć kliniczną i w stanie śpiączki leży w szpitalu. Dlaczego posiadający szczęśliwą rodzinę mężczyzna, żarliwy katolik, targnął się na swoje życie? Stres? Nierozwiązana sprawa? Mathieu postanawia pójść tropem ostatniego dochodzenia Luca. Musi sięgnąć w odległą przeszłość. Czternaście lat temu nieznany sprawca utopił w studni małą dziewczynkę. Niedawno bestialsko zabito jej matkę. Przypadek? Ciało kobiety rozłożyło się tylko w połowie, druga połowa została nietknięta. Rytualny mord? Luc odkrywa, że podobną metodą zamordowano także inne osoby. Sprawcy tych zbrodni twierdzili, że popełnili je z podszeptu diabła. A może prawda jest jeszcze bardziej przerażająca i za wszystkimi zabójstwami stoi Szatan w ludzkiej postaci? – Taką właśnie notką kusi nas okładka tej książki. Co w rzeczywistości znajdziemy w środku?

Mój pierwszy kontakt z Jeanem-Christophe GRANGE, podobnie jak wielu innych, miałem za pośrednictwem filmów. Zaczęło się oczywiście od Purpurowych rzek. Zachęcony i przeświadczony, iż powieść jest zwykle lepsza niż film na niej oparty, sięgnąłem po inne powieści tego pisarza. Purpurowe rzeki zostawiłem na później, jak się potem okazało chyba ad calendas Graecas. Na pierwszy ogień, raczej przypadkowo, poszło Imperium Wilków. Potem był Kamienny krąg, a teraz Przysięga otchłani.

Nie będę opisywał fabuły Przysięgi otchłani; musi Wam wystarczyć zacytowana notka wydawcy. Nie chcę odbierać przyjemności rozszyfrowywania tajemnicy tym, który zdecydują się przeczytać tę powieść.

Przysięga otchłani to powieść kryminalna. Można dopatrzyć się w niej też elementów innych gatunków, ale dla mnie jest to jednak kryminał; wydziwniony, wysztuczniony, ale kryminał. Język jest barwny, ale psuje to w znacznym stopniu duża ilość błędów. Nie wiem, kto za nie odpowiada: autor, tłumacz czy wydawca, ale to aż razi. Wiem, iż to bolączka wielu dzisiejszych wydawnictw, które chyba oszczędzają na ostatecznej korekcie i są żałosne w porównaniu z wydaniami z czasów komuny, niemniej jest to wielki minus. Ta powieść, podobnie jak dwie poprzednie, lepiej chyba by się prezentowała po przeniesieniu na ekran, co by ją spłaszczyło, a przede wszystkim skróciło. Jest gruba i długa, ale tak naprawdę niczego ciekawego w niej nie znajdziemy. Motywy kierujące bohaterami, ich konstrukcje psychiczne i realia w których się obracają są tak nierealne, że w trakcie lektury narastała we mnie coraz to większa obawa, jak też w zakończeniu autor to wszystko wyjaśni, rozwikła i uzasadni. Owszem, Grange umie budować nastrój, napięcie i klimat, lecz na tym daleko się nie zajedzie. Gdy się okazuje, że za tym wszystkim nie stoi żadna rzeczywista siła sprawcza, że to epatowanie cudacznymi zbrodniami jest bezsensowne, to po zakończeniu lektury stwierdzamy: - Nuda!!! Gdyby takim piórem dysponował ktoś z sensownymi pomysłami na powieść, to powstałoby arcydzieło. Niestety tak nie jest i jest to chyba ostatnia powieść tego autora, po jaką sięgnąłem – beznadzieja.

Jeśli koniecznie chcecie to przeczytać, skorzystajcie z biblioteki. Kupować Przysięgi otchłani absolutnie nie warto. Dla mnie w starej skali ocen bardzo naciągane cztery z wielkim minusem. To cztery za klimat, a baty za całą resztę. Jeśli macie jakiś wybór, to poszukajcie czegoś innego. Lektura tej powieści, choć jest pewną przyjemnością, zabiera dużo czasu, który na pewno można poświęcić na coś bardziej wartościowego.


Wasz Andrew

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)