piątek, 16 listopada 2018

Margaret Atwood "Życie przed mężczyzną" - Damsko-męskie zmagania

Życie przed mężczyzną

Margaret Atwood

Tytuł oryginału: Life Before Man
Tłumaczenie: Maria Zborowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 320
 
 
 
 
Miłość to emocja, która wymyka się prostym schematom i nie daje zamknąć się w klarownych definicjach. Sprawy nie ułatwia fakt, że uczucie to przez różnych ludzi postrzegane jest w zupełnie odmiennych kategoriach i tak podczas gdy jedni sądzą, że mają do czynienia jedynie z zauroczeniem, druga strona może być przekonana o głębokiej afektacji. Wszystko ulega jeszcze większym komplikacjom, kiedy poszczególne jednostki starają się tworzyć nowe formy i zaczynają budowę miłosnych wielokątów – najpopularniejszą tego typu figurą jest oczywiście trójkąt, który bardzo często pojawia się w literackich dziełach. Po to sprawdzone rozwiązanie sięga także Margaret Atwood, autorka powieści Życie przed mężczyzną.

piątek, 9 listopada 2018

Shūsaku Endō "Samuraj" - Niewdzięczna rola pionka

Samuraj

Shūsaku Endō

Tytuł oryginału: Samurai
Tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX
Liczba stron: 272
 
 
 
 
 
Shūsaku Endō (1923 – 1996) to japoński literat, którego twórczość w sporej mierze została ukształtowana przez religię, przyjętą przez jego matkę. Kobieta wkrótce po rozwodzie przeprowadziła się wraz z dwójką synów do Kobe (1933), do rodziny swojej siostry. W tym mieście poznała zakonnice, pod wpływem których otwarła się na naukę o religii chrześcijańskiej, w rezultacie czego przyjęła chrzest. Na lekcje religii posłani zostali też synowie i w taki właśnie sposób Shūsaku Endō zetknął się z przesłaniem Jezusa,  które nie pozostało bez wpływu na dorobek pisarski artysty. Najgłośniejszym dziełem Japończyka traktującym o chrześcijaństwie jest książka Milczenie (1966), która całkiem niedawno doczekała się ponownej ekranizacji i to w reżyserii samego Martina Scorsese. Warto jednak wiedzieć, że Milczenie to nie jedyna pozycja pióra Shūsaku Endō poruszająca tematykę chrześcijaństwa w Kraju Kwitnącej Wiśni. Równie ciekawym i wartościowym tytułem jest Samuraj (1980), opublikowany na łamach Instytutu Wydawniczego PAX w przekładzie niezastąpionego Mikołaja Melanowicza.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Ernst Jünger "Szklane pszczoły" - Jutrzejsze zagrożenia

Szklane pszczoły

Ernst Jünger

Tytuł oryginału: Gläserne Bienen
Tłumaczenie: Lech Czyżewski
Wydawnictwo: Korporacja Ha!art
Liczba stron: 200






Przyszłość to wielka niewiadoma, której kształtu nie sposób przewidzieć ze stuprocentową trafnością. Ale ta trudność w odgadywaniu jej oblicza wcale nie zniechęca kolejnych śmiałków (wśród nich nie brak literatów), którzy podejmują się próby nakreślenia tego, co dopiero się wydarzy. Te konfrontacje nierzadko kończą się efektowną klęską, którą szybko zasnuwa kurtyna zapomnienia, ale zdarzają się też prognozy – mimo iż nie w pełni celne i częściowo zdewaluowane – przykuwające uwagę nawet pomimo wielu lat, jakie upłynęły od momentu ich wysnucia. Dobrym przykładem jest powieść Szklane pszczoły, pióra Ernsta Jüngera (1895 – 1998), niemieckiego pisarza, entomologa, uczestnika I oraz II wojny światowej.

niedziela, 4 listopada 2018

Rozmowa z neurobiologiem inaczej, czyli Vetulani z Rotkiewiczem

Marcin Rotkiewicz rozmawia z Jerzym Vetulanim


Mózg i błazen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim

Jerzy Vetulani, Marcin Rotkiewicz

seria: Bez Pośpiechu
wydawnictwo: Czarne 2015


Lekturą października w rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki był wywiad-rzeka Marcina Rotkiewicza ze świętej pamięci Jerzym Vetulanim zatytułowany Mózg i błazen. Do lektury podszedłem bez przesadnego entuzjazmu, gdyż za biografiami i wywiadami specjalnie nie przepadam; w dodatku nazwisko rozmówcy Rotkiewicza, czyli Vetulani, nic mi nie mówiło, podobnie jak i Rotkiewicz.



sobota, 3 listopada 2018

Odrażający, obłudni, źli - czyli o wszelkiej maści myśliwych









Miała być dziś recenzja Mózgu i błazna, ale trafiłem na prześwietny tekst o myśliwych. Ponieważ jest opcja udostępniania - udostępniam w całości:



piątek, 2 listopada 2018

Olga Tokarczuk "Ostatnie historie" - Studium odchodzenia

Ostatnie historie

Olga Tokarczuk

Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 292
 
 
 
 
 
 
Bardzo zajmuje mnie jedna sprawa: kiedy człowiek zaczyna umierać. Musi być taka chwila w życiu, pewnie jest krótka i niezauważalna, ale być musi. Pięcie się, rozwój, droga w górę osiąga punkt kulminacyjny i zaczyna się ześlizgiwanie. Byłoby to południe życia – słońce osiąga zenit i opada ku zachodowi. Byłoby to przesilenie burzy – największy wiatr, najgłośniejszy grom, od którego zaczyna się cisza. Najgorętszy ogień, który jest początkiem wygasania. Albo upicie się, najmocniejsze, ale już w tym samym momencie zaczyna się trzeźwienie [1]. No właśnie: czy śmierć – zagadnienie starsze niż ludzkość, a mimo to ciągle nie w pełni zgłębione i skrywające przed nami cały ogrom tajemnic – to pojedynczy akt czy długotrwały proces? Czy do odchodzenia można się przygotować, przyjąć jakąś optymalną postawę? Czy nasz zgon można choćby w niewielkim stopniu przewidzieć? Czy otaczająca nas rzeczywistość stara się jakoś zasygnalizować nasz rychły koniec? Umieranie to niełatwa i skomplikowana materia, stąd wiele towarzyszących jej pytań, na których część odpowiedzi usiłuje szukać także literatura, o czym możemy przekonać się za sprawą książki Ostatnie historie, pióra Olgi Tokarczuk.

poniedziałek, 29 października 2018

Zbrodnia i imigranci, czyli Czarownica Camilli Läckberg

okładka książki mówionej Camilli Läckberg Czarownica



Camilla Läckberg

Czarownica

tytuł oryginału: Haxan
tłumaczenie: Inga Sawicka
cykl: Saga o Fjällbace (tom 10)
wydawnictwo: Czarna Owca 2017
liczba stron:592

wersja audio:
lektor: Marcin Perchuć
czas: 20h 55’



Z wielką przyjemnością poznawałem kolejne odsłony cyklu powieści kryminalnych Saga o Fjällbace szwedzkiej autorki Camilli Läckberg, choć muszę przyznać, że przy ostatniej, dziewiątej z kolei, książce pod tytułem Pogromca lwów, odczułem pewne znużenie i miałem równocześnie wrażenie, iż autorka niektóre rzeczy robiła jakby na siłę. Kiedy więc sięgałem po Czarownicę, dziesiątą już część serii, miałem dość poważne obawy.




piątek, 26 października 2018

J.D. Salinger "Franny i Zooey" - Rzecz o duchowych kryzysach

Franny i Zooey

Jerome David Salinger

Tytuł oryginału: Franny i Zooey
Tłumaczenie: Maria Skibniewska
Wydawnictwo: Iskry
Liczba stron: 179
 
 
 
 
 
Dojrzewanie psychiczne to proces złożony i skomplikowany, który przebiegać może po najróżniejszych torach. W tej mnogości opcji odnaleźć można osobników (płci wszelakiej), dla których formowanie się osobowości jest doświadczeniem niewolnym od rozczarowań i niemiłych niespodzianek – oto bowiem na uchodzącym za nieskazitelny portrecie świata ludzi dorosłych zaczynają pojawiać się rysy i skazy. To, co do tej pory traktowane było jako uporządkowane, logiczne, racjonalne i – co bardzo ważne – sprawiedliwe, stopniowo jawi się jako układ szalenie nieprzewidywalny, gdzie w dodatku rządzą przypadek, ślepy traf oraz najniższe instynkty: marzycielskie rojenia są wyśmiewane przez złośliwy los, naiwna szlachetność musi ustąpić miejsca zgorzknieniu i cynizmowi, a szczerość i bezinteresowność spychane są w cień przez cwaniactwo, dwulicowość czy hipokryzję. Tego typu bezwzględna konfrontacja młodzieńczych ideałów z bezduszną rzeczywistością prowadzić może do negacji tego, co dotychczas uważaliśmy za sens naszego życiu – rezultatem jest głęboki kryzys egzystencjalny, z którego niełatwo jest się wygrzebać w pojedynkę. W takiej właśnie sytuacji znajduje się bohaterka dylogii Franny i Zooey autorstwa J.D. Salingera.