piątek, 21 kwietnia 2017

Mariusz Urbanek "Tuwim. Wylękniony bluźnierca" - Kto z was jest bez grzechu...

Tuwim. Wylękniony bluźnierca

Mariusz Urbanek

Wydawnictwo: Iskry
Liczba stron: 340
 
 
 
 
 
 
Julan Tuwim to postać w ogromnej mierze pomnikowa. To autor szeroko kojarzonych wierszyków dla dzieci (któż z ciut starszych czytelników nie zna takich tytułów jak Lokomotywa, Bambo, Ptasie radio czy Abecadło?), współzałożyciel grupy poetyckiej Skamander, tłumacz poezji rosyjskiej, francuskiej, niemieckiej oraz łacińskiej, a także pisarz, twórca wodewili, skeczy, librett operetkowych i tekstów piosenek. Tuwim zaliczany jest do grona najpopularniejszych poetów dwudziestolecia międzywojennego, chociaż obecnie artystę i jego dorobek poznaje się głównie w szkolnych murach – bogaty, barwny i kolorowy żywot redukowany jest do kilku zdań, które sprowadzają się do nieśmiertelnej konstatacji, że ów jegomość – podobnie jak Słowacki – wielkim poetą był. Cóż jednak skrywa się za nazwiskiem tej legendarnej persony? Kilku interesujących faktów dotyczących Tuwima możemy dowiedzieć się dzięki ciekawej biografii pióra Mariusza Urbanka, zatytułowanej: Tuwim. Wylękniony bluźnierca.

piątek, 14 kwietnia 2017

Lao Sze "Rozwód" - Rozbicie miseczki z ryżem

Rozwód

Lao Sze

Tytuł oryginału:  Líhūn
Tłumaczenie: Tadeusz Żbikowski
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Liczba stron: 380
 
 
 
 
Doskonałym źródłem czytelniczych inspiracji jest sama literatura, o czym przekonałem się za sprawą lektury Rozwodu. Po powieść autorstwa Lao Sze (1899 – 1966) sięgnąłem za sprawą krótkiego napomknienia o chińskim pisarzu, które pojawiło się na łamach opowiadania The Crushed Pellet (Zgnieciona kulka) pióra Kaikō Takeshiego. Postać chińskiego artysty okazała się na tyle interesująca (owiana mgiełką tajemnicy śmierć, działalność na rzecz ChRL, miano jednego z najwybitniejszych przedstawicieli XX-wiecznej chińskiej literatury, itd.), że postanowiłem zapoznać się z jego twórczością, a pierwszą pozycją, z jaką się zetknąłem był właśnie Rozwód.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Alberto Moravia "Konformista" - Tragiczna żądza normalności

Konformista

Alberto Moravia

Tytuł oryginału:  Il conformista
Tłumaczenie: Zofia Ernstowa
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 384
 
 
 
 
Konformizm, w najprostszym ujęciu, to postawa zgodna z obowiązującymi normami, wartościami czy przekonaniami – przyjęcie takiej bezkonfliktowej i harmonijnej postawy może wiązać się ze zmianą własnego zachowania czy dotychczasowych osądów, by dostosować się do woli ogółu. Pojęciem, które często utożsamiane jest z konformizmem jest oportunizm, czyli kierowanie się tymi zasadami i odwoływanie się do tych kanonów, które w danej chwili są dla nas użyteczne, korzystne. Niekiedy jest to wręcz rezygnacja z jakiegokolwiek kodeksu, w celu osiągnięcia doraźnych korzyści. Granica pomiędzy konformizmem, a oportunizmem bywa mglista i trudna do uchwycenia, a dobrym tego przykładem jest powieść, nomen omen, Konformista, autorstwa włoskiego literata Alberto Moravii.

piątek, 7 kwietnia 2017

Adam "Snerg" Wiśniewski "Robot" - W klatce subiektywizmu

Robot

Adam Snerg Wiśniewski

Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 414








Jest noc. Jedna z szeregu tych zwyczajnych nocy, które stały się dla Ciebie rutyną, odkąd od wielu miesięcy zakleszczony jesteś w ciasnej komorze bez wyjścia, pomiędzy pancernymi ścianami, rozświetlanymi jedynie blaskami ekranów. Pogrążony w ciszy z rzadka przerywanej piskami głośników, drętwiejąc na myśl o nieznanym losie, zapytujesz siebie (albo: maszyny) cóż to wszystko oznacza i do czego prowadzi. Nie dana ci będzie jednak w pełni satysfakcjonująca odpowiedź – w końcu jesteś tylko częścią wielkiego projektu, którego złożoność wymyka się pojedynczemu pojmowaniu. Więcej na temat istoty przedsięwzięcia dowiesz się dzięki lekturze powieści Robot, autorstwa Adama Snerga Wiśniewskiego, ale nie licz na to, że kłębiące się w umyśle pytania doczekają się  w pełni wyczerpujących wyjaśnień. Z drugiej zaś strony – wiedza choćby cząstkowa, czy wręcz szczątkowa lepsza jest niż zupełna nieświadomość. Zatem jeśli nie brak Ci odwagi, jeśli nieobce są Ci trudy przedzierania się przez labirynty treści, sięgnij po płód jednego z najbardziej tajemniczych, a przy tym najciekawszych polskich pisarzy science fiction, i zanurkuj pomiędzy stronice Robota.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Sakyō Komatsu "Zatonięcie Japonii" - Zapiski z czasów ostatecznych

Zatonięcie Japonii

Sakyō Komatsu

Tytuł oryginału: Nihon-chimbotsu
Tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz
Wydawnictwo: Poznańskie
Liczba stron: 374
 
 
 
 
Domeną literatury science fiction jest eksploracja przyszłości, nie tylko tej odległej, niedostępnej dla nas z punktu widzenia długości żywota jednego człowieka, ale także tej bliskiej, która może nadejść w bardzo niedalekim czasie. Wyobraźnia autora pozwala doszukiwać się nam odpowiedzi na pytania typu: Co by było, gdyby…, które jako ludzkość bardzo często i chętnie sobie stawiamy, próbując dociec jak wyglądałaby nasza rzeczywistość, gdyby jej warunki brzegowe uległy zmianie w najróżniejszych, a przy tym kluczowych aspektach. Ciekawą wariację na temat tego, co może stać się z Archipelagiem Japońskim zaprezentował Sakyō Komatsu, pisarz z Kraju Kwitnącej Wiśni. Jego powieść Zatonięcie Japonii to, tak jak wskazuje tytuł, bogata i panoramiczna wizja zagłady Nipponu, który skrywa się w głębinach Pacyfiku.

piątek, 31 marca 2017

Georges Olivier Châteaureynaud "Fakultet Snów" - Schowani przed życiem

Fakultet Snów

Georges Olivier Châteaureynaud

Tytuł oryginału: La Faculte des Songes
Tłumaczenie: Krystyna Arustowicz
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 176
 
 
 
 
Kloszard to pochodzący z języka francuskiego wyraz o silnie pejoratywnym znaczeniu. Słowo kojarzy się z brudem, ubóstwem i zaniedbaniem. Mianem tym określa się bezdomnych, żebraków, czyli ludzi, którzy na skutek różnych sytuacji życiowych znaleźli się na ulicy. Pozbawieni wsparcia najbliższych, uwięzieni w sidłach nałogu, albo utraciwszy wiarę w bliźniego, najczęściej skazani są na dojmującą samotność, której ukoić nie mogą krótkotrwałe i przelotne kontakty z innymi. Jak słusznie w swojej recenzji zauważyła Koczowniczka, do kloszardów niedaleko jest bohaterom powieści Fakultet Snów autorstwa Georgesa-Oliviera Châteaureynauda, francuskiego pisarza młodego pokolenia.

czwartek, 30 marca 2017

Biblia wysiada, czyli Bastion Kinga




Stephen King

Bastion

tytuł oryginału: The Stand
tłumaczenie: Robert Lipski
wydawnictwo: Albatros 2014
liczba stron: 1166



Bastion jest podobno przez wielu uznawany za najlepszą powieść Stephena Kinga, amerykańskiego pisarza specjalizującego się przede wszystkim w literaturze grozy. Moja znajomość jego twórczości jest dosyć skromna. Pierwszy kontakt z Kingiem to u mnie była wersja filmowa Lśnienia, które zrobiło na mnie tak ogromne wrażenie, że jego niezapomniany klimat pamiętam do dziś. Może dlatego, że byłem wtedy jeszcze młody, a może faktycznie siła tego dzieła jest tak wielka, iż się go nie zapomina. Pierwsze podejście było więc udane, ale była to ścieżka filmowa. W literaturze zdarzało różnie. Moje ostatnie dwa spotkania z Kingiem to Ostatni bastion Barta Dawesa i Ręka Mistrza. Ostatni bastion oceniam bardzo wysoko, może właśnie dlatego, iż nie ma w nim elementów nadprzyrodzonych, które się zwykle z Kingiem kojarzą. Z Ręką sprawa jest już bardziej skomplikowana. Powieść z pełnym przekonaniem nazwałbym arcydziełem, gdyby nie wplecione pod koniec elementy fantastyki, które odebrałem jako zdecydowanie infantylne. Biorąc więc do ręki Bastion byłem po równi pełen nadziei, że autor zaprezentuje co najmniej taką klasę, jak w innych powieściach, co i obaw, iż zepsuje wszystko wprowadzeniem prostackich potworów, zjaw lub innych podobnych bytów.


środa, 29 marca 2017

Talerzem o ścianę, czyli Słowiński i Wygoda o Wysockim




Niepokorny bard. Opowieść o Włodzimierzu Wysockim

Przemysław Słowiński, Iwona Wygoda

wydawnictwo: Videograf 2010
liczba stron: 423



Lekturą marca 2017 w rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była beletryzowana biografia Niepokorny bard. Opowieść o Włodzimierzu Wysockim spółki autorskiej Przemysław Słowiński, Iwona Wygoda. Postać tytułowa jest wielce interesująca, zarówno ze względu na dorobek artystyczny, jak i życiorys, nic dziwnego, że do czytania zasiadłem po równi z nadzieją, co i obawami – nie wiedziałem kompletnie co biorę do ręki; czy odważne poszukiwanie prawdy o tej dość zagadkowej ikonie buntu wobec komunistycznej rzeczywistości, jaką był Wysocki, czy sztampową opowieść o datach, faktach oraz twórczości, czy też coś zgoła jeszcze innego.