piątek, 27 marca 2020

Carlos Fuentes "Instynkt pięknej Inez" - O wszystkim, co ukryte

Instynkt pięknej Inez

Carlos Fuentes

Tytuł oryginału: Instinto de Inez
Tłumaczenie: Zofia Wasitowa 
Wydawnictwo: Libros
Seria: Klasyka Współczesności
Liczba stron: 158






Fizyczna materia, której kształt zostaje nadany pracą ludzkich rąk, a cel jej powstania wiąże się z użytkowaniem przez człowieka, staje się czymś, co wykracza poza swoją pierwotną naturę. Oto bowiem przedmiot – poprzez powiązanie go historią korzystającego z niego właściciela – obleczony zostaje transcendentną poświatą. Milczące rzeczy nasycone zostają tajemnicą: kto i jakim kosztem je stworzył? do czego je stosowano? czy mają w sobie chociaż część duszy ich posiadacza? O tym, że magia przedmiotów może być inspirująca przekonuje nas choćby literatura – jej wpływowi nie oparł się m.in. Carlos Fuentes (1928 – 2012), meksykański pisarz, eseista, dramaturg i publicysta, autor powieści Instynkt pięknej Inez.

czwartek, 26 marca 2020

(nie)poważne apteki czyli kij w szprychy 8




Może niektórzy z Was pamiętają niedawną, jeszcze przedkoronawirusową, kampanię i reklamę w TV przeciwstawiającą się kupowaniu leków w marketach oraz propagującą korzystanie z aptek. I faktycznie, kiedyś apteka była dla mnie synonimem solidności, pewności, wiarygodności i natychmiastowej dostępności.

Pamiętam zdarzenie z czasów istnienia Berlina Zachodniego, gdy w tamtejszej aptece aptekarz najpierw spojrzał na przedstawioną przeze mnie receptę i się zdziwił, że białemu dziecku wypisano tak silny lek na krzywicę, bo myślał, że zapotrzebowanie na podobne specyfiki, to jest już chyba tylko w Afryce, a potem... bez mrugnięcia okiem sięgnął do szuflady i wydał mi zmówione lekarstwo. Tak, były takie czasy, gdy i polskie apteki starały się mieć leki na miejscu, by móc je pacjentowi wydać od ręki, a nie na zamówienie, na jutro lub pojutrze. Teraz jednak chyba wszystko stanęło na głowie.


wtorek, 24 marca 2020

Gilly Macmillan i Perfekcyjna dziewczyna



Gilly Macmillan Perfekcyjna dziewczyna

tytuł oryginału: The Perfect Girl
tłumacz: Tomasz Wyżyński
wydawnictwo: Świat Książki 2017
liczba stron: 400
ISBN: 9788380315570


Kiedy brałem kolejne biblioteczne książki na koronawirusowe zapasy, zdałem się na wyczucie i sięgnąłem również po Perfekcyjną dziewczynę, która wyszła spod pióra Gilly Macmillan, o której dotąd kompletnie nic nie wiedziałem. Już po skończonej lekturze doczytałem, że to brytyjska pisarka mająca na koncie i inne udane powieści, ale kiedy zaczynałem czytać, kompletnie nie wiedziałem, czego się spodziewać.



poniedziałek, 23 marca 2020

Don DeLillo "End Zone" - W oparach amerykańskiego postmodernizmu

End Zone

Don DeLillo

Wydawnictwo: Penguin Books
Liczba stron: 245
 
 
 
 
 
 
 
Dobrze jest sobie od czasu do czasu pofilozofować. Usiąść gdzieś, zaszyć się w niedostępnym kącie, odseparować się. Poczekać aż nasz umysł wyrwie się z kieratu codziennych obowiązków i schematów. Uspokoić myśli, by zamiast pędzić bezładnie, zaczęły swobodnie krążyć – niech wpadają na siebie, przenikają się albo ślizgają się po ścianach naszej wyobraźni. Tematy naszych refleksji mogą być różnorakie i niczym nieograniczone, bo i po co? Dla przykładu, dlaczego by nie zająć się pustynią? Czym właściwie ona jest i co może oznaczać? Czy to bardziej miejsce wyjałowione, opuszczone, zubożone, zerodowane będące synonimem pustki czyli nicości? A może to przestrzeń pozbawiona limitów i barier, a więc i ograniczeń, jakie nakłada się na nas w naszej codziennej egzystencji? Pustynia – synonim potencjału do wykorzystania czy ogromnej straty? To wygnanie czy raczej samotnia służąca rozmyślaniom? Trudno o jednoznaczną odpowiedź, ale jednego można być pewnym – pustynia to z pewnością ciekawy motyw, o czym przekonuje nas literatura, choćby powieść End Zone autorstwa amerykańskiego pisarza Dona DeLillo (ur. 1936).

niedziela, 22 marca 2020

Ostatnia powieść Mistrza, czyli Fiasko Stanisława Lema


Fiasko Stanisław Lem

czyta: Andrzej Hausner
wydawnictwo: Audioteka 2017
ISBN: 978-83-783-0929-1
rok wydania: 2017

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Tak mniej więcej można podsumować stosunek rodaków do Mistrza Lema i jego twórczości. Szkoda, że w przeciwieństwie do Kopernika, nie poczuwają się do niego Niemcy. Może chociaż z okazji rocznic świętowanych za Odrą byśmy sobie przypominali o wielkim Polaku. Choć z drugiej strony, jak przykład Kopernika pokazuje, nawet „zawłaszczanie” sobie przez Niemców, czemu dajemy oczywiście godny odpór, nie motywuje większości z nas do poznania i docenienia dorobku rodaka. Większość Polaków nie wie niczego o pozaastronomicznych dokonaniach Mikołaja. Lem z kolei jest najczęściej tłumaczonym polskim pisarzem, a w pewnym okresie był najbardziej poczytnym nieanglojęzycznym pisarzem SF na świecie. Jego książki przetłumaczono na ponad 40 języków, osiągnęły łączny nakład ponad 30 milionów egzemplarzy. Niestety, zamiast nadal promować jego dorobek na świecie, albo stawiamy na młodych, choćby ledwo wystawali ponad miernotę, albo próbujemy implementować u nas pomysły zagraniczne, że wspomnę choćby o uniwersum Metro.



sobota, 21 marca 2020

Lód, czyli ekokryminał Laline Paull



Lód Laline Paull

tytuł oryginału: The Ice
tłumacz: Tomasz Wilusz
wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2018
liczba stron: 588
ISBN: 9788381237437


W ramach robienia zapasów na czas koronawirusowej izolacji zgarnąłem z bibliotecznej półki między innymi grube tomisko zatytułowane Lód i opatrzone etykietką ekokryminału. Pod tytułem znajdowało się nazwisko autorki Laline Paull, które kompletnie nic mi nie mówiło. Po zakończeniu lektury doczytałem, że chodzi o brytyjską pisarkę, której debiut powieściowy Rój odbił się dość szerokim echem na świecie, a Lód to jej druga w kolejności książka.


piątek, 20 marca 2020

Izrael Rabon "Ulica" - Bieda i nędza II RP

Ulica

Izrael Rabon

Tytuł oryginału: Di gas
Tłumaczenie: Krzysztof Modelski 
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Seria: Biblioteka Pisarzy Żydowskich
Liczba stron: 169



 


20-lecie międzywojenne to okres w historii Polski równie ciekawy, co krótki. W powszechnej świadomości kojarzy się on z odradzającą się państwowością (czego niejakim zwieńczeniem jest Powstanie Wielkopolskie), której nieustannie należało bronić (m.in. w wojnie polsko-bolszewickiej); dynamicznym rozwojem (sławetny Centralny Okręg Przemysłowy, powstanie miasta i portu Gdynia) oraz bardzo wyrazistymi osobistościami, na czele z Ignacym Mościckim, Józefem Piłsudskim, Ignacym Janem Paderewskim, Romanem Dmowskim czy Eugeniuszem Kwiatkowskim. 20-lecie to także cały ogrom literackich nazwisk: Bruno Schulz, Stanisław Witkacy Witkiewicz, Witold Gombrowicz, Ferdynand Goetel, Maria Dąbrowska, Zofia Kossak, Zofia Nałkowska, Andrzej Strug czy Zbigniew Uniłowski to tylko wierzchołek góry lodowej. A przecież oprócz tych gwiazd, które całkiem mocnym blaskiem świecą i dzisiaj, nie brak artystów i artystek, które obecnie zostały niemal zupełnie zapomniane – przykładem takiego pisarza, którego spuścizna wegetuje na krawędzi niebytu jest Izrael Rabon (1900 – 1941), tworzący w języku jidysz poeta, prozaik, eseista i krytyk literacki, autor powieści Ulica.

czwartek, 19 marca 2020

I tak wygrasz Jeffrey'a Archera, czyli wyraźny spadek formy



I tak wygrasz

Jeffrey Archer

tytuł oryg. Heads You Win
tłumaczenie:
Maciej Szymański i Danuta Sękalska
wydawnictwo: Rebis 
data wydania: 2018-11-27
liczba stron: 512
ISBN: 9788380624184



Jest pewna niezbyt liczna grupa pisarzy obojga płci, których uważam za ulubionych. Wśród tego grona są nawet tacy, których polecam w ciemno, gdyż nigdy jeszcze mnie nie zawiedli; zawsze trzymają poziom. Do tej ostatniej, elitarnej grupy zaliczałem dotąd Jeffreya Archera, barona Archer Weston-super-Mare, współczesnego brytyjskiego pisarza i polityka. Kiedy więc moja piękniejsza połowa wypożyczyła nieznaną mi jeszcze powieść, która wyszła spod jego pióra, zatytułowaną I tak nie wygrasz, podebrałem jej tę książkę zanim jeszcze zaczęła czytać.