Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
sobota, 14 czerwca 2025
Lee Child „Siła perswazji” - „Jack Reacher #7” ☺
piątek, 13 czerwca 2025
"Uczeń architekta" Elif Şafak - Imperium Osmańskie od kuchni
Şafak Elif
Uczeń architekta
Popularnie przysłowie mówi, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Człowiek dysponujący rozległą władzą, nierzadko ma równie silne kaprysy, od których uzależnione są relacje z podwładnymi. Potęga rodzi przeświadczenie o nieomylności i wyjątkowości, to zaś sprzyja patrzeniu na wszystkich z góry. Ci, którzy stoją niżej na drabinie hierarchii muszą liczyć się z tym, że ocena ich czynów czy akcji może być zabarwiona nastrojem, w jakim aktualnie przebywa możnowładca. Znacząco utrudnia to wykonywanie swoich obowiązków, bo oprócz uczciwości i rzetelności, należy wykazywać się wyczuciem i zwinnością – cóż bowiem z naszej dobrze wykonanej pracy, jeśli w trakcie rozmowy o niej rozsierdzimy naszego łaskawcę? Nieopatrzne słowa, zbytnia śmiałość, nieokiełznana ciekawość czy buta to rzeczy, których należy się wystrzegać, jeśli chcemy przetrwać w dworskim otoczeniu, o czym przekonuje się bohater powieści Uczeń architekta, autorstwa Elif Şafak (ur. 1951), turecko-brytyjskiej powieściopisarki, felietonistki, nauczycielki akademickiej i feministki.
wtorek, 10 czerwca 2025
Wojciech Cejrowski „Piechotą do źródeł Orinoko” - czy lepsze niż „Boso przez świat” w TV?
Wspomniane podróżnicze programy telewizyjne Cejrowskiego bardzo sobie cenię. Nie wnikam w to, co o nim ludzie mówią jako o człowieku – prywatnie, gdyż go nie znam i nie mogę się do tych wypowiedzi ustosunkować. Denerwuje mnie, gdy ktoś mi serwuje takie opnie, choć autora nigdy w życiu nawet nie spotkał. Niemniej, co widać w jego filmach, na pewno jest bystrym, krytycznie refleksyjnym obserwatorem, o otwartym umyśle nieskrępowanym szkolnym praniem mózgu i pseudonaukową propagandą, przez co jego spojrzenie na rzeczywistość jest świeże, gdy trzeba odkrywcze, po dziecięcemu nieskrępowane. Podobnie odważne, nieszablonowe podejście do własnych obserwacji zachowują niestety tylko nieliczni, których ilość z wiekiem spada, a to oni właśnie tworzą nowe teorie, nowe rozwiązania, mają nowe pomysły. To wszystko podsyciło moją ciekawość, choć muszę przyznać, że książka zdrowo się odleżała w kolejce.
Wydanie bardzo ładne, twarde okładki, papier jakiego mogą pozazdrościć najlepsze wydania albumowe, kolorowe ilustracje… Niestety, praca wydawnicza przy bliższym kontakcie z lekturą zachwyca już znacznie mniej. Fotografie są, i kolorowe, i na wspomnianym ładnym papierze, ale Ansel Adams to z Cejrowskiego żaden. Ot – takie obrazki, jakie tysiące ludzi pstryka codziennie w dziesiątki na spacerze z psem. Tyle, że z dzikiej Amazonii. Szwankuje też interpunkcja, zagubiona literka też się trafi, styl w ogólnym wrażeniu również nie zachwyca. Szczególnie w końcówce silenie się autora na super zabawną, obrazową i elokwentną narrację à la Zagłoba staje się nużące, a nawet wręcz nudne.
Jeśli już jesteśmy przy Zagłobie, to trochę z tym koloryzowaniem nasz autor przesadza. Warto sobie na początek sprawdzić jak to naprawdę jest z tymi sprężynówkami, skolopendrami i innymi takimi cudami. Niepotrzebnie to bajerowanie podważa wiarygodność całej opowieści, której najważniejsza treść jest wręcz bezcenna nie tylko dla miłośników literatury podróżniczej, ale również dla interesujących się meandrami socjologii i w ogóle wiedzy wszelkiej, a niekoniecznie w danej chwili czytelnikowi potrzebnej. Za to wiedzy, która pozwala z innej perspektywy spojrzeć na nasze prawdy, problemy i potrzeby.
Jeśli mam porównywać książkę z produkcjami Wojciecha Cejrowskiego w TV, to powiedziałbym, że te ostatnie są bardziej wygładzone. W druku wyłazi z autora cała masa resentymentów, które chluby mu nie przynoszą. Z drugiej strony mam wrażenie, że pewne istotne elementy, które stanowią cenne elementy lektury, w telewizji by nie przeszły. Pomimo więc owych mankamentów książki, to na pewno pozycja warta, by po nią sięgnąć. Tym bardziej, że tekstu niedużo, a ciekawych w nim rzeczy, które dają do myślenia na nieraz bardzo odległe od książki tematy, sporo. Polecam
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df
poniedziałek, 9 czerwca 2025
"10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie" Şafak Elif - Miasto niespełnionych planów
Şafak Elif
10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie
Zwłoki, jeśli tylko trafią w ręce zdolnego patologa, mogą ujawnić bardzo wiele informacji na temat okoliczności zgonu. W mniejszym stopniu mówią one o prowadzonej egzystencji, szczególnie w kwestii niematerialnych jej aspektów. Cóż jednak moglibyśmy usłyszeć, gdybyśmy mieli możliwość podsłuchania gasnącej świadomości? O czym chciałaby opowiedzieć nam odchodząca w niebyt jednostka? Eksperyment myślowy polegający właśnie na towarzyszeniu w ostatnich chwilach odchodzącemu umysłowi przeprowadza Elif Şafak (ur. 1971), turecko-brytyjska powieściopisarka, felietonistka, nauczycielka akademicka i feministka, autorka powieści 10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie.
niedziela, 8 czerwca 2025
J.N. Chaney „Renegat. Gwiazda” - pisane na tempo ☹
Dobra space opera jest jednym z moich ulubionych gatunków, dlatego z ciekawością sięgnąłem po powieść „Renegat. Gwiazda” otwierającą cykl „Renegade Star” (pol. „Renegat”) pióra amerykańskiego autora J.N. Chaneya. Wybrałem wydanie w formie audio z głosem Marcina Bosaka.
sobota, 7 czerwca 2025
Isaac Asimov „Gwiazdy jak pył” - „Greater Foundation Universe” #7 ♥
Mając to szczęście, czyli mając dostęp do audiobooka czytanego przez Mako New, musiałem skorzystać z tej wersji. Podziwiam tego lektora i wydawcę. Niby amator, a wielu, nazbyt wielu zawodowych czytaczy mogłoby się od niego uczyć, podobnie jak wiele wydawnictw. Jego audiobooki są najlepszym komentarzem do poziomu naszego rynku książek audio. Żałosnego, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że od produkcji płatnych, i to dość słono, powinnyśmy móc oczekiwać czegoś lepszego od niż od amatora. A jednak - Mako New bije na głowę większość konkurencji: i wydawniczej, i interpretatorskiej.
„Gwiazdy jak pył” to zarazem klasyczny hard science fiction, z całą tą futurystyczną otoczką naukową i techniczną, lecz i zarazem kryminał. Ale nie taki zwykły. Zbrodnia jest polityczna i by rozwiązać zagadkę jej dotyczącą niezbędny jest... polityk.
Owszem, miejscami czuć, że książka miała pierwsze wydanie w 1951, ale o dziwo jest to raczej ogólne wrażenie niż ewidentne zderzenie przewidywań przyszłości z jej faktycznym stanem, który już stał się rzeczywistością. Chyba jedynym jaskrawym przykładem jest „...głos robota z odwijającej się taśmy...”, ale to chyba specyfika stylu mistrza sprawia, że zamiast drażnić, wywołuje uśmiech i rozwesela. Cała reszta jednak...
Jest świetna intryga, bezbłędna konstrukcja fabuły, przemyślnie wykreowane przekonujące postacie, no i zakończenie. Zaskoczenie ukryte nie w tym, kto popełnił zbrodnię, ale... No nie - nie będę Wam psuł tej frajdy, by przeżyć tę niespodziankę.
Niby ta odsłona cyklu stanowi całkowicie samodzielną całość, ale prawdopodobnie wydarzenia w niej przedstawione wywrą jakiś wpływ na przebieg historii w następnych powieściach GFU, dlatego zachęcam do poznawania całej serii w kolejności „Greater Foundation Universe” - unikniecie wrażenia cofania się w czasie w kolejnych książkach. Gorąco polecam
piątek, 6 czerwca 2025
Isaac Asimov „Prądy przestrzeni” - „Greater Foundation Universe” #6 ♥
czwartek, 5 czerwca 2025
Jeffrey Archer „Ukryte na widoku” - William Warwick po raz drugi ♥
Fabuły nie będę zdradzał, ale podkreślę, że jej rozwój (jest to kontynuacja wielu wątków z pierwszej książki z serii) jest bardzo realistyczny. W końcu mamy czarny charakter, którego w realnym świecie nieczęsto zdarza się nawet nie złapać, a choćby ujawnić - bogaty, inteligentny, bez skrupułów. No właśnie - gorąco namawiam do poznawania cyklu po kolei, gdyż jak przed chwilą wspomniałem, wiele znaczących wątków nie kończy się na jednej powieści, lecz przechodzi na kolejne lub wynika z poprzednich, już zakończonych. Inna sprawa, że są to zdecydowanie powieści, a nie odcinki czy tomy nlogii. Każda konstrukcyjnie stanowi pewną całość.
Ponieważ zdecydowanie zachęcam do poznawania dziejów Warwicka w kolejności chronologii świata przedstawionego (wobec czego zaczynamy od „Nic bez ryzyka”, więc nie ma co więcej rozwodzić się nad drugą powieścią cyklu - jest tak samo świetna, jak pierwsza. Ach ten Archer...
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df







