Podobno w tej książce rosyjski arcymistrz szachowy Garri Kasparow przewidział dotychczasowe wydarzenia, w tym agresję putinowskiej rosji na Ukrainę. Podobno, gdyż książki na razie nie czytałem. Podobno też konkluzja jej jest taka, że Putin prowadzi politykę taką jak Hitler, a co za tym idzie, im dłużej się go nie powstrzyma, tym będzie gorzej. Konkretnie to ujmując, jest bardziej prawdopodobne, że dojdzie do III wojny światowej nie w wyniku wsparcia Ukrainy przez inne państwa, nawet w przypadku bezpośredniej akcji wojskowej, ale w następstwie upadku Ukrainy. Piszę o tym, bo też jestem przekonany, że jeśli Ukraina upadnie, na tym się nie skończy. Musimy robić wszystko, by Ukraina się obroniła! Zarówno jako państwo, jak i każdy z nas indywidualnie. Każdy może coś robić!
Jeśli słyszycie głosy ludzi wypominających zaszłości polsko-ukraińskie, to ich nie słuchajcie i dajcie im odpór. To albo idioci, albo agenci Moskwy. Nawet jeśli ktoś Ukraińców nie lubi, musi zrozumieć, że w tej chwili każda złotówka wydana czy to na pomoc humanitarną, czy wojskową, opłaci się po stokroć bardziej niż wydana na cele w Polsce. Jeśli ktoś nie robi tego z przyzwoitości i solidarności wobec bandycko niszczonego narodu, to niech zrobi to tak jak Wielka Brytania w swej tradycyjnej wersji polityki z czasów mocarstwa. Lepiej opłacić wojnę na cudzym terytorium, niż na własnym, niż czekać aż przyjdzie do nas.
Na pewno wszyscy będziemy musieli zacisnąć pasa. Już jest u nas ponad pół miliona Uraińców potrzebujących dachu nad głową, jedzenia, ubrań, pomocy medycznej. Na pewno ceny wzrosną, będą ograniczenia i inne problemy. Nie dajcie się skłócić i pamiętajcie, że za wszystko to winę ponosi Putin. Nie czekajcie! Pomagajcie! Co przyjdzie Wam z oszczędności i inwestycji, gdy ruscy przyjdą tutaj? A Ukraińcy nie chcą wiele i każda chwila się liczy. Pomoc dziś jest cenniejsza niż jutro. Jutro może być za późno. Dla Ukrainy, dla matki, która w zimnie czeka pod naszą granicą, dla dziecka, które już u nas jest. Jedzenie jest potrzebne codziennie, tak jak i pieniądze. Bierzcie się do roboty!