Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

sobota, 4 sierpnia 2018

Niemiecki chleb farmerski, czyli powrót do piekarstwa



Kiedyś kilka razy upiekłem Chleb dla leniwych, co opisałem na tym blogu. Potem moje lenistwo okazało się tak wielkie, iż pieczenia chlebów zaniechałem. Niedawno jednak miałem okazję dowiedzieć się, jak wygląda produkcja chleba, który kupujemy w sklepach, i już chyba do kupnego nie wrócę.

Zacząłem oczywiście od wypróbowanego już Chleba dla leniwych, a teraz nadszedł czas na pierwszą nowość:



piątek, 3 sierpnia 2018

Borislav Pekić "Pielgrzymka Arsenijego Njegovana" - Szare miraże

Pielgrzymka Arsenijego Njegovana

Borislav Pekić

Tytuł oryginału: Hodočašće Arsenija Njegovana
Tłumaczenie: Grzegorz Łatuszyński
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 305
 
 
 
 
 
Parafrazując wypowiedź Wysockiego, bohatera Dziadów, części III, pióra naszego wieszcza narodowego, Adama Mickiewicza, stwierdzić można:

Przeszłość nasza jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.

A ujmując rzecz mniej górnolotnie: pozornie, to, co minęło, jest tylko zastygłą skorupą, której kształtu nie sposób zmienić. W istocie, suche fakty pozostają nienaruszone, ale kiedy na te same wydarzenia spojrzeć z diametralnie różnej perspektywy czasowej, będąc bogatszym o życiowe doświadczenie i mądrość wynikającą z bolesnych lekcji udzielanych przez życie, oczom naszym ukazać mogą się zależności, których wcześniej nie dostrzegaliśmy (czy to z racji ówczesnej ignorancji czy też braku należytej wiedzy bądź z uwagi na fragmentaryczny pogląd sprawy). A w nowych okolicznościach nawet jednakowe zdarzenia mogą zacząć jawić się zgoła inaczej. Wycieczki w przeszłość są też o tyle atrakcyjne, że nierzadko dzięki nim możliwe staje się zrozumienie naszej aktualnej sytuacji – w końcu panoramiczne ujęcie dni wczorajszych pozwala nam uzmysłowić sobie fakt, że człowieczy byt to sieć naczyń połączonych, w wyniku czego nasze losy powiązane są z dziejami innych ludzi oraz z uwarunkowaniami i środowiskiem, w jakich przyszło nam egzystować. O tych wszystkich niuansach przekonuje się Arsenije Njegovan, bohater książki Pielgrzymka Arsenijego Njegovana, autorstwa Borislava Pekića (1930 – 1992), serbskiego pisarza pochodzącego z Czarnogóry.

czwartek, 2 sierpnia 2018

Ciemna strona powstania, czyli czego nie zobaczysz w telewizji


Tekst niedawno zmarłego publicysty, dziennikarza, reportażysty, autora książek reporterskich Igora T. Miecika, który ukazał się por raz pierwszy w 2011. Pozwalam sobie zacytować w całości i bez żadnych zmian, za tegorocznym wznowieniem z Newsweeka (podpisanym TS) ze względu na jego wagę i przez szacunek dla autora oraz wydawcy. To materiał, który nie powinien utonąć w otchłaniach internetu.


Ciemna strona Powstania Warszawskiego. Jakie fakty przemilcza narodowa legenda?


Nie wszyscy warszawiacy byli bohaterami. Nie wszyscy cywile pomagali żołnierzom. Nie wszyscy żołnierze dobrze traktowali cywilów. Narodowa legenda przemilcza te fakty. "Najgorzej było ludziom słabym, niezaradnym i samotnym, którym nikt nie pomagał, póki żyli, a gdy zginęli, nie było komu zatroszczyć się o to, żeby ich pochować..."



środa, 1 sierpnia 2018

Schiza narodowa, czyli obchody Powstania Warszawskiego anno 2018

powstańcy warszawscy
Jeszcze dzieci - prawdziwi bohaterowie i ofiary Powstania


Miałem nie pisać w tym roku o Powstaniu, ale mimo tego, że unikam jak ognia wszelkich dzienników w radio i TV, to co mimo woli zobaczyłem i usłyszałem do tego stopnia mnie zniesmaczyło i wkurzyło, iż musiałem coś skrobnąć.

Do pasji doprowadza mnie brak sumienia, z jakim rocznicę Powstania wykorzystują politycy i media. Jak manipulują społeczeństwem, a nawet samymi powstańcami.



wtorek, 31 lipca 2018

Przepowiedział WTC czyli Gra Lwa Nelsona DeMille


okładka powieści Gra Lwa Nelsona DeMille



Nelson DeMille

Gra Lwa

tytuł oryginału The Lion's Game
tłumaczenie: Piotr Jankowski
cykl: John Corey (tom 2)
wydawnictwo: Albatros 2001liczba stron: 623

Zakład Nagrań i Wydawnictw Polskiego Związku Niewidomych w Warszawie, 2002
czyta: Mirosław Utta



Gdyby nie moja skleroza, już dawno wziąłbym się za kolejną książkę o przygodach Johna Coreya, byłego porucznika z Wydziału Zabójstw policji w Nowym Jorku. Na szczęście w końcu sobie przypomniałem, iż pierwsza część serii, Śliwkowa Wyspa, bardzo przypadła mi do gustu i stąd był już tylko krok do sięgnięcia po Grę Lwa, czyli drugi odcinek tego cyklu powieściowego. Wybrałem archiwalne już nieco, ale niemniej wspaniałe nagranie książki mówionej, czyli audiobooka, w interpretacji Mirosława Utty.




piątek, 27 lipca 2018

Xianliang Zhang "Zupa z trawy. Dziennik z chińskiego gułagu" - Głód a człowieczeństwo

Zupa z trawy. Dziennik z chińskiego gułagu

Xianliang Zhang

Tytuł oryginału: Fan-nao jiu shi zhi-hui
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Iskry
Liczba stron: 246
 
 
 

Narzucanie swojej wizji świata nierzadko spotyka się z oporem, który, przynajmniej pozornie, najłatwiej jest przełamać siłą. Tym bardziej, że przemoc to sprawdzone narzędzie, którym ludzkość posługuje się od wieków. Co zrozumiałe, brutalność ucisku i uciemiężenia skrywana jest pod szerokim wachlarzem eufemizmów, a stosowaniu agresji nadaje się znamiona konieczności i nieuchronności. Miejscem, w którym w życie wciela się nie wypowiadane na głos ideały traktujące o zbawiennej działalności przemocy są wszelakiej maści obozy pracy – kwestie reedukacji poprzez przymusowe roboty testowano w całej rzeszy krajów, począwszy od III Rzeszy i ZSRR, poprzez II RP, na Korei Północnej i Chinach skończywszy. To właśnie do Państwa Środka trafia czytelnik, który zdecyduje się na lekturę książki Zupa z trawy. Dziennik z chińskiego gułagu, pióra Xianlianga Zhanga (1936 – 2014).

poniedziałek, 23 lipca 2018

Pocztówka ze Świnoujścia



Dziś kolejny kwiatek z cyklu - nie śmiejcie się z PRL-u, bo tak naprawdę śmiejecie się z Polski, gdyż absurdów teraz nie mniej niż kiedyś. W Świnoujściu przy ul. Chopina, na miejscu dawnego cmentarza, urządzono park, a w nim ostatnio między innymi botaniczną ścieżkę dydaktyczną. Położono kładkę, posadzono roślinki, ustawiono tablice. Wykosztowano się nawet na nawadnianie kropelkowe. Tylko nie było komu wody odkręcić i wszystko... jak zwykle.

Wasz Andrew

niedziela, 22 lipca 2018

Z czego się śmiejecie?



Płatni prześmiewcy PRL-u zapominają o słowach mistrza Nikołaja Gogola (cytat z Rewizora):

Чему смеетесь? Над собою смеетесь!
Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie!

Jako ilustrację zamieszczę fotkę kładki dla pieszych z Wędrogowa. Ci, którzy śmieją się z absurdów PRL-u, tak naprawdę wyśmiewają Polskie absurdy, bo nic się w materii śmieszności w Polsce nie zmienia.

Wasz Andrew