Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

środa, 23 grudnia 2015

Świąteczne życzenia


 ***

Święta już za pasem, w niejednym domu trwają pewnie ostatnie przygotowania do tego specjalnego w naszej kulturze okresu. Porządki, sprzątanie, warta w kuchni, pichcenie wigilijnej strawy, wyjazd do rodziny - stary rok powoli zbliża się ku końcowi, uświadamiając sobie w pełni, że pora zrobić miejsce dla kolejnej daty, a ludzie pogrążają się w gorączkowej, świątecznej krzątaninie. Jeśli jednak mimo tego całego zamieszania znajdziecie chwilę, by wpaść na naszego bloga, to pragnęlibyśmy życzyć Wam, drodzy czytelnicy i goście, wszystkiego, co najlepsze. Zdrowia, które doceniamy dopiero, gdy nadkruszy je choroba, szczęścia, bo bez niego wiele planów może się zwyczajnie nie udać oraz sporo wolnego czasu, który będzie mogli poświęcić na lekturę swoich ulubionych książek. Najlepszego!

Ambrose & Andrew Vysotsky

*** 

wtorek, 22 grudnia 2015

Follow the Money czyli refleksja o postępie



Mieliśmy w historii wiele zaleceń co do rzeczy, które należy pilnie śledzić. Najważniejsze chyba było follow the money, gdyż przepływy kapitału zdradzają wiele ukrytych mechanizmów życia społecznego, przede wszystkim tych najciemniejszych i nierozerwalnie ze sobą związanych – zbrodni i władzy. Było nawet follow the rabbit*. Co do króliczka, to może nie śledzenie, ale gonienie go kojarzy się ewidentnie z seksem. Co ma jedno do drugiego? Wielu twierdzi, że sex i pieniądze to najważniejsze motywy, cele i motory życia większości dzisiejszych ludzi. W dodatku to jakby jeden motor, gdyż seks łatwo zamienić na pieniądze i odwrotnie. Ponieważ jednak seksu nie można gromadzić na zapas, magazynować ani kumulować ponad wszelkie wyobrażenia, więc pozostańmy przy śledzeniu kapitału.

Zwykle frazę follow the money znajdujemy w tematyce kryminalnej, gospodarczej, politycznej i spiskowej. Czy ten sposób myślenia możemy jednak zastosować w codziennym życiu, w filtrowaniu informacji z dziennika?



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Szkielety z Sahary czyli o tym, jak historia potrafi zaskoczyć




W ostatnią niedzielę, jak zwykle nieco przypadkiem, zasiadłem do obejrzenia emitowanego akurat w TV dokumentu Szkielety z Sahary (Skeletons of the Sahara, 2013), w reżyserii Davida Murdocka, wyprodukowanego wspólnymi siłami National Geographic Television i Camera One Productions. Nie spodziewałem się niczego specjalnie interesującego, co najwyżej poznania kolejnej cegiełki, z których buduje się gmach wiedzy o czasach starożytnych. Okazało się, że rzecz traktuje o rzeczach dużo bardziej interesujących.

Główną postacią reportażu jest znany w świecie amerykański paleontolog Paul Sereno, prawdziwy łowca dinozaurów, którego ekipa w 2000r. przypadkiem odkryła starożytne cmentarzysko w sercu Sahary, w Gobero, gdzie znaleziono szkielety sprzed dziesięciu i pięciu tysięcy lat, należące do przedstawicieli dwóch kultur: Kiffan i Tenerian.





Nic dziwnego, że odkrycie Sereno namieszało w nauce. Dwumetrowi, atletycznie zbudowani ludzie z epoki kamienia zamieszkujący w środku dzisiejszej pustyni. Pochówki dwóch różnych kultur położone dosłownie jedne na drugich, ale w odstępie pięciu tysięcy lat. Potwierdzenie hipotezy Zielonej Sahary. Łatwo zrozumieć, że odkrycie w Gobero znacząco zmieniło stan wiedzy o prehistorycznych dziejach człowieka. To jednak nie wszystko.



piątek, 18 grudnia 2015

Życiowe rozdroża, czyli słów kilka o powieści "Krawędź"

Krawędź

Václav Řezáč

Tytuł oryginału: Rozhráni
Tłumaczenie: Maria Erhardtowa
Wydawnictwo: Śląsk
Seria: Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich
Liczba stron: 430





Wydaje się, że usiąść i pisać to rzecz zupełnie łatwa, dopóki człowiek naprawdę nie usiądzie i nie spróbuje zabrać się do pracy. Wtedy nad papierem, czekającym na słowa, z których wyrasta życie, martwieją ręce, a myśli rozsypują się i kruszą [1]. Prawdopodobnie każdy, kto kiedykolwiek usiłował przelać swoje myśli na papier i uformować z nich literacką bryłę, w mniejszym bądź większym stopniu zgodzi się z powyższym sformułowaniem, które pochodzi z powieści Krawędź, autorstwa czeskiego artysty Václava Řezáča. Nie ma wątpliwości, że kreowanie nowej rzeczywistości, budowanie świata od podstaw i zapełnianie go bohaterami, których losy zazębiają się z opisywanymi wydarzeniami tworząc razem spójną i interesującą całość, to rzecz wymagająca i trudna, ba, to wręcz wyzwanie, z którym musi zmierzyć się każdy, kto pragnie zasłużyć na zaszczytne miano literata. Ta sztuka z pewnością udała się Václavowi Řezáčowi, bowiem jego dzieło Krawędź śmiało można określić mianem oryginalnego konstruktu, z którym obcowanie sprowadza się do czystej przyjemności.
 

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Ojciec Mateusz ganiający z mieczem, czyli Kapłan Kotowskiego




Kapłan

Krzysztof Kotowski

cykl: Kapłan (tom 1)
wydawnictwo: Cat Books 2008
liczba stron: 495



Lekturą grudnia 2015 w moim, czyli rawskim, Dyskusyjnym Klubie Książki była powieść Krzysztofa Kotowskiego Kapłan, będąca pierwszą częścią cyklu pod tym samym tytułem.

Spokojny, niczym poza dobrocią i uczciwością nie wyróżniający się polski ksiądz Krzysztof Lorent nagle zachorował. Objawy somatyczne nie były tak niepokojące, jak inne – nagle zaczął mówić wieloma językami, wspominać o zdarzeniach sprzed wieków, jakby w nich brał udział, więc jak się łatwo domyślić, trafił do psychiatryka. Próbuje ostrzec lekarzy, iż przyjdą po niego bardzo niebezpieczni ludzie, przy czym może ucierpieć personel i pacjenci, w związku z czym prosi o wypuszczenie. To oczywiście raczej nie jest dla nikogo dowodem jego psychicznego ozdrowienia Co będzie się działo, tradycyjnie nie zdradzę, powiem tylko, że trafiła się znów kolejna wariacja na temat alternatywnych dziejów chrześcijaństwa, tajnych bractw, mistrzów miecza i zakazanych ewangelii. Komu już wystarczy, niech dalej nie czyta i o książce zapomni, a kto chce więcej, tego zapraszam do dalszej lektury.



piątek, 11 grudnia 2015

Za grzechy przodków, czyli słów kilka o powieści "Nazywano ją En"

Nazywano ją En

Tomie Ōhara

Tytuł oryginału: En to iu onna
Tłumaczenie: Zdzisław Reszelewski
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron:190
 
 
 
 
Tomie Ōhara, żyjąca w latach 1912 – 2000, uważana jest za jedną z najważniejszych pisarek powojennej Japonii. Jej literacki dorobek obejmuje powieści, opowiadania, eseje o różnorodnej tematyce oraz zbeletryzowane biografie. Najpopularniejsze dzieło Ōhary nosi tytuł Nazywano ją En. Artystka została uhonorowana za nie prestiżową nagrodą Nomy, której laureatami byli m.in. Ibuse Masuji, Yasunari Kawabata, Kenzaburō Ōe, Endō Shūsaku czy Ryū Murakami.
 
Nazywano ją En to tragiczna i przejmująca historia kobiety, tytułowej En (autentycznej postaci, urodzonej w 1660 r., zmarłej w 1723 r.), która razem z najbliższymi spędziła 40 lat w domowym areszcie, w ramach kary za przewinienia popełnione przez ojca, głowę szacownego i bogatego rodu Nonaka. Akcja utworu została osadzona w XVII oraz XVIII-wiecznej Japonii, w okresie, kiedy krajem władali shōguni, wymagający bezwzględnego posłuszeństwa od swoich wasali – samurajów. Konsekwencje niesforności bądź krnąbrności mogły być równie surowe, co bezwzględne, czego najlepszym przykładem jest potraktowanie ojca En – za pewne przewinienie (protagonistka także próbuje dociec, co stało się źródłem zapiekłej nienawiści żywionej do ojca) na mężczyznę zostaje wydany wyrok wygnania, natomiast jego ród zostaje skazany na zagładę, co wiąże się z uwięzieniem wszystkich ośmiorga dzieci i uniemożliwieniem im wydania na świat jakiegokolwiek potomstwa. Utrzymana w formie pamiętnika książka opowiada o losach En w trakcie 40-letniej niewoli oraz trudnych doświadczeniach po odzyskaniu wolności.

środa, 9 grudnia 2015

Samotna, czyli każdy dobry uczynek zostanie ukarany




Lisa Gardner

Samotna

tytuł oryginału: Alone
tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Cykl: Detektyw D.D. Warren* (powieść 1)
Wydawnictwo Amber Sp. z o.o., Warszawa 2004, Wydanie I



Pierwszym, przypadkowym zresztą, kontaktem z twórczością Lisy Gardner, poczytnej współczesnej amerykańskiej pisarki specjalizującej się w thrillerach i romansach (te ostatnie firmuje jako Alicia Scott), była dla mnie lektura prześwietnej powieści Sąsiad. Na jakiś czas zapomniałem o niej w natłoku innych publikacji, które przyciągnęły moją uwagę, ale nadszedł czas na odnowienie tej znajomości za sprawą Samotnej*.





niedziela, 6 grudnia 2015

Jak przemija chwała tego świata




Giles Milton

Białe złoto

tytuł oryginału: White Gold
tłumaczenie: Andrzej Grabowski
wydawnictwo: Noir sur Blanc 2012
liczba stron: 292



„Moja”, czyli rawska, Miejska Biblioteka Publiczna od dłuższego już czasu prowadzi godną naśladowania akcję Zaproponuj książkę, w ramach której czytelnicy mogą polecać publikacje godne zakupienia, które jeszcze nie znalazły się w tutejszych zbiorach. Kiedy usłyszałem o reportażu historycznym Białe złoto, pióra współczesnego angielskiego pisarza i historyka Gilesa Miltona, znanego z publikacji dotyczących interesujących, mniej znanych momentów historii, zgłosiłem sugestię zakupienia tej pracy i tym sposobem trafiła ona również w moje ręce.