Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Szkielety z Sahary czyli o tym, jak historia potrafi zaskoczyć




W ostatnią niedzielę, jak zwykle nieco przypadkiem, zasiadłem do obejrzenia emitowanego akurat w TV dokumentu Szkielety z Sahary (Skeletons of the Sahara, 2013), w reżyserii Davida Murdocka, wyprodukowanego wspólnymi siłami National Geographic Television i Camera One Productions. Nie spodziewałem się niczego specjalnie interesującego, co najwyżej poznania kolejnej cegiełki, z których buduje się gmach wiedzy o czasach starożytnych. Okazało się, że rzecz traktuje o rzeczach dużo bardziej interesujących.

Główną postacią reportażu jest znany w świecie amerykański paleontolog Paul Sereno, prawdziwy łowca dinozaurów, którego ekipa w 2000r. przypadkiem odkryła starożytne cmentarzysko w sercu Sahary, w Gobero, gdzie znaleziono szkielety sprzed dziesięciu i pięciu tysięcy lat, należące do przedstawicieli dwóch kultur: Kiffan i Tenerian.





Nic dziwnego, że odkrycie Sereno namieszało w nauce. Dwumetrowi, atletycznie zbudowani ludzie z epoki kamienia zamieszkujący w środku dzisiejszej pustyni. Pochówki dwóch różnych kultur położone dosłownie jedne na drugich, ale w odstępie pięciu tysięcy lat. Potwierdzenie hipotezy Zielonej Sahary. Łatwo zrozumieć, że odkrycie w Gobero znacząco zmieniło stan wiedzy o prehistorycznych dziejach człowieka. To jednak nie wszystko.



piątek, 18 grudnia 2015

Życiowe rozdroża, czyli słów kilka o powieści "Krawędź"

Krawędź

Václav Řezáč

Tytuł oryginału: Rozhráni
Tłumaczenie: Maria Erhardtowa
Wydawnictwo: Śląsk
Seria: Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich
Liczba stron: 430





Wydaje się, że usiąść i pisać to rzecz zupełnie łatwa, dopóki człowiek naprawdę nie usiądzie i nie spróbuje zabrać się do pracy. Wtedy nad papierem, czekającym na słowa, z których wyrasta życie, martwieją ręce, a myśli rozsypują się i kruszą [1]. Prawdopodobnie każdy, kto kiedykolwiek usiłował przelać swoje myśli na papier i uformować z nich literacką bryłę, w mniejszym bądź większym stopniu zgodzi się z powyższym sformułowaniem, które pochodzi z powieści Krawędź, autorstwa czeskiego artysty Václava Řezáča. Nie ma wątpliwości, że kreowanie nowej rzeczywistości, budowanie świata od podstaw i zapełnianie go bohaterami, których losy zazębiają się z opisywanymi wydarzeniami tworząc razem spójną i interesującą całość, to rzecz wymagająca i trudna, ba, to wręcz wyzwanie, z którym musi zmierzyć się każdy, kto pragnie zasłużyć na zaszczytne miano literata. Ta sztuka z pewnością udała się Václavowi Řezáčowi, bowiem jego dzieło Krawędź śmiało można określić mianem oryginalnego konstruktu, z którym obcowanie sprowadza się do czystej przyjemności.
 

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Ojciec Mateusz ganiający z mieczem, czyli Kapłan Kotowskiego




Kapłan

Krzysztof Kotowski

cykl: Kapłan (tom 1)
wydawnictwo: Cat Books 2008
liczba stron: 495



Lekturą grudnia 2015 w moim, czyli rawskim, Dyskusyjnym Klubie Książki była powieść Krzysztofa Kotowskiego Kapłan, będąca pierwszą częścią cyklu pod tym samym tytułem.

Spokojny, niczym poza dobrocią i uczciwością nie wyróżniający się polski ksiądz Krzysztof Lorent nagle zachorował. Objawy somatyczne nie były tak niepokojące, jak inne – nagle zaczął mówić wieloma językami, wspominać o zdarzeniach sprzed wieków, jakby w nich brał udział, więc jak się łatwo domyślić, trafił do psychiatryka. Próbuje ostrzec lekarzy, iż przyjdą po niego bardzo niebezpieczni ludzie, przy czym może ucierpieć personel i pacjenci, w związku z czym prosi o wypuszczenie. To oczywiście raczej nie jest dla nikogo dowodem jego psychicznego ozdrowienia Co będzie się działo, tradycyjnie nie zdradzę, powiem tylko, że trafiła się znów kolejna wariacja na temat alternatywnych dziejów chrześcijaństwa, tajnych bractw, mistrzów miecza i zakazanych ewangelii. Komu już wystarczy, niech dalej nie czyta i o książce zapomni, a kto chce więcej, tego zapraszam do dalszej lektury.



piątek, 11 grudnia 2015

Za grzechy przodków, czyli słów kilka o powieści "Nazywano ją En"

Nazywano ją En

Tomie Ōhara

Tytuł oryginału: En to iu onna
Tłumaczenie: Zdzisław Reszelewski
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron:190
 
 
 
 
Tomie Ōhara, żyjąca w latach 1912 – 2000, uważana jest za jedną z najważniejszych pisarek powojennej Japonii. Jej literacki dorobek obejmuje powieści, opowiadania, eseje o różnorodnej tematyce oraz zbeletryzowane biografie. Najpopularniejsze dzieło Ōhary nosi tytuł Nazywano ją En. Artystka została uhonorowana za nie prestiżową nagrodą Nomy, której laureatami byli m.in. Ibuse Masuji, Yasunari Kawabata, Kenzaburō Ōe, Endō Shūsaku czy Ryū Murakami.
 
Nazywano ją En to tragiczna i przejmująca historia kobiety, tytułowej En (autentycznej postaci, urodzonej w 1660 r., zmarłej w 1723 r.), która razem z najbliższymi spędziła 40 lat w domowym areszcie, w ramach kary za przewinienia popełnione przez ojca, głowę szacownego i bogatego rodu Nonaka. Akcja utworu została osadzona w XVII oraz XVIII-wiecznej Japonii, w okresie, kiedy krajem władali shōguni, wymagający bezwzględnego posłuszeństwa od swoich wasali – samurajów. Konsekwencje niesforności bądź krnąbrności mogły być równie surowe, co bezwzględne, czego najlepszym przykładem jest potraktowanie ojca En – za pewne przewinienie (protagonistka także próbuje dociec, co stało się źródłem zapiekłej nienawiści żywionej do ojca) na mężczyznę zostaje wydany wyrok wygnania, natomiast jego ród zostaje skazany na zagładę, co wiąże się z uwięzieniem wszystkich ośmiorga dzieci i uniemożliwieniem im wydania na świat jakiegokolwiek potomstwa. Utrzymana w formie pamiętnika książka opowiada o losach En w trakcie 40-letniej niewoli oraz trudnych doświadczeniach po odzyskaniu wolności.

środa, 9 grudnia 2015

Samotna, czyli każdy dobry uczynek zostanie ukarany




Lisa Gardner

Samotna

tytuł oryginału: Alone
tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Cykl: Detektyw D.D. Warren* (powieść 1)
Wydawnictwo Amber Sp. z o.o., Warszawa 2004, Wydanie I



Pierwszym, przypadkowym zresztą, kontaktem z twórczością Lisy Gardner, poczytnej współczesnej amerykańskiej pisarki specjalizującej się w thrillerach i romansach (te ostatnie firmuje jako Alicia Scott), była dla mnie lektura prześwietnej powieści Sąsiad. Na jakiś czas zapomniałem o niej w natłoku innych publikacji, które przyciągnęły moją uwagę, ale nadszedł czas na odnowienie tej znajomości za sprawą Samotnej*.





niedziela, 6 grudnia 2015

Jak przemija chwała tego świata




Giles Milton

Białe złoto

tytuł oryginału: White Gold
tłumaczenie: Andrzej Grabowski
wydawnictwo: Noir sur Blanc 2012
liczba stron: 292



„Moja”, czyli rawska, Miejska Biblioteka Publiczna od dłuższego już czasu prowadzi godną naśladowania akcję Zaproponuj książkę, w ramach której czytelnicy mogą polecać publikacje godne zakupienia, które jeszcze nie znalazły się w tutejszych zbiorach. Kiedy usłyszałem o reportażu historycznym Białe złoto, pióra współczesnego angielskiego pisarza i historyka Gilesa Miltona, znanego z publikacji dotyczących interesujących, mniej znanych momentów historii, zgłosiłem sugestię zakupienia tej pracy i tym sposobem trafiła ona również w moje ręce.



czwartek, 3 grudnia 2015

Kilka faktów o niejedzeniu mięsa, czyli "Bezkrwawa rewolucja"

Bezkrwawa rewolucja. Historia wegetarianizmu od 1600 roku do czasów współczesnych

Tristram Stuart

Tytuł oryginału: The Bloodless Revolution. A Cultural History of Vegetarianism from 1600 to Modern Times
Tłumaczenie: Jarosław Mikos
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: z Wagą
Liczba stron: 656
 
W interesującej powieści Kraina wódki autorstwa chińskiego noblisty Mo Yana, przewija się wątek potrawy o antropomorficznym kształcie, do złudzenia przypominającej maleńkiego chłopca. To intensywne wrażenie, że obcuje się z istotą ludzką, pozbawioną życia i odpowiednio przyrządzoną, tak, by zaspokoić cudze podniebienia, nie pozwala głównemu bohaterowi w pełni rozkoszować się przygotowanymi dla niego frykasami. Wydaje się, że podobny dyskomfort mogłoby odczuć bardzo wielu ludzi, gdyby serwowane dania miały bardziej zoomorficzny charakter, tj. gdyby mocniej kojarzyły się ze zwierzętami, które są spożywane. Tymczasem na stołach bardzo często króluje żywność bezpostaciowa, łatwo pozwalająca zapomnieć, że żuty kawałek mięsa wchodził kiedyś w skład stworzenia, które podobnie jak my oddychało, jadło, wypróżniało się czy odczuwało lęk w obliczu śmierci. Są jednak osobnicy, którzy doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że uzyskiwanie materiału na pieczyste jest jednoznaczne z zabijaniem zwierząt, i których owa świadomość popycha do celowego wyłączenia ze swojego jadłospisu mięsa oraz unikania innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Wegetarianizm, bo o nim oczywiście jest mowa, to nie tylko dieta, ale również postawa etyczna, styl życia, a niekiedy wręcz składowa całego systemu przekonań. Co ciekawe, wegetarianizm, nie jest ideą zrodzoną w wieku XX, nie jest to także wyłącznie chwilowy kaprys czy ulotna moda, o czym można przekonać się na podstawie lektury interesującego eseju zatytułowanego Bezkrwawa rewolucja. Historia wegetarianizmu od 1600 roku do współczesności, autorstwa Tristrama Stuarta.

wtorek, 1 grudnia 2015

O zagrożeniach przyszłości




Bóg karze nas za to, czego nie umiemy sobie wyobrazić...


Stephen Kinga Ręka mistrza


wykorzystane jako motto w powieści
Maksym Kidruka(Максима Івановича Кідрука) BOT (Бот)