Dziś wielu z nas pójdzie do kościołów, choć pewnie niewielu z powodu prawdziwej wiary i miłości do Boga. Temat obrazy uczuć religijnych jest więc jak najbardziej na miejscu.
Nasz kraj jest prawdopodobnie jednym z najbardziej drażliwych na punkcie obrazy uczuć religijnych, przynajmniej w naszym, czyli chrześcijańskim świecie. O muzułmanach nie ma co mówić – widać w telewizji. Czy nie zdziwiło Was, że tym przewrażliwionym chrześcijanom, głównie katolikom, brak jakiejkolwiek hierarchii wartości?
Ciągle słyszymy, że ich uczucia obraża, iż ktoś napluł na krzyż, nago się ukrzyżował albo udawał motyla w trakcie procesji, która zresztą poruszała się po miejscu publicznym. Jest natomiast coś, co jest grzechem nieporównywalnie większym, niż jakiekolwiek zbezczeszczenie relikwii, zakłócenie nabożeństwa czy największa nawet golizna wkomponowana w święte symbole. Co takiego?







