środa, 20 listopada 2019

Babski kryminał, czyli Sława i śmierć by J.D. Robb









J.D. Robb

Sława i śmierć

tytuł oryg. Glory in Death
seria: Oblicza śmierci (oryg. In Death) tom 2
tłumaczenie: Janusz Ochab
lektorka: Hanna Kinder-Kiss
realizacja akustyczna: Krzysztof Oczkowski
na podstawie wydania: Prószyński i S-ka 2006


Do Eleanor Marie Robertson, urodzonej w 1950 w Silver Spring Amerykanki, przylgnęła łatka autorki romansów i faktycznie jako Nora Roberts, Sarah Hardesty i Jill March tworzyła literaturę tego gatunku.

Można nie lubić wspomnianego kanonu, ale przyjęcie jej jako pierwszej do Romance Writers of America Hall of Fame jest dowodem na to, iż na tym polu jest naprawdę dobra. Potwierdza to też fakt, iż kilka jej powieści doczekało się ekranizacji i dały się one wyeksportować do mnóstwa krajów.

Nie wiem czemu wiele osób uważa fakt pisania romansów za równoznaczny z niemożnością tworzenia na wysokim poziomie literatury innego rodzaju. Tymczasem pisarka, pod pseudonimem J.D. Robb, pisze książki będące połączeniem romansu, powieści przygodowej, sensacyjnej i obyczajowej.

Dawno, dawno temu przypadkiem trafiłem na powieść J.D. Robb Skarby przeszłości (oryg. Remember When) będącą osiemnastą częścią cyklu powieściowego Oblicza śmierci (In Death) i spodobała mi się ona na tyle, że po pewnym czasie już świadomie sięgnąłem po pierwszą książkę z tej serii - Dotyk śmierci (Naked in Death). Również tym razem się nie zawiodłem, więc logicznym tokiem rzeczy w końcu przeszedł czas na pozycję drugą tym, liczącym już około pięćdziesięciu książek, powieściowym serialu, czyli Sławę i śmierć (Glory in Death).





Jak zwykle polski tytuł nie ma za wiele wspólnego z oryginalnym, ale to powszechna nad Wisłą praktyka, więc przejdźmy do meritum.

Mamy rok 2058. I na tym koniec SF, bo realia futurystyczne kompletnie się nie sprawdziły. Najbardziej chyba drażniły mnie dyskietki komputerowe w połowie XXI wieku. Zdarzyła się też poważna wpadka z naziemnym nadajnikiem TV obejmującym swym zasięgiem całą Ziemię i satelity. No, ale science fiction to nie tylko w tej powieści, ale i w całej serii, pomijalny i całkiem zbędny sztafaż, który więcej szkodzi niż pomaga. Poza gadżetami takimi jak niektóre pojazdy, kelnerzy androidy i kilka innych drobiazgów, nic nie świadczy o przynależności do SF. Nie trzeba by wiele wymienić, by całość przenieść w czasy obecne.

Na chodniku w podejrzanej dzielnicy znaleziono ciało Cicely Towers, primadonny nowojorskiej prokuratury, której ktoś poderżnął gardło. Niedługo potem w podobny sposób ginie aktorka Yvonne Metcalf, gwiazda programów telewizyjnych, która stała u progu oszałamiającej wręcz kariery. Ofiary to osoby ze świecznika, więc śledztwo zostaje powierzone najlepszej i najbardziej medialnej policjantce Nowego Yorku, czyli porucznik Eve Dallas, protagonistce całej serii Oblicza śmierci. Obie ofiary były pięknymi kobietami sukcesu, a okoliczności zbrodni wykluczają przypadkowe zabójstwa. Dallas zaczyna szukać powiązań między morderstwami, co oczywiście nie jest takie proste. Im więcej sławy, im więcej pieniędzy, tym więcej spraw, których ujawnieniem nikt nie jest zainteresowany. W dodatku w tych kręgach wszyscy się znają, a sprawę komplikuje fakt, iż kochanek porucznik Dallas, megamilioner Roarke, zna wszystkich w tym towarzystwie i wszyscy znają jego. A takie znajomości to również wspólne interesy i wielkie, niekoniecznie do końca legalne pieniądze.

Trudno ocenić, czy to kryminał ze sporą domieszką romansu i delikatnym muśnięciem soft porno, czy też odwrotnie – romans w kryminalnej aranżacji. Czyta się to jednak bardzo przyjemnie i absolutnie bezstresowo. Intryga kryminalna profesjonalnie skonstruowana i poprowadzona jest mocnym elementem całości. Niektórzy będą narzekać na warstwę uczuciową, gdyż bardziej przypomina ona puppy love, niż miłość doświadczonej policjantki i bezwzględnego rekina biznesu. Jednak każdy z nas chyba widział przykład pary, która mimo wieku jest w stanie zdobyć się na takie uczucie – na patrzenie sobie w oczy, na ciągłe zabieganie o siebie, na trzymanie się za rękę; na romantyczne uniesienia serca. A że Eve nie jest zgorzkniała, mimo tego, iż jest doświadczoną policjantką, zaś dla Roarke'a są rzeczy, które plasuje na liście priorytetów wyżej niż pieniądze, więc... czemu nie.

Poza momentami szczególnymi, gdy koniecznie chcemy się dowiedzieć, co się zaraz stanie, lektura tej powieści nie przykuwa aż tak bardzo, byśmy mieli w niej zatonąć i zapomnieć o bożym świecie. To też może być zaletą, gdy poszukujemy rozrywki bezstresowej, którą w każdej chwili możemy bez żalu przerwać, by po chwili do niej z przyjemnością powrócić.

Bardzo specyficzne połączenie kryminału i romansu. Babski kryminał - coś, co znów się sprawdziło. Polecam, choć radziłbym zacząć od pierwszej powieści cyklu. Chronologia serii jest dość wyraźna i czytanie na wyrywki nie da chyba tyle, co poznawanie przygód porucznik Dallas po kolei.

Dzięki uprzejmości znajomego Sławę i śmierć poznałem w formie książki mówionej w interpretacji Hanny Kinder-Kiss. Choć nagranie trąciło już myszką, miało swój urok i jeśli ktoś ma do niego dostęp, to można śmiało zamienić literki na dźwięki.

Sława i śmierć nie jest absolutnie pozycją must read, ale jestem przekonany, że za jakiś czas sięgnę po kolejną odsłonę In Death.


Wasz Andrew




Ocena:


  • nie podobało mi się 
  • było w porządku 
  • podobało mi się 
  • naprawdę mi się podobało
  • było niesamowicie
seria Oblicza śmierci:
1. Dotyk śmierci (Naked in Death)
2. Sława i śmierć (Glory in Death)
3. Kwiat nieśmiertelności (Immortal in Death)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)