czwartek, 26 kwietnia 2012

Dzieje liczby


Dzieje liczby czyli historia wielkiego wynalazku” to wersja light monumentalnego dzieła „Historia powszechna liczb”. Georg Ifrah, aby przybliżyć tą fascynującą tematykę szerszemu gronu czytelników, nie ograniczył się tylko i wyłącznie do skrócenia swej pierwszej książki, która już zdobyła uznanie w świecie. Nadał jej też nowy styl, nowy smak, który powinien przypaść do gustu jeszcze większej liczbie odbiorców.


Liczby, ich historia – cóż w tym może być ciekawego dla szarego, przeciętnego człowieka?

Każdy z nas przez ileś lat uczył się historii w trakcie swej edukacji, niezależnie od obranego kierunku kształcenia i zainteresowań. Niektórzy historię dzięki temu serdecznie znienawidzili, zaś całkiem niewielu z nas zdaje sobie sprawę z przepaści, jaka dzieli stereotypowe opinie o przeszłości od rzeczywistości. Dopóki jednak nie sięgnąłem po Ifraha, nawet w przybliżeniu nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak mylne jest nasze wyobrażenie o wielu aspektach historii związanych z dziejami liczb. Dziejami zawiłymi, wręcz sensacyjnymi, pełnymi zawirowań, niespodziewanych wynalazków, zapominanych i znów odkrywanych, wiążącymi się z tak na pozór odległymi rzeczami jak wielka polityka i wielkie religie.

Dlaczego liczymy używając akurat dziesięciu cyfr, a nie choćby piętnastu albo pięciu? Na to i wiele innych pytań odpowiedź znajdziecie w tej lekturze. Znajdziecie jednak również postawy do rozważań o wielu sprawach w całkiem innym kontekście niż dotychczas. Liczby bowiem i ich dzieje nie zawsze były tylko sprawą matematyków. Ingerowali w nie dostojnicy kościelni i cesarze. Z jakich powodów? Przeczytajcie sami.

Czy wykonywanie mnożenia przy pomocy papieru i ołówka zawsze było tak proste i szybkie jak dziś? Co miał wspólnego Kościół z rozwojem liczb? Jak długo w rozwiniętych krajach Europy pokutowało zapisywanie liczb przy pomocy nacięć i kresek? Na te i wiele innych zagadek, odpowiedzi można znaleźć w „Dziejach liczb”. I nabrać ochoty na lekturę ich „Historii powszechnej”.

Georg Ifrah napisał rzecz świetną. Napisać o liczbach i ich historii tak, by czytało się o nich bez znużenia i z zainteresowaniem, niczym powieść historyczną, może tylko człowiek natchniony. W dodatku treść główna przeplatana jest anegdotami i ciekawostkami, a całość uzupełniona licznymi ilustracjami ułatwiającymi lekturę. Wszystko to bez uproszczeń zniekształcających prawdę i z podkreśleniem przyczyn i następstw rzeczy, które się działy.

Jest to jedna z nielicznych książek, które z całym przekonaniem mogę określić mianem rewelacyjnej i ponadczasowej. Polecam każdemu zdecydowanie i gorąco


Wasz Andrew

tłumaczenie: Stanisław Hartman
tytuł oryginału: Les chiffres ou l'histoire d'une grande invention

1 komentarz:

  1. Hurrah! After all I got a webpage from where I know how to
    actually get helpful information regarding my study and knowledge.
    My weblog - nowy styl

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)