piątek, 10 lutego 2012

Wierny szpieg



Czy zastanawialiście się dlaczego USA i sojusznicy nie mogą sobie poradzić z terroryzmem? Pomimo satelitów, totalnej inwigilacji rodem z Orwella, która dzisiejszą demokrację zmieniła w parodię tego słowa, pomimo komputerów, tortur i bogactwa?


Kiedyś byłem fanem Toma Clancy’ego, którego powieści w stylu Polowania na Czerwony Październik były moją ulubioną rozrywką. Niestety, ostatnie rzeczy, które wyszły spod jego pióra, trudno nazwać dziełami. Na kilometr tchną sztampą i kiczem, stają się symbolem amerykańskiego stylu pisania „bestsellerów” w najgorszym znaczeniu tego słowa.

W poszukiwaniu nowych trendów sięgnąłem po powieść Alexa Berensona Wierny szpieg (The Faithful Spy). Wziąłem ją do ręki z pewną dozą nieśmiałości, gdyż entuzjastyczne recenzje amerykańskich krytyków zamieszczona na okładce z jednej strony kusiły a z drugiej ostrzegały. Obawiając się kolejnej szmiry nastawionej na zadowolenie jak najliczniejszej, niekoniecznie inteligentnej, rzeczy czytelników rozpocząłem lekturę.

Tytułowym wiernym szpiegiem jest John Wells, agent CIA, któremu dzięki wrodzonym talentom, pochodzeniu i szkoleniu udaje się, jako jednemu z niewielu Amerykanów, dostać w szeregi Al-Kaidy. Jako jedynemu udaje mu się dotrzeć w najbliższe otoczenie Osamy ale to wszystko trwa tak długo, iż jego mocodawcy zaczynają nabierać wątpliwości co do wierności swego agenta. Sprawę dodatkowo komplikują wydarzenia 11 września 2001 roku którym John nie zapobiegł i o których nie ostrzegał. Jakby tego było mało staje się on autentycznym muzułmaninem, który w Koranie odnajduje Prawdę. Potem całkowicie zrywa kontakt z centralą, co jeszcze zwiększa podejrzenia CIA.

Al-Kaida szykuje nową masakrę w Stanach, by znienawidzonym kafirom nie dać zapomnieć o World Trade Center. Jaki cios planują dla USA islamiści? Czy agent Wells okaże się bohaterem, czy zdrajcą? Na to i wiele pytań odpowiedzi poszukajcie sami. Znajdziecie również wątek miłosny, czyli to co kobiety lubią najbardziej, i fachowość w dziedzinie wyposażenia spec służb, czyli to, co najbardziej lubią tygrysy. Zdecydowanie zachęcam do przeczytania tej książki, gdyż lektura jest rozrywką wręcz fantastyczną. Tradycyjnie nie polecam zakupu powieści, choć jest rewelacyjna. Po prostu nie widzę powodu by do niej wracać, tak jak nie ma sensu po raz drugi zdobywać tej samej góry – jest jeszcze tyle innych, które na nas czekają. Poza tym korzystanie z biblioteki jest bardziej ekologiczne, no chyba że przeczytane książki oddajemy w darze bibliotece publicznej.

Wierny szpieg obrazowo i w sensacyjnej formie daje odpowiedź na pytanie postawione we wstępie. O ile cierpienia słabszych są dla wszystkich oczywiste, o tyle większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z trudności, jakie stawia konflikt asymetryczny przed silniejszą ze stron. To bardzo cenna książka, gdyż w Polsce praktycznie się o tym nie mówi i większość społeczeństwa nie może tego zrozumieć, a trudno od wszystkich oczekiwać szukania odpowiedzi w bardziej fachowych źródłach. Tym, którzy sami wiedzą co jest grane, powieść nie powie wiele nowego, ale zapewni świetną rozrywkę i przeniesienie się w autentyczny klimat terroru i antyterrorystów, gdzie obie strony bywają równie okrutne i trudno odróżnić bandytę od szeryfa. Niestety, w życiu jest chyba jeszcze dużo, dużo gorzej niż w powieści. Nawet tak dobrej jak ta...


Wasz Andrew

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)