Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Oparte na faktach, czyli dwie opowieści o psach

Jakiś czas temu przypadkiem, na którymś z kanałów publicznej telewizji, trafiłem na film:




Przygoda na Antarktydzie (2006)

tutuł oryg.: Eight Below
reżyseria: Frank Marshall
scenariusz: David DiGilio
pełna lista płac:
http://www.filmweb.pl/Przygoda.Na.Anarktydzie



niedziela, 2 lipca 2017

Minimalistyczne arcydzieło, czyli dwunastu gniewnych ludzi





Dwunastu gniewnych ludzi (1957)

12 Angry Men
reżyseria: Sidney Lumet
scenariusz: Reginald Rose
czas: 1 godz. 36 min.
gatunek: dramat sądowy
produkcja: USA

Gdy mówi się o miernych sukcesach naszego kina na arenie międzynarodowej, przyczyn na ogół upatruje się w finansach, dużo skromniejszych niż te, którymi dysponuje Hollywood, nie poruszając w ogóle tematu poziomu naszych aktorów. Dwunastu gniewnych ludzi pokazuje dobitnie, że można zrobić film, który na zawsze wpisze się do czołówki dorobku kina światowego, nie dysponując niczym więcej, niż jednym dużym pomieszczeniem (sala obrad i przyległa łazienka) ze stałą dekoracją, dwunastoma świetnymi aktorami, budżetem w kwocie 350 tys. dolarów, dziewiętnastoma dniami na zdjęcia i dobrym scenariuszem.



piątek, 30 czerwca 2017

Yasutaka Tsutsui "The Girl Who Leapt Through Time" - Yasutaka Tsutsui i meandry ludzkiego umysłu

The Girl Who Leapt Through Time

Yasutaka Tsutsui

Tytuł oryginału: Toki wo kakeru shōjo
Tłumaczenie: David Karashima
Wydawnictwo: Alma Books
Liczba stron: 176
 
 
 
 
Tekst można przeczytać na stronie portalu Honbon:
 
http://honbon.pl/publicystyka/yasutaka-tsutsui-i-meandry-ludzkiego-umyslu/
 

piątek, 23 czerwca 2017

Olga Tokarczuk "Prawiek i inne czasy" - O ludziach, ludziach i ludziach

Prawiek i inne czasy

Olga Tokarczuk

Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 272
 
 
 
 
 
 
Prawiek jest miejscem, które leży w środku wszechświata. Gdyby przejść szybkim krokiem Prawiek z północy na południe, zabrałoby to godzinę. I tak samo ze wschodu na zachód. A jeśliby kto chciał obejść Prawiek naokoło, wolnym krokiem, przyglądając się wszystkiemu dokładnie i z namysłem – zajmie to cały dzień. Od rana do wieczora [1]. Wnikliwa lektura Prawieku i innych czasów – powieści Olgi Tokarczuk, z której pochodzi powyższy cytat – zajmie uważnemu czytelnikowi jeszcze więcej czasu, bowiem dzieło, które uhonorowane zostało Nagrodą Fundacji im. Kościelskich, przywodzi na myśl płody południowoamerykańskich pisarzy (Roberto Arlta, Ernesto Sábato, Julio Cortázara), usiłujących stworzyć tzw. literaturę totalną, tj. pozycję zawierającą w sobie chociaż okruch ABSOLUTU.

wtorek, 20 czerwca 2017

zalety demokracji



Mamy wolność słowa ~ I wolność bycia sobą ~ Mamy prawo wyboru ~ I prawo do bycia idiotą

obecne motto grupy Dezerter

poniedziałek, 19 czerwca 2017

dziwne zwłoki, czyli hiszpański Trup




Trup (2012)

tutuł oryginału: El Cuerpo
reżyseria: Oriol Paulo
scenariusz: Oriol Paulo, Lara Sendim
produkcja: Hiszpania
1 godz. 48 min.


Nie jestem namiętnym kinomanem. Owszem – doceniam dobry film, ale nie śledzę na bieżąco rankingów popularności, nowości ani oscarowych gal. Jakiś czas temu kolega gorąco mnie zachęcał do obejrzenia filmu pod dziwnym tytułem Trup. W końcu dałem się skusić i nie wiedząc nawet do jakiego gatunku filmowego się przymierzam, zacząłem oglądać. Widząc, iż obraz jest produkcji hiszpańskiej, byłem pewien obaw, gdyż kino iberyjskie jest mi zasadniczo obce, podobnie jak większości ludzi nad Wisłą. Szybko okazało się, że to błąd.



niedziela, 18 czerwca 2017

sobota, 17 czerwca 2017

Rock*Mann, czyli jak nie zostałem saksofonistą




Wojciech Mann

Rock*Mann, czyli jak nie zostałem saksofonistą

wydawnictwo: Znak 2010
liczba stron: 205



Lekturą czerwca 2017 w rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była autobiografia znanego dziennikarza muzycznego Wojciecha Manna pod tytułem Rock*Mann, czyli jak nie zostałem saksofonistą. Z wyborem książek w DKK jest ostatnio ten problem, że nie zawsze mamy w czym wybierać, gdyż gusta większości oddziałów, a więc i większość zamówień, oscylują wokół poziomu harlequina. Na bezrybiu i rak ryba, więc czasami trzeba brać to, na co się w ogóle nie ma ochoty. Pomijając niechcianą tematykę czy gatunki literackie ma to i inną oczywistą wadę – jest duże ryzyko natrafienia na dzieła o poziomie absolutnie nieakceptowalnym. Ma jednak i zaletę – z musu trzeba się chwytać za gatunki i autorów, po które w przypadku wolnego wyboru i nieograniczonej podaży nigdy byśmy nie sięgnęli. To na pewno poszerza horyzonty, nie tylko literackie, a czasami można też odkryć perełki naprawdę bezcenne, których inaczej nigdy byśmy nie odnaleźli. Wojciecha Manna znałem głównie z anteny Trójki z lat mojej młodości i z telewizji, z lat późniejszych; postrzegałem go jako inteligentnego i sympatycznego, więc miałem nadzieję, iż znów przez DKK trafię na coś ciekawego, choć obcego mojej obecnej linii czytelniczej.