Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

czwartek, 5 września 2013

Ekologia od podstaw

"Ekologiczne"uprawy" w rejonie wsi Chrzczonowice :)

(kliknij aby powiększyć)

Co innego słyszeć o wędlinkach z padliny, o drobiu karmionym całymi beczkami chińskich antybiotyków, o sadach ulepszanych tonami oprysków, a co innego samemu zobaczyć takie pole :(

środa, 4 września 2013

Pocztówka ze Świnoujścia

Przechadzając się nabrzeżem Kanału Piastowskiego zobaczyłem taką oto tablicę. Rozglądałem się ja, rozglądała rodzina... i nic! Konia z rzędem temu, kto onego cumownika zobaczy. Poza momentem cumowania oczywiście. Nie wspominam już, że w chwili zagrożenia i zapotrzebowania na oną apteczkę nie ma czasu na rozglądanie i pomijam fakt, że skoro w sezonie na ulicach słychać głównie niemiecki, to polskojęzyczna tablica chyba nie do końca spełnia swoją rolę.


wtorek, 3 września 2013

Dwa narody, dwa światy.

Jedno przejście graniczne (Świnoujście Garz). Dwa spojrzenia; na stronę niemiecką i polską:

Tak nas witają Niemcy na swojej stronie:





Tak my witamy ich na naszej:


poniedziałek, 2 września 2013

László Németh "Odraza" - Potęga samotności

Okładka książki Odraza 

Odraza

László Németh 

Tytuł oryginału: Iszony 
Tłumaczenie: Camilli Mondral
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Kolekcja Literatury Węgierskiej 
Liczba stron: 428




 
 
Sierpień to bardzo przyjemny miesiąc. Słońce radośnie praży na niebie, noce są jeszcze ciepłe i tylko z rzadka trafiające się chłodniejsze dni przypominają o nieuchronnym nadejściu jesieni. Sierpień to także ostatni okres wakacyjnego leniuchowania dla uczniów oraz dla tych studentów, którzy będą musieli skonfrontować swoją wiedzę we wrześniowej sesji poprawkowej. Dla mnie niestety sierpień to tylko kolejny miesiąc pracy. By jednak zburzyć ten monotonny obraz i odetchnąć nieco od trudów codziennej rutyny, właśnie w sierpniu postanowiłem wykorzystać część przysługującego mi urlopu. Sierpień to dobry okres na relaks – ostatnie dni tego miesiąca często uchodzą za koniec sezonu letniego, dlatego w wielu kurortach, hotelach, czy innych placówkach wypoczynkowych można liczyć na posezonowe obniżki. Na jedną z takich okazji udało mi się natrafić surfując po wzburzonych falach sieci i w ten oto cudowny sposób ostatnie kilka dnia sierpnia spędziłem na Węgrzech.

Memento

Foto: Tessier.*

Kim jesteś dziś, oni byli kiedyś,
Kim dzisiaj są, ty kiedyś będziesz


Santa Maria della Concezione w Rzymie; inskrypcja na posadzce

Philip Zimbardo, John Boyd Paradoks czasu

This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license & the Creative Commons Attribution 2.5 Generic license.

niedziela, 1 września 2013

Paradoksy czasu


Pierwszy paradoks czasu wynika z naszego twierdzenia, że perspektywa postrzegania czasu w znaczący sposób wpływa na nasze decyzje, ale przeważnie nie zdajemy sobie sprawy z jej roli. Drugi paradoks czasu polega na tym, że niektóre z tych kategorii postrzegania czasu mają wiele dobrych stron, lecz kiedy jedna z nich jest nadmiernie faworyzowana, wówczas jej wady przesłaniają zalety.

Philip Zimbardo, John Boyd Paradoks czasu

sobota, 24 sierpnia 2013

"Drzazga. Opowieść o Niej i o Niej" Władimir Zazubrin - O zachłanna! O okrutna!

Okładka książki Drzazga. Opowieść o Niej i o Niej 

Drzazga. Opowieść o Niej i o Niej

Władimir Zazubrin


Tytuł oryginału: Щепка
Tłumaczenie: Henryk Chłystowski
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Biblioteka Babel  
Liczba stron: 142




Władimir Zazubrin, właściwie Zubrow, to radziecki pisarz, dziennikarz oraz prozaik, a przy tym znakomity przykład, że żadna rewolucja nie lubi intelektualistów. W przypadku Zubrowa, można pokusić się o banalne stwierdzenie, że bunt miał on we krwi. Urodzony w 1895 roku w Penzie syn pracownika kolejowego już w 1907 roku, za sprawą ojca, uczestnika rewolucji rosyjskiej z 1905 roku, wraz z całą rodziną trafił na zesłanie do Syzrania. Tam kontynuował naukę w szkole realnej, w której założył kółko socjalistyczne – broszurki, zebrania, przemówienia, stanowiły wystarczający powód, by Zubrowa wpakować na 3 miesiące aresztu. Po opuszczenia więzienia Zubrow, prawdopodobnie z polecenia partii, został zwerbowany przez carską Ochranie, z którą rozpoczął współpracę jako agent Minin. Rok 1917 to kolejna odsiadka – Zubrow został aresztowany przez władze Rządu Tymczasowego za propagandę bolszewicką. Po wyjściu na wolność trafił do armii – skierowano go do Pawłowskiej Szkoły Wojskowej w Piotrogradzie. Następne miesiące to istna burza – rewolucja październikowa, powrót do Syzrania, szkolenie wojskowej w Irkucku, zakończone promocją na podporucznika. Rok 1919 to udział w rosyjskiej wojnie domowej. Początkowo Zubrow walczył po stronie białych w oddziałach admirała Kołczaka, a kiedy wojska Kołczaka znajdowały się w odwrocie, Zubrow wraz z dwoma plutonami przyłączył się do czerwonej partyzantki. Działania wojenne skończyły się dla Zubrowa w Kańsku – ciężko chory na tyfus trafił na kwaterę do rodziny Tieriajewów, która oprócz gościny dała mu również żonę – Warwarę Tieriajewą.

piątek, 23 sierpnia 2013

O Eichmannie



„Pół tuzina psychiatrów uznało go za „normalnego” -  „w każdym razie normalniejszego niż ja sam po badaniach, jakim go poddałem”, jak miał ponoć wykrzyknąć jeden z psychiatrów; inny natomiast doszedł do wniosku, że cała konstrukcja psychiczna Eichmanna, jego stosunek do własnej rodziny, żony i dzieci, matki i ojca, braci, sióstr i przyjaciół, jest „nie tylko normalny, ale jak najbardziej pożądany”.

Kłopot z Eichmannem polegał na tym, że ludzi takich jak on było bardzo wielu, a nie byli oni sadystami, ani osobnikami perwersyjnymi, byli natomiast – i wciąż są – okropnie i przerażająco normalni. Z punktu widzenia naszych instytucji prawnych oraz kryteriów oceny moralnej normalność owa była dużo bardziej przerażająca niż wszystkie potworności wzięte razem, gdyż oznaczała ona… iż ów nowy rodzaj przestępcy, będący w istocie hostis generis humani [wrogiem rodzaju ludzkiego], popełnia swoje zbrodnie w okolicznościach, które właściwie uniemożliwiają mu uświadomienie sobie lub poczucie, że czyni coś złego.

H. Arendt Eichmann in Jerusalem: A Raport on the Banality of Evil

Efekt Lucyfera Philip Zimbardo