wtorek, 27 lutego 2018

Powiew w dobrą stronę, czyli Turniej cieni Elżbiety Cherezińskiej










Turniej cieni


Elżbieta Cherezińska

wydawnictwo: Zysk i S-ka 2015
liczba stron: 816

wersja audio:
wydawnictwo: Aleksadria 2016
czyta: Filip Kosior
czas: 34h30’





Lekturą lutego 2018 w rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki miała być powieść Elżbiety Cherezińskiej Turniej cieni. O autorce już wcześniej słyszałem pochlebne opinie, ale nie ciągnęło mnie do niej, gdyż zachwalano głównie klimaty piastowskie w jej twórczości, a ta tematyka aż do obrzydzenia przejadła mi się dzieciństwie, tym bardziej, że Polska jednak nie dorobiła się, autentycznego lub fikcyjnego, średniowiecznego bohatera na skalę międzynarodową, którego dałoby się wypromować tak, jak to się udało zrobić z Robin Hoodem, Arnem Magnussonem, Ivanhoe czy Wilhelmem Tellem. Ta niechęć do czasów piastowskich sprawiła więc, że pochwały wobec Cherezińskiej tym bardziej mnie do niej zniechęcały. No, ale mus, to mus, i luty stanął pod znakiem pierwszego spotkania z twórczością tej pisarki. Szczerze mówiąc, gdy zobaczyłem, że padło nie na kolejną wariację na temat Piastów, a na okres dużo późniejszy, zapałałem wielką ciekawością.

poniedziałek, 26 lutego 2018

Iris Murdoch "Zacny uczeń" - Brzemię konsekwencji

Zacny uczeń

Iris Murdoch

Tytuł oryginału: The Good Apprentice
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgård
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 462 (tom I) + 272 (tom II)
 
 
 
 
Jednym z przejawów entropii jest fakt, że danych wydarzeń nie sposób cofnąć. Czas mknie w jednym kierunku, a nasze czyny momentalnie przeobrażają się w przeszłość, której nie da się zmienić. W rezultacie popełniane przez nas błędy mogą okazać się niezwykle bolesne w skutkach – są bowiem konsekwencje, których charakter jest ostateczny. Takie wybory, których plon jest tragiczny i traumatyczny, pozostawiają trwałe blizny na człowieczej psychice. O tym, jak trudno jest wyzwolić się z pulsującego poczucia winy, którym emanują, przekonują się bohaterowie powieści Zacny uczeń, autorstwa Iris Murdoch.

piątek, 23 lutego 2018

Radosław Rak "Kocham cię, Lilith" - Przestrzenie pożądania

Kocham cię, Lilith

Radosław Rak

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 344
 
 
 
 
 
 
Potęga ludzkiej wyobraźni jest niezmierzona – bezpardonowo przekracza granice, łamie schematy, urąga regułom, jakie tworzy ograniczone i ciasne konwencjonalne myślenie. Projekcie naszego umysłu nierzadko wykraczają poza ramy logiki, chociaż za ową logiką bardzo często skrywa się płytka i niepełna wiedza o danym zjawisku połączona ze strachem przed tym, co niepoznane, zagadkowe. Ale wyobraźnia może być też materią szalenie niebezpieczną – łatwo przecież zagubić się w jej bezmiarze, który kusi szczególnie wtedy, kiedy nasza egzystencja przeistacza się w smutną i jałową wegetację, swoiste błąkanie się po pustyni nudy i niespełnienia. O tym, że mocy drzemiącej w wyobraźni nie należy lekceważyć możemy przekonać się, sięgając pod powieściowy debiut Radosława Raka, zatytułowany Kocham Cię, Lilith.

czwartek, 22 lutego 2018

Intruz Stephenie Meyer, czyli o duszy inaczej





Stephenie Meyer

Intruz


tytuł oryginału: The Host
tłumaczenie: Łukasz Witczak
cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo Dolnośląskie 2013
liczba stron: 568



Amerykańska pisarka Stephenie Meyer podbiła polski rynek wydawniczo-czytelniczy wampirzą sagą Zmierzch. Wspomniany cykl powieściowy szufladkowany jest jako literatura dla młodzieży, co zapewne ma sugerować pewną infantylność, ale gdy się tę tetralogię bez uprzedzeń porówna do uznanych dzieł literatury, że o lekturach szkolnych nie wspomnę, to okazuje się, iż z tych porównań aż w nazbyt wielu wypadkach wychodzi zwycięsko. Mnie lektura czterech powieści Zmierzchu przyniosła nadspodziewanie wiele pozytywnych odczuć i dlatego postanowiłem sięgnąć i po książkę Intruz tej samej autorki. Praktycznie nie wiedziałem, czego się spodziewać, poza tym, że nie jest to kolejna wariacja na temat wampiryzmu, czyli zacząłem tak, jak najbardziej lubię – bez uprzedzeń i nadziei, licząc jedynie na to, że nie będzie gorzej niż poprzednio.




środa, 21 lutego 2018

Kanibalizm przemysłowy, czyli Dom Krwi Stuarta MacBride



Stuart MacBride

Dom krwi

tytuł oryginału: Flesh House
tłumaczenie: Maciej Pintara
cykl: Logan McRae (tom 4)
wydawnictwo: Amber 2008liczba stron: 320



W porcie w Aberdeen przypadkowo dokonano makabrycznego odkrycia – w kontenerze do przewozu mięsa będącego zaopatrzeniem dla platform wiertniczych znaleziono wśród normalnej zawartości pochodzenia zwierzęcego również ludzkie szczątki. Sprawa rychło zostaje skojarzona ze zbrodniami Rzeźnika, którego przed laty posłał do więzienia inspektor Insch. Co dalej, oczywiście nie zdradzę, choć muszę z pewnym niesmakiem zdradzić, że notka od wydawcy ujawnia więcej, w dodatku trochę zbyt wiele i dlatego jej nie przytaczam.

Seria o sierżancie Loganie McRae zapewniła swemu autorowi, szkockiemu pisarzowi Stuartowi MacBride godne miejsce w literaturze z pogranicza klasycznego mrocznego kryminału i thrillera kryminalnego. Miałem zabrać się chronologicznie za nieprzeczytane jeszcze powieści cyklu, który już czterokrotnie wzbudził może nie mój totalny zachwyt, ale na pewno wielkie zadowolenie z lektury, lecz coś mi się pozajączkowało i zamiast sięgnąć po część drugą serii, złapałem za czwartą, czyli Dom Krwi. Co z tego wynikło?




poniedziałek, 19 lutego 2018

Joanna Bator "Purezento" - Piękno w niedoskonałości

Purezento

Joanna Bator

Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 288
 
 
 
 
 
 
Jednym z przejawów wzrostu entropii jest to, że praktycznie wszystko, począwszy od materialnych przedmiotów, poprzez rzeczy tak nieuchwytne i niewyrażalne jak uczucia, a na ludziach skończywszy, może ulec zniszczeniu, destrukcji, uszkodzeniu. To co ważne, bezcenne, wartościowe przedzierzga się w zgruchotane skorupy, które rażą swoją dewastacją. Ale dla tego, co zajmuje szczególne miejsce w naszym sercu zawsze jest nadzieja – szczątki można zebrać i spróbować na powrót połączyć je ze sobą. O naprawie potłuczonych wyrobów ceramicznych traktuje technika zwana kintsugi, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza złote łączenie. Kintsugi polega na scalaniu elementów odtwarzanego wyrobu przy pomocy laki z dodatkiem sproszkowanych metali szlachetnych, takich jak złoto czy srebro. Czy jednak techniką tą można uleczyć ludzkie serce, które doświadczyło goryczy cierpienia i utraty? Odpowiedzi na to właśnie pytanie udziela Joanna Bator, która w swojej najnowszej powieści zatytułowanej Purezento, zaprasza nas na wyprawę do Japonii.

piątek, 16 lutego 2018

Iris Murdoch "Dzwon" - Na uboczu, a wciąż na świeczniku

Dzwon

Iris Murdoch

Tytuł oryginału: Bell
Tłumaczenie: Krystyna Tarnowska
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 331
 
 
 
 
Dzwon to instrument, który wiąże się z bardzo bogatą symboliką. Jako, że jego odgłos był wezwaniem do modłów, jest on przypomnieniem o konieczności bycia posłusznym wobec Boga i jego praw. To także echo boskiej wszechmocy i władzy. Dzwon obwieszcza ważkie nowiny, zarówno te będące zapowiedzą wielkiego szczęścia jak i zwiastunem klęski, tragedii. Wreszcie dzwon odzwierciedla człowiecze serce oraz potęgę wielkiego uczucia, jakim darzymy bliźniego. Dzwon to także tytuł powieści Iris Murdoch, w której wspomniany instrument odgrywa niepoślednią rolę.

poniedziałek, 12 lutego 2018

Iris Murdoch "Czas aniołów" - A co, jeśli Boga nie ma?

Czas aniołów

Iris Murdoch

Tytuł oryginału: The Time of the Angels
Tłumaczenie: Agnieszka Glinczanka
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 225
 
 
 
 
Bóg umarł! Bóg nie żyje! Myśmy go zabili! Jakże się pocieszymy, mordercy nad mordercami? Najświętsze i najmożniejsze, co świat dotąd posiadał, krwią spłynęło pod naszymi nożami – kto zetrze z nas tę krew? Jakaż woda obmyć by nas mogła? Jakież uroczystości pokutne, jakież igrzyska święte będziem musieli wynaleźć? Nie jestże wielkość tego czynu za wielka dla nas? Czyż nie musimy sami stać się bogami, by tylko zdawać się jego godnymi? [1]. I wreszcie, czy śmierć Boga równoznaczna jest ze śmiercią moralności? A jeśli tak, to kto wtedy winien przejąć Jego rolę?  Nie sposób odnaleźć odpowiedzi na wszystkie wymienione pytania, ale przynajmniej nad częścią z nich, w swoim utworze zatytułowanym Czas aniołów, pochyliła się Iris Murdoch (1919 – 1999), angielsko-irlandzka pisarka i filozof.

piątek, 9 lutego 2018

Yōko Ogawa "Miłość na marginesie" - Poza światem słów

Miłość na marginesie

Yōko Ogawa

Tytuł oryginału: Yohaku no ai
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 272
 
 
 
 
Słuch, czyli zmysł umożliwiający nam percepcję fal dźwiękowych, to cudownie skomplikowana aparatura, chociaż przyznać trzeba, że na co dzień rzadko poświęcamy jej uwagę. Małżowina, przewód słuchowy, błona bębenkowa, młoteczek, kowadełko, strzemiączko, okienko owalne czy ucho wewnętrzne to terminy pozostające poza orbitą naszym zainteresowań, z którymi zapoznajemy się bliżej dopiero wtedy, gdy pojawia się problem z naszymi uszami. Literatura, podobnie jak codzienne życie, równie rzadko zajmuje się słuchem, chociaż jak to z książkami bywa, można znaleźć pośród nich pozycje traktujące nawet o tak nietypowym zagadnieniu. Dobrym przykładem jest powieść Miłość na marginesie, autorstwa japońskiej pisarki Yōko Ogawa. 

piątek, 2 lutego 2018

Natsuo Kirino "Ostateczne wyjście" - Poza krawędzią

Ostateczne wyjście

Natsuo Kirino

Tytuł oryginału: OUT
Tłumaczenie (z j. ang.): Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 584
 
 
 
 
Wielu z nas żywi przekonanie, że doskonale znamy samych siebie – wydaje się nam, że wiemy, na ile nas stać oraz jakie są nasze limity. Kiedy jednak przewrotny los skonfrontuje nas z sytuacją krańcową, ekstremalną, daleko wykraczającą poza ramy szarej i powtarzalnej codzienności, szybko uświadamiamy sobie, że w naszej psychice znajdują się pokłady, do których nigdy jeszcze nie dotarliśmy. Obcość wypełza na światło dzienne, rozlewając się po naszej duszy, budząc strach i trwogę, bowiem ze zgrozą uzmysławiamy sobie, że kiedy już przekroczymy pewną granicę, nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić swojego postępowania, ani w pełni zrozumieć bodźców, które pchnęły nas do zrobienia rzeczy nieodwracalnych, ostatecznych. W takim właśnie położeniu znajdują się bohaterki powieści Ostateczne wyjście, pióra Natsuo Kirino (ur. 1951), japońskiej pisarki, specjalizującej się w dziełach, w których przeplatają się wątki kryminalne oraz obyczajowe.