Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

niedziela, 26 sierpnia 2018

Zdrowe napoje izotoniczne, czyli nie wierzmy aptekom



W reklamach telewizyjnych, a pewnie i w innych mediach, często pojawia się stwierdzenie promowane przez lobby aptekarskie, by leki kupować w aptekach, a nie w sklepach, gdyż w aptece to...

Człowiek jednak jest głupi! Ja myślałem, że jest jasne, iż każde lekarstwo ma skutki uboczne, na jedno pomaga, a na drugie szkodzi, ale przynajmniej nie powinno więcej szkodzić niż pomagać. Tym bardziej coś, co nie jest lekiem, a sprzedawane jest w aptece, nie powinno zawierać substancji szkodliwych.

Produkty kupowane w sklepach skanuję aplikacją Zdrowe zakupy, o której już kiedyś pisałem. Pastylek do sporządzania napoju izotonicznego znanej i reklamowanej marki, które kupowałem w aptece, nie skanowałem. Aż do niedawna. I już więcej go nie kupię. Nie rozumiem też jak w aptece można sprzedawać rzeczy, które nie są lekami, niczego nie leczą, a ewidentnie mogą szkodzić. Tym bardziej, że ich zamiennik, który nie zawiera szkodliwych składników, można bez problemu sporządzić nawet w domu.

Dla zainteresowanych podaję przykładowy przepis na sporządzenie napoju izotonicznego, który w razie wysokich temperatur (czy odwodnienia z innego powodu) może być naprawdę pomocny, nie mniej niż te sklepowe i apteczne. Równie skutecznie wyrówna poziom wody i elektrolitów w organizmie a nie zawiera szkodliwych substancji:


do około 1 litra wody dodać 5 do 10 gram soli kuchennej
dodać sok wyciśnięty z jednej cytryny
dodać miodu do smaku, a jeśli napój ma mieć cechy napoju energetycznego dodać około 4-5 łyżek miodu


Woda użyta do sporządzenia napoju powinna mieć temperaturę pokojową, więc lepiej używać miodu o płynnej konsystencji; zestalony będzie się trudno rozpuszczał. Po wymieszaniu wszystkich składników napój w razie potrzeby schłodzić w lodówce.

Smacznego


Wasz Andrew

sobota, 25 sierpnia 2018

piątek, 24 sierpnia 2018

Amitav Ghosh "Koło rozumu" - Gawęda znad Gangesu

Koło rozumu

Amitav Ghosh

Tytuł oryginału: Circle of reason
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Kameleon
Liczba stron: 468
 
 
 
 
Mózg, a więc organ, który stanowi fundament naszej inteligencji, to z naukowego punktu widzenia wciąż terra incognita. W kwestii funkcjonowania tego narządu nadal pełno jest białych plam, rzeczy nie do końca wyjaśnionych i spraw wątpliwych. Odkrycie zasad, według których działa mózg czy dokładnie zrozumienie wpływu budowy na jego aktywność to marzenie niejednego uczonego, a próby zmierzające w tym celu czynione są już od wielu stuleci. Przykładem jest choćby frenologia, teoria z XVIII i XIX wieku opracowana przez Franza Josefa Galla (1758 - 1828) i Johanna Spurzheima (1776 - 1832), głosząca, że poszczególne części mózgu odpowiadają za konkretne cechy psychiczne człowieka, a na podstawie budowy czaszki można te przymioty w miarę precyzyjnie określić. Obecnie frenologia postrzegana jest w kategoriach pseudonauki (do jej kompromitacji przyczynił się fakt, że była ona narzędziem stosowanym przez zwolenników eugeniki czy nazistów), ale jej echa ciągle jeszcze pobrzmiewają, choćby w literaturze, o czym można przekonać się dzięki lekturze powieści Koło rozumu, pióra hinduskiego pisarza Amitava Ghosha (ur. 1956).

czwartek, 23 sierpnia 2018

chyba nie tylko o Stanach


Ten kraj, podobnie jak ja sam, miał dotąd szczęście i udawało mu się zawsze jakoś uchylić przed fatalną kulą. Jednakże szczęście – jak nauczyłem się na ulicy, przy stołach do gry i w miłości – w końcu się wyczerpuje. I jeśli jeszcze nie jest za późno, warto przyjąć do wiadomości fakty, a potem skonstruować taki plan przetrwania, który nie przewiduje szczęśliwych zbiegów okoliczności.


środa, 22 sierpnia 2018

Ciężki żywot uczciwego gliny, czyli Zamierające światło Stuarta MacBride



Stuart MacBride

Zamierające światło

tytuł oryginału: Dying Light
tłumaczenie: Wojciech Szypuła
cykl: Logan McRae* (tom 2)
wydawnictwo: Amber 2007liczba stron: 328




W ramach uzupełniania luk czytelniczych w seriach wydawniczych, które zdobyły moją sympatię, sięgnąłem po Zamierające światło - pominiętą, drugą powieść z cyklu Logan McRae* pióra Stuarta MacBride.




wtorek, 21 sierpnia 2018

MacTronic Camp Pro Mini, czyli uniwersalne światełko

MacTronic LT-185AA
latarka MacTronic Camp Pro Mini


Kilka lat temu kupiłem latarkę MacTronic Camp Pro Mini (inna nazwa MacTronic LT-185AA). Miała służyć do codziennych zastosowań, do wyjazdów i eskapad w takie urocze miejsca jak bunkry, jaskinie czy inne ciemności, oraz jako oświetlenie awaryjne na wypadek braku prądu. Wybrałem ją ze względu na kompaktowe wymiary (70 na 155mm, waga niecałe 300g) i wodoodporność (sprawdziłem tylko w zakresie bryzgoszczelności, topić jej nie miałem odwagi). Zasilana jest czterema akumulatorkami lub bateriami R06/AA, a serce konstrukcji – dioda Q4 CREE XP-E - generuje strumień świetlny 185 lumenów i powinna świecić na jednym komplecie baterii 25 godzin (lub 50 godzin na drugim biegu). Czasu świecenia nie sprawdzałem, zależy na pewno od rodzaju użytych ogniw, ale faktycznie jest długi. W komplecie był też pasek na rękę i karabińczyk do wieszania „do góry nogami”. Ma też zieloną mrugającą diodę na obudowie, która ułatwia zlokalizowanie latarki w ciemnościach.




poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Śmichy–chichy z PRL, czyli o dzisiejszych apartamentach

plakat herkulesplaza
Plakat reklamujący apartamenty herkulesplaza w Świnoujściu


Płatni prześmiewcy PRL-u uwielbiają nabijać się z ówczesnego budownictwa mieszkaniowego. Mam wrażenie, że dzisiejsze dostarczy jeszcze więcej zabawnych tematów przyszłym pokoleniom. I nie mam tu na myśli apartamentowców „z widokiem na ...”, które po sprzedaniu są odgradzane od owego widoku następnym rzędem podobnych pudełek, które też są sprzedawane jako „z widokiem na...”. I nie chodzi mi o nowe osiedla, w których kolejne równoległe bloki są budowane tak blisko siebie, jak nawet „za komuny” nie było. Ani o ilość fuszerek, która bije „komunę” na głowę. Dziś chodzi mi o praktyki, które ośmieszają język polski, Polskę i całą dzisiejszą rzeczywistość. O reklamę.

Na głównych ulicach Świnoujścia, na przykład, straszy przedstawiona wyżej reklama apartamentowca. Szczególnie spodobały mi się te werandy w ścianie szczytowej o powierzchni zbliżonej raczej do sedesu niż prawdziwej werandy. Jakoś nie bardzo mi to pasowało do widniejącego pod zdjęciem napisu herkulesplaza Apartamenty na sprzedaż. Sprawdziłem na stronie reklamodawcy i okazało się, że Herkules Plaza dumnie oferuje „do wyboru lokale o powierzchni od 18 do 35m²”. Porównajmy to z definicją apartamentu (za wiki):

Apartament – wielopokojowe mieszkanie w wysokim standardzie lub zespół pomieszczeń przeznaczonych dla potrzeb jednego użytkownika np. w hotelu. Nazwa pochodzi od francuskiego appartement oznaczającego większe mieszkanie, które z kolei wywodzi się z włoskiego appartare (oddzielić).

Apartament 18m²(!); PRL wysiada!


Wasz Andrew

niedziela, 19 sierpnia 2018

Od nagłej i niespodziewanej śmierci, czyli o co się modlimy








Odkąd pierwszy raz pomyślałem o własnej śmierci, a było to dawno temu, bo jak mówią dostrzeżenie własnej śmiertelności jest jednym z pierwszych objawów dorosłości, moim największym marzeniem jest umrzeć nagle, bez bólu, najlepiej we śnie.

Od tego czasu mierzi mnie ten fragment hymnu Święty Boże 


Od nagłej i niespodziewanej śmierci

Zachowaj nas Panie!

Zachowaj nas Panie!



Wiem, katoliccy propagandyści, zarówno świeccy, jak duchowni, mają przygotowane godne faryzeuszy tłumaczenia, jak na przykład, że śmierć nagła jest zła, bo nie pozwala się pożegnać z rodziną. Mnie to nie przekonuje. Od wieków znana jest zasada budowlańców rzetelnych i rozsądnych:

Buduj tak, jakbyś miał żyć wiecznie,
Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro

Nagła śmierć nie jest problemem, gdy żyjemy jak Bóg przykazał, gdy nie mamy niezałatwionych spraw i trupów pochowanych po szafach. A co nam da powolna śmierć? Kto się z nią spotkał, albo ma choć trochę wyobraźni i empatii ten wie, że aż nazbyt często jest ona tylko okrutna, ale wcale nie daje szans na uporządkowanie zaległych spraw. Najczęściej wiąże się z defektami umysłu lub koniecznością przyjmowania środków przeciwbólowych, co nie tylko uniemożliwia dokonywanie czynności prawnych, jak na przykład napisanie testamentu, nie tylko uniemożliwia jakiekolwiek rozsądne działania i zachowanie godności, ale niejednokrotnie sprawia, że chory staje się dosłownie innym człowiekiem. Nie wspomnę już o takich rodzajach nienagłej i spodziewanej śmierci jak śpiączka czy kompletny paraliż.

W dodatku, wbrew podświadomemu skojarzeniu, nagła i niespodziewana śmierć wcale nie znaczy przedwczesna. Można umrzeć nagle w wieku stu lat, albo przeżywać prawdziwie męczeńską, długą śmierć i w wieku lat dwudziestu.

W świetle tego wszystkiego, słysząc chór wiernych ochoczo powtarzających:

Od nagłej i niespodziewanej śmierci

zastanawiam się, ilu z nich czyni to z przekonaniem, bo naprawdę tak myślą, a ilu bezmyślnie klepie, bo inni też tak czynią.


Wasz Andrew