Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

piątek, 15 czerwca 2018

Petra Hůlová "Czas Czerwonych Gór " - O różnych postaciach klęski

Czas Czerwonych Gór

Petra Hůlová

Tytuł oryginału: Paměť mojí babičce
Tłumaczenie: Dorota Dobrew
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 154
 
 
 
 
Rzeczywistość to konstrukt szalenie skomplikowany, którego złożoność wykracza daleko poza zdolności pojmowania jednostki. Jej bezmiar poraża i paraliżuje, stąd tylko niewielu odważa się wypłynąć żaglowcem swojej ciekawości na tak niespokojne i bezkresne wody rozważań nad tą materią. Ale nawet niewielki wycinek otoczenia, w którym przyszło nam egzystować, co rusz zadziwia i zaskakuje swoją wielowarstwowością – o tym jak wielka jest przestrzeń, w jakiej bytujemy najlepiej świadczy cząstkowość obrazu, jaką jesteśmy w stanie uzyskać, niezależnie od tego, jak długo kontemplujemy nasze otoczenie. A najlepszym dowodem na niekompletność i fragmentaryczność spojrzenia jest porównanie ze sobą różnych punktów widzenia, co bardzo umiejętnie czyni czeska pisarka Petra Hůlová, autorka książki Czas Czerwonych Gór.

środa, 13 czerwca 2018

Patelnią w łeb - śmieszne, czy nie?


Kiedy widzę, jak ktoś dostaje po głowie patelnią, dostaję dreszczy, a nie wybucham śmiechem. Widzę te same sceny, co wielu fanów serialu, ale moja reakcja znacznie się różni od ich reakcji. To bardzo prosty przykład koncepcji, która tworzy filar współczesnej psychologii społecznej. Na to, co czujemy, ma wpływ nie konkretne wydarzenie, którego doświadczamy, lecz raczej sposób, w jaki je interpretujemy (...). To właśnie dlatego dwie osoby mogą doświadczyć tego samego, ale ich reakcja emocjonalna będzie zupełnie różna. Po prostu inaczej ją zinterpretowały.

Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

wtorek, 12 czerwca 2018

o ewolucji kobiet


Historyczka Joan Jacobs Brumberg przeanalizowała pamiętniki młodych kobiet z przełomu XIX i XX w. i stwierdziła, że głównym obszarem i celem samodoskonalenia dziewcząt w latach 90. XIX w. był charakter (...). W pamiętnikach pisały, że starają się być milsze i troszczyć się bardziej o innych, lepiej uczyć i odrzucać frywolność. Z kolei – jak wynika z badań Brumberg – zaledwie sto lat później dziewczęta z tej samej grupy wiekowej skupiają się w dążeniu do doskonałości na aspekcie fizycznym, a ich zdaniem osiągnięcie jej niemal zawsze wiąże się z zakupami...

Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

poniedziałek, 11 czerwca 2018

prozdrowotna ewolucja Coca-Coli


Wielkość porcji niezdrowego jedzenia i napojów także jest poza wszelką kontrolą (...). Pomyślcie o rozmiarach napojów, jakie kupuje się w USA. Butelka opatentowana przez koncern Coca-Cola w 1916 r. zawierała niecałe 200 ml napoju. Obecnie kupienie kubka Coli o pojemności litra czy półtora litra wcale nie jest problemem. W nowszych modelach samochodów montuje się nawet większe uchwyty na kubki, żeby te makabryczne pojemniki mogły się w nich zmieścić (...).


Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

niedziela, 10 czerwca 2018

O nowych pokoleniach




W książce Płytki umysł (...) Nicholas Carr argumentuje, że internet powoli niszczy naszą „zdolność skupienia”, szkoląc nas w szybkim przeglądaniu czy skanowaniu niewielkich fragmentów informacji z całej sieci zamiast głębokiego skupienia na jednej rzeczy. Koszty tego mogą ponieść całe pokolenia dzieci. W niedawno przeprowadzonych badaniach psycholodzy stwierdzili, że podczas nauki w domu uczniowie od wieku gimnazjalnego do uniwersyteckiego potrafią utrzymać koncentrację przez zaledwie sześć minut – po tym czasie rozpraszają ich telefony czy komputery (...). Nie ma tu zbyt dużo czasu na głębokie zastanowienie.


Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

sobota, 9 czerwca 2018

Szkoła Zimbardo w sprawie zdrowia, czyli Bzdiety Traci Mann



Traci Mann

Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk

tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab
tłumaczenie: Agata Trzcińska-Hildebrandt
Wydawnictwo: Buchmann, Grupa Wydawnicza Foksal 2017
liczba stron: 304



wersja audio
czyta:Joanna Domańska
długość nagrania:6 godzin 53 minuty



Diety nie działają! Są głupie, są be, a JA wam powiem, jak jak żyć i dam wam 12 przykazań, w które będziecie wierzyć, a zostaniecie zbawieni!

Do tego mniej więcej można streścić notkę wydawcy mającą reklamować książkę Traci Mann pod tytułem Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk. Rozumiem, że to miał być chwyt marketingowy, podobnie jak polski tytuł, nie mający niczego wspólnego z oryginalnym. Skoro diety i „zdrowy” styl życia są źródłem ogromnych dochodów dla całych gałęzi gospodarki, a blogi o odchudzaniu są na topie popularności, to odwołanie się do tych haseł miało napędzić sprzedaż. Moim zdaniem to jednak trafiono jak kulą w płot – co innego kolejna dieta cud, a co innego zapowiedź dowodu na bezsensowność diet i odchudzania.

Kolejnym minusem tej, nietrafionej moim zdaniem, reklamy, jest fakt, iż jej autor delikatnie mówiąc minął się z prawdą.

...Mann rozkłada na części pierwsze mechanizmy, na których opierają się diety...

To sformułowanie już odrzuca czytelnika, który ma problemy z nadwagą, chce schudnąć, itd. A przecież autorka niczego takiego nie czyni – w ogóle nie analizuje poszczególnych rodzajów diet, nawet wymienia tylko niewiele spośród ich niezliczonej obfitości. O czym więc tak naprawdę jest ta książka?



piątek, 8 czerwca 2018

Muriel Spark "Cieplarnia nad Rzeką Wschodnią" - Mary, zmory i duchy przeszłości

Cieplarnia nad Rzeką Wschodnią

Muriel Spark

Tytuł oryginału: The Hothouse by the East River
Tłumaczenie: Agnieszka Glinczanka
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 154
 
 
 
 
Punkt kulminacyjny zbliża się nieuchronnie, a wraz z nim następuje uzewnętrznienie, czy też – by brzmieć bardziej fachowo – eksternalizacja. Problemy zostają odseparowane od naszej osoby, przypisuje się im zewnętrzne przyczyny, a w rezultacie wewnętrzny konflikt targający naszym umysłem, którego źródło ukryte jest w naszej podświadomości, zostaje rozwiązany. Ale skąd pewność, że problem w ogóle istnieje? W jaki sposób to ustalić? Kiedy wiadomo bez cienia wątpliwości, że nasz przypadek wymaga dodatkowego wsparcia? I co, gdy to inni decydują o tym, że potrzebna jest nam pomoc? O tym jak łatwo jest zostać wplątanym w schemat, z którego bardzo trudno się wydostać, możemy przekonać się na przykładzie Elsy Hazlett, bohaterki powieści Cieplarnia nad Rzeką Wschodnią, autorstwa Muriel Spark, szkockiej powieściopisarki, żyjącej w latach 1918 – 2006.

niedziela, 3 czerwca 2018

Prawda o zdrowych polskich owocach


Czy nasze jabłka i truskawki są zdrowe?


Nasza propaganda, niezależnie od zmieniających się rządów, opcji politycznych, a nawet ustrojów, wciąż powtarza hasła o zdrowej polskiej żywności. O wędlinach i pieczywie już wiemy – dodatek padliny nadaje specyficznego, cenionego przed konsumentów smaku, a sól wypadowa zapewnia równie unikalne walory zdrowotne i smakowe. O owocach jeszcze w mediach nie było, więc może najwyższy czas zacząć.

Że Polak lubi dać mniej oprysku (bo taniej), niż trzeba, lub więcej (żeby lepiej brało), to wie chyba każdy z nas, bo kombinowanie to nasza wychwalana pod niebiosa cecha narodowa; wszak tylko głupie Niemce mają ten ordnung i wszystko robią tak, jak napisane. Ten aspekt bierze pod uwagę każdy, choćby podświadomie, więc nie ma co drążyć. Podobnie jak tego, że na rynkach międzynarodowych nasze owoce i inne płody rolne konkurują tylko ceną, co też o czymś świadczy. Czy pomyśleliście jednak o zagadkach dzisiejszej chemii, które są fascynujące nawet przy założeniu, że wszystko będzie stosowane zgodnie z zasadami sztuki?

Pomyślcie – jeden z modnych ostatnio oprysk ma trzy dni karencji* na tryskawki, a siedem na jagody.  To co – z truskawek, niezależnie od warunków pogodowych, „zniknie” w ciągu trzech dni, a na jagodach będzie trujący jeszcze przez następne cztery doby? Naprawdę Was to przekonuje?

A teraz inny parametr – kolejny lansowany środek owadobójczy ma karencję na porzeczkę 5 dni, ale owady zabija przez 21 dni. Chętnie posmakujecie takiej porzeczki?

O nie – to nie mój pomysł. Na te zadziwiające właściwości chemii używanej do produkcji zdrowych polskich owoców zwrócił moją uwagę jeden ze znajomych sadowników, któremu też wydało się to dziwne. Takich ciekawostek jest więcej, jak choćby sprawa przodującego nieselektywnego herbicydu bez umiaru używanego nie tylko w uprawach, ale nawet na placach zabaw i na terenach szkolnych, który jeszcze niedawno cudownie w ciągu roku się biodegradował, ale nagle, po aferze na Zachodzie, i u nas przestał.

Ktoś powie – A co, myślisz, że w innych krajach tak nie jest? Otóż myślę, że nie. Ale nie o to chodzi.

Banan jest pryskany? Pomarańcza i cytryna też? Tylko, że z tych witaminek odrzucam zewnętrzną warstwę grubości kilku milimetrów. A co zrobić z truskawką, jabłkiem czy wiśnią?


Wasz Andrew

* karencja - W ochronie roślin jest to minimalny okres, który musi upłynąć od momentu zastosowania chemicznego środka ochrony roślin do zbiorów rośliny przeznaczonej do spożycia owoców, kwiatów. Zapobiega zatruciu pokarmowemu ludzi i zwierząt. (za Wiki)