piątek, 18 maja 2018

Yasutaka Tsutsui "The Maid" - Duchowe podglądactwo

The Maid

Yasutaka Tsutsui

Tytuł oryginału: Kazoku Hakkei
Tłumaczenie: Adam Kabat
Wydawnictwo: Alma Books
Liczba stron: 217
 
 
 
 
Domeną literatury zaliczanej do nurtu fantastyki jest m.in. eksploracja zagadnień nie mających potwierdzenia w dotychczasowej wiedzy na temat otaczającego nas świata. Przykładem takiej konstrukcji, która obecnie na pełnych prawach egzystuje jedynie w kreacjach płodzonych w umysłach pisarzy jest postrzeganie pozazmysłowe  (ESP – extra sensory perception), czyli odbieranie od otoczenia bodźców bez udziału znanych nam zmysłów (słuchu, wzroku, smaku, węchu i dotyku). Autorem, który chętnie sięga po rozwiązania z zakresu parapsychologii jest japoński literat Yasutaka Tsutsui. Jedną z książek, w której niepoślednią rolę odgrywają tego typu niezwykłe zdolności jest The Maid (jap. Kazoku Hakkei).

Główną bohaterką dzieła jest Nanase, młoda dziewczyna pracująca w charakterze pokojówki. Kolejne rodziny, które zatrudniają Nanase nie wiedzą, że przyjmując sprawiającą sympatycznie wrażenie młodą kobietę, jednocześnie wpuszczają w swoje progi swoistego podglądacza. Czytelnik już od pierwszych stron przekonuje się, że Nanase posiada specyficzny dar (lub przekleństwo – w zależności od punktu widzenia) – dziewczyna potrafi czytać w cudzych myślach. Otwierając rodzaj mentalnej furtki we własnym umyśle, protagonistka zyskuje dodatkowy zmysł, za sprawą którego możliwe staje się oglądanie percepcyjnych obrazów innych osób. Nanase nie chełpi się jednak swoją mocą, osnuwając ją mgłą tajemnicy – usiłując prowadzić egzystencję anonimowego człowieka w wielkiej amorficznej zbiorowości, dziewczyna dyskretnie korzysta z zagadkowej umiejętności, stopniowo odkrywając jej zalety oraz zagrożenia związane z jej użytkowaniem.

Czytelnicy, którzy zetknęli się z prozą Yasutaki Tsutsui wiedzą, że przedmiotem literackiej działalności japońskiego artysty jest na ogół człowiek oraz jego psychika. Mechanizmy, według których funkcjonuje umysł; postrzeganie siebie oraz innych w odniesieniu do zmieniających się (a niekiedy bardzo niezwykłych) warunków otoczenia; samoświadomość oraz obiektywność prawdy to tematy, które regularnie przewijają się na kartach dzieł Japończyka. Nie inaczej jest w przypadku książki The Maid, w której bardzo wiele miejsca poświęcono życiu wewnętrznemu człowieka.

The Maid, dzięki postaci głównej bohaterki, jest pozycją o tyle interesującą, że czytelnik bardzo dokładnie zapoznaje się z sylwetkami kolejnych postaci, występującymi w poszczególnych rozdziałach. Za sprawą zdolności Nanase możliwe staje pochwycenie ogromnego rozdźwięku, jaki często występuje pomiędzy ludzkimi działaniami i słowami, a rzeczywistymi intencjami. Autor umiejętnie przekonuje nas, że człowiek, jako istota społeczna zmuszona do nieustannych kontaktów z innymi, stosuje cały wachlarz technik przystosowawczych, dzięki którym możliwe staje się wspólne bytowanie. Współtrwanie (nie zawsze harmonijne i pokojowe) różnorakich charakterów jest wynikiem szeregu kompromisów i wyrzeczeń, które wiążą się z koniecznością dostosowania się do przyjętych norm i reguł – w praktyce oznacza to, że wielu z nas akceptuje fakt przyprawienia nam gombrowiczowskiej gęby, pozwala na to, by zostać wtłoczonym w schemat czy być ocenianym przez pryzmat stereotypów, potwierdzając przy tym słowa George’a Berkeleya, który stwierdził, że esse est percipi (z łac. – istnieć to być postrzeganym). Jednocześnie ta zewnętrzna maska może w znaczącym stopniu różnić się od tego, kim naprawdę jesteśmy (albo raczej: od tego, kim się czujemy, za kogo się uważamy). Proza Yasutaki Tsutsui jest więc niezwykle wartościowa, bowiem obiektem zainteresowania jest zarówno ludzka jednostka jak i zbiorowość oraz interakcje zachodzące pomiędzy jej członkami. Japońskiemu artyście bardzo dobrze udaje się ukazać jak istotną rolę w codziennym bycie danej społeczności odgrywa to, co przeciętne, średnie i pospolite, które na ogół jest dogłębnie poznane, i które w niczym nie zaskakuje. Pojawienie się pierwiastka obcego, nieznanego, odstającego od tego, co przyjęte za normę, bardzo szybko może prowadzić do poczucia zagrożenia, wynikającego z niemożności przewidzenia zachowania się takiego elementu. W związku z tym osoby wyjątkowe, niepowtarzalne, których cechy zbyt wyraźnie przekraczają ustalony pułap nierzadko doświadczają ostracyzmu i wykluczenia, bowiem albo reprezentują one niezwykłość (a tę bardzo łatwo skarykaturyzować i sprowadzić do miana dziwactwa), bądź za sprawą swojej doskonałości w danej dziedzinie stanowią lustro, w którym bardzo wyraźnie widać słabostki i wady przeglądających się w nim osób. Socjologiczne zainteresowania autora wyrażają się również w pieczołowitej obserwacji współczesnego, konsumpcyjnego społeczeństwa oraz praw, jakimi się ono rządzi. Tsutsui zwraca uwagę na chorobliwe przywiązanie do fizyczności czy piękna rozpatrywanego wyłącznie przez pryzmat cielesności – dzieło Japończyka dobitnie obrazuje jak takie podejście spłyca międzyludzkie relacje, ograniczając je i zubożając, redukując do uleganiu pierwotnym i prymitywnym instynktom. Pod pręgież krytyki trafia również bezmyślny kult młodości, pracoholizm czy jałowość bytu ludzi, którzy zamknięci w bańce teraźniejszości kierują się jedynie najniższymi pobudkami, wegetując na krawędzi zezwierzęcenia. Obiektem napomnień jest zatem cała cywilizacja zachodnia, oparta na konsumpcji, na kreowaniu potrzeb niemożliwych do zaspokojenia, na materializmie, z którego rodzi się złudne przekonanie, że wszystko można nabyć oraz że wszystko ma swoją cenę, co jednocześnie prowadzi do deprecjacji duchowości.

W książce The Maid Yasutace Tsutsui udało się poruszyć szereg różnorakich zagadnień. To bogactwo treści jest wynikiem konstrukcji, która umożliwia orbitowanie wokół różnorodnych kwestii. Dzieło Japończyka składa się z ośmiu rozdziałów stanowiących zamknięte historie – każdy z nich poświęcony jest rodzinie, u której aktualnie przebywa i pracuje Nanase. Z tego względu utwór kojarzy się ze zbiorem opowiadań, połączonych ze sobą osobą głównej bohaterki. Mocną stroną takiego rozwiązania fabularnego jest zmienność i bogactwo rysów charakterologicznych postaci, które obserwuje Nanase, a to właśnie osobowości poszczególnych pracodawców stanowią fundament The Maid. Rozważania nad naturą danych postaci stają się punktem wyjścia do spostrzeżeń bardziej uniwersalnych, dotyczących całych zbiorowości.

Podsumowując, The Maid uznać należy za bardzo wartościową i wieloaspektową lekturę. Książkę można traktować jako niezwykły Bildungsroman (z niem. powieść o formowaniu), bowiem jest to opowieść o wkraczaniu w świat ludzi dorosłych w sposób zupełnie inny niż odbywa się to w przypadku innych dojrzewających młodych osobników. Utwór jest przy tym dość bezpośredni, a momentami wręcz szokujący, poprzez bezceremonialne odsłanianie tego, co lubieżne, banalne, złe i prymitywne, i pod tym względem przywodzi na myśl namolne grzebanie wacikiem nasączonym spirytusem w jątrzącej się ranie.


Ambrose

6 komentarzy:

  1. Sytuacja dość podobna do mego wpisu o maskach. Z jednej strony motyw czytania w myślach wydaje się być sztampowy i wyeksploatowany niczym te maski, ale po chwili głębszego zastanowienia okazuje się, że eksploatacja nastąpiła, owszem, ale głównie w filmach czy komiksach. Dla literatury zdaje się to być motyw zbyt "niski", ale mi się wydaje, że takie motywy "chwycone" przez dobrego pisarza mogą być odświeżające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku Yasutaki Tsutsui zauważalna jest tendencja, by sięgać po motywy znane, wręcz wyświechtane i podawać je w sposób nietypowy. Szczególnie uwidacznia się to w opowiadaniach, które bardzo mocno doprawione są absurdem i groteską. Polecam rozpoczęcie znajomości z tym pisarzem od opowiadań właśnie - zbiór Salmonella Men on Planet Porno jest cudownie dziwaczny.

      Usuń
  2. Książka wygląda na b. ciekawą rzecz.
    Ciekawa jest to skupienie Japończyków na cielesności - mam wrażenie, że to częsty wątek w ich literaturze i kinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, jeśli chodzi o koncentrację na cielesności, to trudno zaprzeczyć, tym bardziej, że jestem świeżo po lekturze "Złotej pagody". I jak to w przypadku Mishimy, ciało odgrywa ogromną rolę w tej powieści.

      Usuń
  3. O proszę, bardzo ciekawie to brzmi. Zawsze jak myślę o czytaniu w myślach, to jestem przerażony tym, co myślałaby o ludziach ta druga osoba, znając wszystkie ich najintymniejsze, najobrzydliwsze i dziwaczne myśli, którym przecież przesycona jest nasza codzienność. I z drugiej strony, gdy sam myślę o wyjątkowo, hmm, prywatnych rzeczach, to czasem wpada mi do głowy myśl "całe szczęście, ze nikt nie czyta w moich myślach, bo to by dopiero było". Wracając jednak do książki - kurcze, strasznie podoba mi się to, że tutaj człowiek sam zgadza się na przyprawianie mu "gęby" - to bardzo ciekawy kontrast z Gombrowiczem, u którego gęba była cierpieniem i chciało się ją zerwać, a tu człowiek się na nią zgadza.
    Plus całkiem lubię taką fabułę, jaka jest tu, tj. kolejne historie łączące się tylko postacią głównej bohaterki. Tak więc cóż: kiedyś przeczytam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ta książka świetnie pokazuje, że słowa są tylko bladą poświatą naszych myśli, że ogrom tego, co dzieje się w naszych umysłach pozostaje dostępne tylko dla nas. Ponadto przekonujemy się, jak wiele wysiłku kosztuje nas egzystencja w gromadzie - nieustanna samokontrola, staranny dobór słów przy głośnym formułowaniu myśli, etc.

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)