piątek, 10 marca 2017

Yasutaka Tsutsui "Hell" - W piekle wyblakłości

Hell

Yasutaka Tsutsui

Tytuł oryginału: Heru
Tłumaczenie: Evan Emswiler
Wydawnictwo: Alma Books
Liczba stron: 190
 
 
 
 
Co stanie się z nami po zakończeniu ziemskiego żywota to pytanie, które od wieków nurtuje rodzaj ludzki. Gęsty całun milczenia i tajemnicy spowijający nasze pośmiertne losy stymuluje nas do wszelakiej maści rozważań i rozmyślań. Kwestia jest o tyle nurtująca i problematyczna, że w praktyce żadnej z teorii nie można sprawdzić w sposób wiarygodny i niepodważalny, bowiem odchodzenie to proces nieodwracalny. Natomiast z racji faktu, że śmierć to jedna z niewielu pewnych i nieuchronnych rzeczy, których możemy spodziewać się w naszym życiu, która dotknie absolutnie każdego, sprawia, że zagadnienie to jest powszechnie obecnie również w świecie literatury. Ciekawą wariacją na temat naszych losów po drugiej stronie Styksu jest powieść Hell autorstwa japońskiego pisarza Yasutaki Tsutsui (ur. 1943), z którego twórczością zetknąłem się za sprawą niesamowitego zbioru zatytułowanego Salmonella Men on Planet Porno.
 
Hell (Piekło) to książka, która potwierdza, że Yasutaka Tsutsui to autor obdarzony trudną do poskromienia wyobraźnią, zdolny do kreowania światów przedstawionych rządzących się swoimi unikatowymi prawami, w których przebywanie wiąże się z koniecznością wyzbycia się uprzedzeń i oporów przed tym, co niezwykłe. Rzeczywistości budowane przez Japończyka na pierwszy rzut oka zbliżone są do naszego uniwersum, jednak w miarę zagłębiania się w ich bezmiary wszelkie podobieństwa okazują się pozorne i złudne, bowiem każda  przestrzeń tworzona przez Japończyka cechuje się skazą, defektem, mankamentem którymi są absurd i niedorzeczność. Drobne alogiczności przywodzące na myśl pęknięcia, w dłuższej perspektywie prowadzą do stopniowego wykruszania się zdrowego rozsądku, z którym trzeba rozstać się bez żalu, jeśli pragnie się w pełni rozkoszować prozą Yasutaki Tsutsui.

Hell (Piekło) nie jest powieścią typową, która posiadałaby wyraźnie zarysowaną linię fabularną oraz restrykcyjny podział na bohaterów pierwszo- i drugoplanowych. Zamiast tego Japończyk serwuje czytelnikowi wesoły konglomerat, rodzaj mozaiki, barwnie mieniący się  kalejdoskop – utwór to mnogość pojedynczych scen i ujęć oraz występujących w nim protagonistów, które łączą się i przeplatają w subtelny i dyskretny sposób. Kolejne zdarzenia rozgrywają się niezależnie i równolegle, i dopiero pod koniec dzieła zachodzą na siebie i zazębiają się, łącząc się w zgrabną całość.

Punktem wspólnym dla każdej historii jest tytułowe piekło, które jedna z zamieszkujących je postaci opisuje w następujący sposób: You know what Hell is? It’s just a place without God. The Japanese don’t believe in God to begin with, so what’s the difference between this world and the world of the living? (Czy wiesz czym jest Piekło? To po prostu miejsce bez Boga. A skoro Japończycy nie wierzą w Boga, to jaka jest różnica pomiędzy tym światem a światem ludzi żywych?) [1]. Okazuje się jednak, że im lepiej poznajemy powieściowe inferno, tym więcej odkrywamy wyjątkowych właściwości tego miejsca. Czas biegnie tutaj swoimi ścieżkami – może się dowolnie wydłużać bądź skracać, cofać czy wyskakiwać naprzód, a zaglądanie w cudze, prywatne myśli jest umiejętnością pospolitą i powszednią. Tym, co najbardziej zdecydowanie odróżnia Piekło od ziemskiego padołu jest swoista bladość, wyblakłość – żaden z mieszkańców nie jest zdolny do odczuwania intensywnych emocji, uniesień, ekscytacji, itd. Wszystko zdaje się być przygaszone, wypłowiałe, matowe, stąd takie uczucia jak pragnienie zemsty, gniew, miłość czy podniecenie nie mają racji bytu. Wszechobecna jest inercja, bezwład, otępienie, mozolność, które natychmiast kojarzą się z marazmem, o jakim pisał Alberto Moravia w powieści Nuda.

Owa obojętność, którą można rozpatrywać w kategoriach kary, potępienia, ekspiacji, umożliwia obiektywne spojrzenie na ziemską egzystencję – to właśnie z piekielnej perspektywy człowieczy byt ujawnia całą swą epizodyczność, kruchość oraz przede wszystkim marność. Swobodne żonglowanie czasem, liczne reminiscencje oraz futurospekcje to zabiegi, dzięki którym Yasutaka Tsutsui doskonale obnaża absurd i bezsens człowieczego żywota. Autor zwraca słuszną uwagę na to jak bzdurny jest bezrozumny kult młodości i idealnego ciała oraz wiążąca się z tym żądza długowieczności – zdecydowanej większości bohaterów, którzy reprezentują zwykłych ludzi, brakuje pomysłu na życie. Trwanie to bardziej zorientowana na teraźniejszość wegetacja bez wyraźnie określonego celu, który rozmywa się w subtelnej mgiełce materializmu przemieszanego z hedonizmem. Dodatkowe lata życia, które człowiek za wszelką cenę próbuje osiągnąć, są zatem jedynie dłuższym obcowaniem z pustką.

Yasutaka Tsutsui umiejętnie pokazuje także, że człowiek nie jest istotą o czarno-białym charakterze. W umysłach największych zbrodniarzy, potępionych i skazanych na zapomnienie przez niemal wszystkich, zawsze można odszukać choćby okruchy człowieczeństwa czy przyzwoitości, natomiast nawet na pozór najbardziej nieskazitelni i godni naśladowania osobnicy, skrywają mroczne i wstydliwe sekrety. Japoński pisarz z wprawą i wdziękiem uświadamia nam, że człowiek to homeostat, który jednak podlega szeregowi bodźców oraz impulsów płynących z otoczenia. Środowisko, rodzina, wrodzone predyspozycje, zachodzące wydarzenia – wszystko to oddziałuje i wpływa na nas sprawiając, że podejmujemy najróżniejsze decyzje i wybory, wśród których nie brakuje niewygodnych kompromisów czy krępujących ustępstw.

Proza Tsutsui to również inspiracja do rozważań natury metafizycznej. Japończyk ustami swoich bohaterów stawia niewygodne pytania, wiążące się z umysłowym wysiłkiem oraz wynikającymi z niego kontemplacją, skupieniem – czym właściwie jest rzeczywistość i jak wyznaczyć jej ramy? Co to znaczy, że coś dzieje się naprawdę? Gdzie znajduje się granica, za którą znajduje się już tylko fikcja i czy możliwe jest jej przekroczenie? Warto jednocześnie nadmienić, że artysta ujawnia wyłącznie drobny ułamek własnych refleksji, zmuszając do dalszych konstatacji samego czytelnika – Tsutsui zarysowuje pewne zagadnienia, ujmuje je z nietypowej perspektywy, przedstawia w oryginalnym świetle.

Reasumując, Hell to bardzo intrygująca lektura. W powieści nie brakuje akcentów humorystycznych, chociaż jest ich zdecydowanie mniej niż w opowiadaniach ze zbioru Salmonella Men on Planet Porno. Hell to bardziej ukazanie nijakości człowieczego żywota oraz surowa krytyka współczesnego społeczeństwa konsumpcyjnego. Utwór porusza uniwersalne tematy, ale samo otwarte zakończenie jest już na wskroś japońskie – w kulminacyjnym punkcie, kiedy czytelnik liczy na wyjaśnienie wielu nurtujących go kwestii oraz efektowne zamknięcie rozpoczętych fabularnych wątków, następuje gwałtowne urwanie dzieła. Czytelnik, oszołomiony, pozostawiony zostaje sam na sam z poczuciem nienasycenia i ambarasu. Dopiero po chwili zadumy odkrywamy plusy takiego rozwiązania, które skłania nas do samodzielnych przemyśleń. Na koniec, pozostaje jeszcze wyrazić zdziwienie, że jak do tej pory żaden z polskich wydawców nie zainteresował się bogatą, bardzo bogatą (ponad 30 powieści i ok. 40 zbiorów opowiadań) twórczością Yasutaki Tsutsui.

-----------------------------------
[1] Yasutaka Tsutsui, Hell, przeł. Evan Emswiler, Wydawnictwo Alma Books, London 2008, s. 15


Tekst ukazał się wcześniej na portalu: https://statekglupcow.wordpress.com/
 

7 komentarzy:

  1. Całkiem mnie zainteresowała. Jak jest napisana? Czy jeżeli nie zna się angielskiego jakoś wybitnie dobrze, to da się ją zrozumieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja angielszczyzna raczej bez fajerwerków, a z niewielką pomocą słownika angielsko-angielskiego udało mi się przebrnąć przez lekturę bez większych zgrzytów czy zahamowań. Śmiało polecam w ramach językowej praktyki.

      Usuń
    2. O, dziękuję, w takim razie kiedyś sięgnę po nią bez obaw. :)

      Usuń
  2. bookiemonster11 marca 2017 18:08

    Skoro, moje lenistwo, na Waszym blogu zostało już obnażone i nie raz, pewnie nie szybko sięgnę po tę pozycję. W zasadzie istnieje szansa, dopiero kiedy pojawi się polskie tłumaczenie. Jednak sama powieść wydaje się szalenie ciekawa, temat fascynujący, a i otwartość zakończenia rozbudza moje nią zainteresowanie. Ech, to lenistwo (Może teraz wymogi mojej nowej pracy, gdzie angielski jest głównym językiem, je pokona)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku właśnie praca spowodowała mocną koncentrację na poprawieniu zdolności lingwistycznych. Ale sytuacja okazała się całkiem korzystna, bowiem angielski staram się wykorzystywać jako klucz do poznawania dzieł, które jak dotąd nie doczekały się tłumaczenia na j. polski. Ciekaw jestem, czy, a jeśli tak, to kiedy, jakiś polski wydawca zainteresuje się dorobkiem Yasutaki Tsutsui, który jest twórcą cenionym, nie tylko w Japonii.

      Usuń
  3. Wiem, że to komentarz nieco na boku, ale po części powiązany z marnością ludzkiego żywota studenckiego. HELL od czasów studiów zawsze będzie mi się kojarzyć przedmiotem History of English Language and Literature. Nie tylko ze względu na nazwę.

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)