środa, 30 października 2019

Zmartwychwstanie inaczej, czyli Żywe trupy sezon 1




Przez lata tematykę zombie konsekwentnie omijałem zarówno w literaturze, jak i na ekranie. Jakiś czas temu jednak powieść Maxa Brooksa - World War Z. Światowa wojna zombie w relacjach uczestników zmieniła moje nastawienie. Teraz myślę, że zombie to kanon taki sam, jak każdy inny, i ważne jest tylko czy mamy do czynienia z dziełem, czy tandetą. Do tego należałoby wspomnieć, iż jak się okazuje, w przyrodzie żywe trupy nie są zjawiskiem nieznanym, więc zombie odpowiednio użyte mogą być takim samym elementem fikcji literackiej jak cokolwiek innego. Same w sobie nie są wcale bardziej infantylne niż choćby obcy z kosmosu czy megapandemia. No, może stawiają przed twórcą większe wyzwania niż inne koncepcje, ale jeśli się uda...

W pełni przekonany do tej ostatniej myśli odważyłem się z listy najlepszych seriali wszechczasów wybrać tym razem nie sensację, kryminał, wojnę czy klasyczny SF, a zombie właśnie i tym sposobem nadszedł czas na pierwszy sezon amerykańskiego serialu


The Walking Dead (Żywe trupy)


który swą premierę miał 31 października 2010 roku.




W produkcji tej nie zobaczymy najbardziej rozpoznawalnych twarzy amerykańskiego kina, co jednak paradoksalnie jest chyba zaletą. Inne są odczucia, gdy widzi się kolejne wcielenie Toma Cruise czy innej ogranej gwiazdy, a inne, gdy aktorzy są mniej znani*, a grają w większości naprawdę na poziomie.

Od pierwszych minut miałem skojarzenie z prześwietnym serialem Detektyw (True Detective). Chodzi o niepowtarzalny klimat, który wyczuwamy już w czołówce i który towarzyszy nam przez cały każdy kolejny seans. To wielki atut serialu – coś czego rozpaczliwie brakuje nie tylko większości tasiemcowych produkcji, ale i wielu produkcjom kinowym.

Rzecz cała traktuje o dziejach niewielkiej grupy Amerykanów, którzy próbują przeżyć w świecie ogarniętym plagą zombie o globalnym zasięgu. Siła tej opowieści leży w tym, iż główny temat, czyli zagrożenie ze strony żywych trupów oraz walka z nimi, są poniekąd tylko tłem. Można zaryzykować tezę, iż głównym tematem są ludzie; jak się zachowają by przeżyć, jak permanentne i totalne zagrożenie będzie na nich wpływać, jakie mechanizmy powstaną w grupach ocalałych i pomiędzy nimi. Myślę, że w najlepszych dziełach osadzonych w realiach postapo, zarówno w filmie jak i literaturze, umiejętne zrównoważenie tych dwóch warstw, katastroficznej (czy postapokaliptycznej) oraz socjologiczno-psychologicznej, jest niezbędnym elementem sukcesu. Tak się stało w przypadku The Walking Dead, co potwierdzają i moje odczucia, i wysokie pozycje w rankingach.

Nie ma sensu rozbierać tego obrazu na czynniki pierwsze i wnikać w to, co artysta miał na myśli. W końcu to pierwszy sezon i nie wiadomo jak będzie dalej. To trzeba po prostu zobaczyć i poczuć. Aktorzy, choć pewnie mniej znani szerokiej polskiej publiczności, grają w większości bardzo dobrze. Efekty specjalne i prowadzenie kamer są na poziomie, o którym nasze kino, nawet to z ambicjami, może nadal pomarzyć. No i klimat – coś, od czego zacząłem, i na czym zakończę, gdyż to przysłowiowa wisienka na torcie. Obdarzony wyobraźnią widz po prostu przenosi się w realia świata żywych trupów.

Gorąco polecam, a sam już z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

Wasz Andrew



Ocena:


  • nie podobało mi się 
  • było w porządku 
  • podobało mi się 
  • naprawdę mi się podobało
  • było niesamowicie


* chętnych do poznania pełnej listy płac, szczegółów o producentach, itp. odsyłam do dobrze opracowanego materiału na wiki

2 komentarze:

  1. Czytałem swego czasu pierwsze ok. 10 tomów komiksu. Początek robił wielkie wrażenie, ale z czasem wyglądało to na powtarzanie znęcania się nad bohaterami na przeróżne sposoby. Odpadłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałem, że z czasem poziom spada, ale na razie było super.

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)