piątek, 17 sierpnia 2018

Zakaz wyprzedzania dla tirów, czyli jak udawać, że się coś robi przed wyborami



Władze z wielkim wytężeniem pracują nad koncepcją zakazu wyprzedzania dal tirów na autostradach. Czy nikt na górze nie zdobył legalnie prawa jazdy? Jak inaczej wyjaśnić, że nie wiedzą, iż istnieje już art. 90 Kodeksu wykroczeń:

Art. 90. Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Nawet taryfikator wykroczeń przewiduje za jazdę z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym mandat karny w wysokości od 50 do 200 zł oraz dwa punkty karne.

Dodam tylko, że powielanie przepisów prawa, zwłaszcza karnego, jest kardynalnym błędem tworzenia systemów prawnych, podobnie jak ich niekompletność lub sprzeczność albo też zbytnia szczegółowość.

Skoro już jest podstawa prawna, by karać kierowców, nie tylko "tirów", którzy wykonują, nie tylko na autostradach, zbyt długi manewr wyprzedzania, to o co chodzi?

No cóż, jak się nie wie, jak zapewnić przestrzeganie i egzekwowanie prawa, które już jest, to się dłubie i "poprawia" to, co jest, zgodnie z prześwietnym tekstem mistrza Młynarskiego Co by tu jeszcze?


Wasz Andrew

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)