sobota, 24 marca 2018

Zdrowe zakupy (w smartofnie)



Coraz więcej danych wskazuje, że jakość tego, co jemy, poważnie rzutuje na nasze zdrowie, na komfort i długość życia. Zdrowe odżywianie nie musi od razu oznaczać jakiejś cud diety – wielką zmianą będzie samo unikanie produktów ewidentnie szkodliwych. Oczywiście, pewnych rzeczy nie unikniemy. Na przykład antybiotyków w mięsie. Jeśli nie chcemy przejść na wegetarianizm, a nie mamy dostępu do surowca z własnej lub zaufanej produkcji, nic z tym nie da się zrobić, gdyż antybiotyki stosuje się powszechnie w każdej hodowli, najczęściej bez patrzenia na jakiekolwiek przepisy czy dobro konsumenta. Zresztą nawet wegetarianizm nas sam z siebie nie obroni – wystarczy wspomnieć nasze jabłka, o których nigdy nie wiemy, czy były pryskane 30, czy 60 razy, ani czy opryski prowadzono zgodnie z przepisami. Jest jednak pewna droga na skróty, która pomoże nam uniknąć wielu niepożądanych elementów w naszej diecie.


Każdy wyrób spożywczy powinien być opatrzony w opis ujawniający skład, użyte konserwanty i inne takie. Problem w tym, że po pierwsze jest zwykle wydrukowany mikroskopijną wręcz czcionką, a po drugie prawie nikt z nas nie wie, które dodatki są szkodliwe, które niezbyt zdrowe, a które wręcz pozytywne. Na szczęście na produktach w sklepach jest też kod kreskowy, a darmowa aplikacja Zdrowe zakupy na androida umożliwia przemienienie naszego smartfona, wyposażonego w aparat, w skaner kodów kreskowych. Skaner, który wyświetla nie cenę, tak jak te sklepowe, ale spis użytych w produkcie dodatków, w dodatku opatrzony czytelnymi ikonami i pogrupowany według szkodliwości. Do działania programu oczywiście potrzebne jest włączenie transmisji danych. Warto sobie w opcjach włączyć wszystkie dodatkowe zagrożenia, przede wszystkim cukier, by pamiętać o tym najgorszym ze szkodników i sprawdzić na etykiecie jego poziom (4 g to mniej więcej 1 łyżeczka).




Szczerze mówiąc, od czasu, gdy sobie Zdrowe zakupy zainstalowałem, z pewnych produktów praktycznie zrezygnowałem. W przypadku innych, jak na przykład mojego ulubionego żółtego sera, zmieniłem producentów z takich, którzy dodają niezalecane substancje, na takich, którzy się od tego powstrzymują.


Choć może aplikacja nie jest doskonała, to na pewno jest krokiem w pożądanym kierunku w tym kraju, w którym dbałość o konsumenta najdelikatniej mówiąc nie jest priorytetem ani władz, ani producentów czy handlowców. Polecam Zdrowe zakupy gorąco – w moim odczuciu to na tę chwilę rewelacyjna aplikacja.


Wasz Andrew

1 komentarz:

  1. W chwili obecnej świadome i zdrowe odżywianie to wręcz wyzwanie, szczególnie, jeśli nie dysponujemy sporą ilością wolnego czasu i dużymi zasobami gotówki. Ale taka aplikacja wydaje się maleńkim krokiem w dobrym kierunku - im więcej ludzi zacznie interesować się składem żywności, tym większe prawdopodobieństwo, że w końcu i producenci będą musieli zacząć przykładać do tego wagę.

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)