wtorek, 22 grudnia 2015

Follow the Money czyli refleksja o postępie



Mieliśmy w historii wiele zaleceń co do rzeczy, które należy pilnie śledzić. Najważniejsze chyba było follow the money, gdyż przepływy kapitału zdradzają wiele ukrytych mechanizmów życia społecznego, przede wszystkim tych najciemniejszych i nierozerwalnie ze sobą związanych – zbrodni i władzy. Było nawet follow the rabbit*. Co do króliczka, to może nie śledzenie, ale gonienie go kojarzy się ewidentnie z seksem. Co ma jedno do drugiego? Wielu twierdzi, że sex i pieniądze to najważniejsze motywy, cele i motory życia większości dzisiejszych ludzi. W dodatku to jakby jeden motor, gdyż seks łatwo zamienić na pieniądze i odwrotnie. Ponieważ jednak seksu nie można gromadzić na zapas, magazynować ani kumulować ponad wszelkie wyobrażenia, więc pozostańmy przy śledzeniu kapitału.

Zwykle frazę follow the money znajdujemy w tematyce kryminalnej, gospodarczej, politycznej i spiskowej. Czy ten sposób myślenia możemy jednak zastosować w codziennym życiu, w filtrowaniu informacji z dziennika?




Wszystkie mainstreamowe media wmawiają nam, iż postęp jest dobrem, że to zarazem cel i nagroda, dobro wcielone. Głosy nielicznych naukowców ostrzegających, że sytuacja ludzkości coraz bardziej zaczyna przypominać małpę, której ktoś dał brzytwę do zabawy, gdyż nasze mózgi, priorytety, pragnienia i horyzonty pozostały na poziomie epoki kamienia łupanego, giną w zalewie marketingowo-rządowej globalnej propagandy. Zastosujmy więc zasadę folow the money do ostanich newsów z dzienników sportowych:

Jose Mourinho wydał oświadczenie iż zrzekł się 40 mln funtów odprawy.

Nic Wam się nie kojarzy?

Zarobki Murinio wg kontraktu z 2013 roku – około 250 tys. funtów tygodniowo**

Najwyższe średnie zarobki profesorów uniwersyteckich w USA w 2009 roku – 193 tys. USD, ale rocznie***



Panem et circenses!**** - wołało za poetą pospólstwo starożytnego Rzymu, jak wówczas nazywano naród. Przeszło to do naszych czasów jako obraz oczekiwań i aspiracji oraz horyzontów umysłowych ówczesnego społeczeństwa. Czy porównanie zarobków najlepszych specjalistów od igrzysk naszych czasów z zarobkami największych uczonych ukazuje nam, iż coś się pozytywnie zmieniło od starożytnego Rzymu i czasów Juwenalisa, autora wyżej przytoczonego hasła? Gdzie tu jakiś pozytywny postęp?



Wasz Andrew


* "Follow the white rabbit" ("Podążaj za białym królikiem") Motyw z Alicji w Krainie Czarów wykorzystany również w Matriksie
**sport.wp.pl za Daily Star
*** http://wynagrodzenia.pl/monitor_plac_1.php/wpis.98-wynagrodzenia-profesorow-na-10-prywatnych-uniwersytetach-w-usa-w-2009-roku
**** Chleba i igrzysk!

3 komentarze:

  1. Śledzenie przepływów pieniądza jest chyba rzeczywiście dobrym narzędziem diagnostycznym. Mnie zastanawia w jakich kierunkach płyną pieniądze i broń do Syrii na przykład - i czy w czyimkolwiek interesie jest trwałe uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie.

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)