poniedziałek, 15 czerwca 2015

Pierdolnięta Temida




Z początku, na pierwszą wieść o prawomocnym (w końcu) skazaniu Czesława Kiszczaka, miałem zamiar napisać jakąś notkę pod tytułem typu Walnięta Temida, ale gdy zagłębiłem się w temat, wystarczyło mi kilka minut aby stwierdzić, że w słowniku ludzi cywilizowanych nie ma słów wystarczająco dosadnych i obelżywych, by wyrazić moje odczucia, więc skończyło się na obecnej formie. Co mnie tak zbulwersowało?




Wszystko poza tym, co na pozór powinno. Nie budzi moich emocji to, że został skazany, podobnie jak nie budziłoby uniewinnienie. Raz, że sędzią nie jestem, dwa, że wcale nie jestem pewny tez (choćby o niemożliwości bratniej pomocy ze strony ZSRR), które jedni uważają za oczywiste, a drudzy za niemożliwe, przy czym obie strony święcie wierzą, iż mają rację. O co więc chodzi? O parodię logiki i profesjonalizmu. Zacznijmy od prasy, która o tym napisała.


Wszystkie witryny cytowały dyspozycję normy prawnej, za naruszenie której Kiszczaka skazano. Przeczytałem materiały w kilku największych serwisach internetowych by zobaczyć, czy któryś wzniesie się na elementarny poziom rzemiosła dziennikarskiego i poinformuje, że był to (jak przypuszczam na podstawie cytowanego sformułowania udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym") Art. 258 § 2 kk*. Kiedy nie znalazłem tej informacji nawet na stronie Newsweeka, dałem spokój. I tyle mediach. Czas na Temidę.

Czesław Kiszczak został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu (na jaki okres również żadne z przeglądniętych przeze mnie mediów nie podają). Ciekawe – czyżby Sąd uznał, że dziewięćdziesięcioletni starzec może znowu wprowadzić Stan Wojenny i wtedy posadzą go aż na dwa lata??? Przecież „zawiasy” mają sens tylko wtedy, gdy istnieje obawa, że sprawca może ponownie dopuścić się przestępstwa tego samego rodzaju – z jednej strony są szansą na poprawę, z drugiej zagrożeniem (odwieszenie kary w przypadku naruszenia warunków zawieszenia). A tu parodia. To tak, jakby człowieka w agonii skazać na dożywocie, albo eunucha na kastrację. Kara jest, a że w ogóle nie zaboli skazanego, to i dobrze. Co ciekawe, sąd nie orzekł, chociaż mógł orzec ją razem z zawiasami, nawet kary grzywny, która byłaby może choć trochę prawdziwą karą dla skazanego (przynajmniej media nic o tym nie mówią). Potwierdzałoby to tezę, że celem nie było ukaranie, a zadowolenie społeczeństwa (wszak skazano). Czy to przypadek, że kolejne wybory niedaleko?

Przy okazji zauważyłem rzecz znacznie ciekawszą niż może szokujący, ale jednak jednostkowy przypadek Kiszczaka i wyroku w jego sprawie, która dotąd jakoś mi umykała.

Porównajcie:

Kradzież zwykła – Art. 278 § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Działalność w mafii lub innej bandzie - Art. 258 § 1. Kto bierze udział w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Indywidualny występek (tak określa się tego typu czyny w prawie karnym), którego ściganie i udowodnienie nie powinno sprawiać sprawnemu państwu szczególnej trudności, zagrożony jest dokładnie taką samą karą, co udział w tworze, z którym państwo (nie tylko nasze) po prawdzie nie bardzo sobie potrafi radzić i który, jak pokazuje przykład Kiszczaka, może mieć na celu nie kradzież roweru czy samochodu, ale panowanie nad miastem, rynkiem zbytu, a nawet nad całym państwem!

Czy ta nasza Temida naprawdę nie jest...?



Wasz Andrew



* Art. 258 § 1. Kto bierze udział w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli grupa albo związek określony w § 1 mają charakter zbrojny albo mają na celu popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

4 komentarze:

  1. Brak słów... Tytuł bardzo dobrze oddaje sytuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zdecydowałem się na właśnie taki.

      Usuń
  2. Ha, czyli rozumiem, że rząd ówczesny jest tym związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, czy armia? Wyrok można powiedzieć salomonowy wręcz - pan Bogu świeczka (wyrok) a diabłu ogarek - mrugnięcie okiem, że to tak tylko na niby, rozumiemy się? Wstyd, że z sądu ktoś sobie cyrk zrobił.

    No a wymiar kary za poszczególne przestępstwa to zupełnie nie wiem od czego zależy w naszym prawie. Na pierwszy rzut laickiego oka nie ma w tym ładu ani składu. Ciekawe dlaczego nie przeszczepia się systemów prawnych z krajów dobrze funkcjonujących do takich prowizorycznych państw jak nasze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duma nam zabrania. Poza tym, jakby na przykład skopiowano gotowe wzorce, to by nie mogły nasze elity twierdzić, że „pracują dzień w dzień dwadzieścia cztery godziny na dobę”.

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)