środa, 27 marca 2013

Historia Wielkiej Wojny






History Line 1914-1918


Blue Byte Software





Kiedy przeglądamy zawartość wielu portali internetowych poświęconych grom komputerowym, widzimy prawie co dzień wciąż nowe tytuły. Co chwilę czytamy, iż ta gra jest rewelacyjna, a tamta najlepsza. Sęk w tym, że gracz, który się skusi i wyda, niemałe nieraz, pieniążki na zakup tak reklamowanego produktu, często czuje się zawiedziony już od pierwszych minut rozgrywki, a jeszcze częściej, jeśli nawet z początku był zachwycony grafiką, dźwiękiem czy animacją, szybko się nudzi całością.

Co to znaczy naprawdę dobra gra? Dla każdego pewnie co innego, są jednak ewenementy, które opierają się upływowi czasu, co bezsprzecznie świadczy o tym, iż w pewnym sensie zaliczają się do naprawdę najlepszych. Pisałem już kiedyś o serii Steel Panthers, która narodziła się w 1995 roku i do dziś w praktycznie niezmienionym kształcie ma moc przyklejania do komputera kolejnych pokoleń maniaków strategii, w tym i piszącego te słowa. Teraz jednak chciałbym przypomnieć grę, która powstała jeszcze dawniej, bowiem w roku 1990.

History Line 1914-1918 (tytuł na rynku amerykańskim The Great War: 1914-1918) jest dziełem działającej wówczas w Niemczech firmy Blue Byte Software. Gra osadzona jest w realiach I Wojny Światowej i w moim mniemaniu do chwili obecnej niestety nie pojawiła się lepsza, ani nawet podobnej klasy, następczyni dotycząca tego okresu. HL jest turówką, czyli strategią rozgrywaną z podziałem na tury. Można grać w dwóch trybach; przeciwko komputerowi lub człowiekowi.

W obu wypadkach gramy w kampanię składającą się z 24 scenariuszy, przy czym solo możemy grać albo Francuzami, albo Niemcami. Musimy zacząć od pierwszej planszy i po wygraniu bitwy na niej uzyskujemy kod do następnej. Oczywiście, o ile nie posiadamy ściągi*, która nam daje od razu dostęp do dowolnego starcia. Program zapisuje nasz wynik i grając ponownie tę samą bitwę mamy możliwość porównania wyników. Scenariusze są ułożone liniowo – niezależnie od oceny naszych sukcesów ich kolejność w kampanii jest zawsze taka sama. Następne plansze są coraz większe i coraz trudniejsze, a wojsk oddawanych pod naszą komendę coraz więcej. Kolejność scenariuszy odzwierciedla historyczne przemiany w doktrynie wojennej i uzbrojeniu walczących stron. O ile na początku mamy do dyspozycji tylko piechotę, kawalerię i nieliczną artylerię, to w miarę upływu czasu gry pojawią się pociągi pancerne, działa kolejowe, czołgi i samoloty. Dla urozmaicenia mamy też starcia morskie lub mieszane; lądowo-morskie. Pola bitew stają się siatką okopów usianą bunkrami. W pełnej wersji gry pomiędzy bitwami pojawiają się filmiki zapoznające zielonych ze skróconą historią I Wojny Światowej. Ta warstwa edukacyjna również pozytywnie odróżnia HL od większości dzisiejszych produkcji.

Dynamika gry zapewniona jest przez istnienie fabryk, które produkują nowe jednostki, oraz szpitali (warsztatów remontowych), gdzie można doprowadzić do kultury oddziały, które dostały łomot, ale ocalały przed totalnym zniszczeniem. Utrata takiego punktu produkcyjnego lub odnowy biologicznej może zaważyć na losach całej bitwy. Jednostki doświadczają się w czasie walki, przez co stają się bardziej zabójcze dla przeciwnika i odporne na wraży ogień. Trzeba więc planować, które oddziały poświęcać, a które chronić za wszelką cenę.

W przeciwieństwie do większości innych produkcji, w tej grze nie można zapisać stanu gry w trakcie trwania bitwy. Dopiero po jej zakończeniu mamy namiastkę sejwu w postaci kodu do następnej planszy. Wbrew pozorom nie jest to takie złe. Nie kusi nas, by siąść do kompa, gdy mamy tylko chwilkę, gdyż i tak bitwy nie rozegramy. Bierzemy się do gry, gdy mamy czas, aby się nią delektować. A jest czym, gdyż gierka ma niepowtarzalny klimacik, którego próżno szukać w nowych produkcjach.

Ciekawie rozwiązany jest tryb dla dwóch graczy. Rozgrywka przebiega jednocześnie na dwóch połówkach podzielonego ekranu. Z jednej strony może się to wydawać nieco niewygodne, ale z drugiej ma swoje zalety i przypomina nieco gry konsolowe lub telewizyjne. Można pogadać, jak przy kartach, i kultywować inne międzyludzkie interakcje. To cenna odmiana od dzisiejszej koncepcji gry human vs. human, gdzie przeciwnicy połączeni są tylko siecią. Czasami, gdy tak patrzę na tych sieciowców, przypomina się koncepcja nowoczesnego seksu z filmu Człowiek demolka (Demolition Man). Nie dla mnie ten kierunek ewolucji.
Niezależnie jednak od tego, jak w warstwie sprzętowej rozwiązano tryb gry dwuosobowej, trzeba przyznać, iż udało się twórcom gry to, co najtrudniejsze – plansze są ładne i ciekawe, a siły zrównoważone. Zapewnia to równie dobrą zabawę obu graczom, choć jeden musi być Niemcem, a drugi Francuzem.

Już od kilku lat nie grałem w HL, gdyż mam tych ulubionych gier kilka, a jak któraś mnie wessie, to trzyma długo, ale na pewno jeszcze do niej wrócę. Jeśli ktoś lubi strategię – warto spróbować. Tym bardziej, iż gra ma już status abandonware i można ją za darmo ściągnąć z sieci.

Życzę wielu błyskotliwych zwycięstw

Wasz Andrew











(kliknij aby powiększyć)

Grafiki pochodzą ze strony http://strategywiki.org/wiki/History_Line:_1914-1918, a cały artykuł wraz z nimi oznaczam jako Attribution-Share Alike 3.0 Unported.


*German Campaign: 1-Pulse, 2-Civil, 3-Mouse, 4- Venom, 5-Noise, 6-Right, 7-Orkan, 8-Front, 9-Ratio, 10-Parts, 11-Plane, 12-Flame, 13-Gotha, 14-Balon, 15-Pause, 16-Elite, 17-Infra, 18-Hills, 19-Cobra, 20-Atlas, 21-Amper, 22-Rhein, 23-Candl, 24-Stern
French Campaign: 1-Batle, 2-Goose, 3-Sport, 4-Bimbo, 5-Tempo, 6-Baron, 7-Bummm, 8-Level,9-Toxin, 10-Princ, 11-Clean, 12-Xenon, 13-Signs, 14-House, 15-Sigma, 16-Seven, 17-Zombi, 18-Moves, 19-Blade, 20-Zorro, 21-Stone, 22-Mosel, 23-Order, 24-Sodom
Two Player Maps: 1-Track, 2-Husar, 3-Beast, 4-Plate, 5-Light, 6-Scrol, 7-Virus, 8-Bison, 9-Druck, 10-Troll, 11-Uboot, 12-Droid, 13-Grand, 14-Royal, 15-Water, 16-Skill, 17-Skull, 18-Audio, 19-Spell, 20-Camel, 21-Flags, 22-Story, 23-Scout, 24-Green


6 komentarzy:

  1. Zawsze lubiłam raz na jakiś czas wpaść w sidła gry strategicznej, jednak jest to dla mnie świat mało znany, gdyż łatwo się uzależniam,wiec uznałam dawno temu, iż trzeba do sobie dać na wstrzymanie i p graniu zapomnieć - za dużo nieprzespanych nocy kosztowały mnie gierki😊 o tej nie slyszalam,ale z chęcią polecę ją mlodszemu męskiemu pokoleniu mego domostwa 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co robić w życiu, jeśli nie robi się tego, co się lubi? Szkoła Bukowskiego ;)

      Usuń
  2. Strategie turowe mają niewątpliwy urok. Tej gry akurat nie znam, ale swego czasu zachwycałem się m.in. "Apostołami".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apostołowie nieźli byli, ale się nudzą po pewnym czasie. Tym bardziej, jeśli się grało w w tym czasie w Herosy :) Miło powitać stratega wśród znajomych :)

      Usuń
  3. Od History Line zaczęła się moja miłość do turowo-heksagonalnych strategi. Wielka szkoda, że ten gatunek wymarł i ciężko dzisiaj znaleźć godnego następcę Panzer Generał czy Steel Panters. Jako ciekawostkę mogę podać, że w HL można zrobić Save (skoro w głównym Menu jest LOAD). Tyle tylko, że info o tym można było znaleźć wyłącznie w instrukcji. Katowało się mapę przez pół dnia tylko dlatego, że miało się grę z bazaru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to były czasy :) Tak się zawsze zastanawiałem po co ta opcja load, skoro nie działa :) Z przyzwyczajenia nawet nie sprawdziłem, czy teraz, w wersjach pod Win, już działa. Z tamtych czasów polecam serię Battle Isle, na której silniku oparto HL.

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)