sobota, 29 sierpnia 2015

Batlle Isle 2

Jakiś czas temu pisałem o komputerowej grze History Line 1914-1918 w pełni zasługującej na miano kultowej. Do dziś jest to tytuł znany bardzo dobrze wśród miłośników strategii i, pomimo lawinowego wręcz rozwoju informatyki oraz rynku gier komputerowych, nadal wielu graczy do niej powraca. Teraz chciałbym przypomnieć grę, której silnik i założenia wykorzystano przy tworzeniu HL, czyli Battle Isle.


W 1990 roku, a więc w zamierzchłej informatycznej prehistorii, niemiecka firma Blue Byte Software, wydała grę Battle Isle. Na heksagonalnej mapie uwzględniającej wpływ wysokości, przeszkody wodne, obiekty urbanizacyjne i inne atrakcje, przedstawiono powierzchnię fikcyjnej planety Chronos, której mieszkańcy dysponują, sądząc po dostępnym arsenale, technologami na poziomie nieco przewyższającym nasz obecny. Jak wspomniałem, gra osiągnęła wielki sukces komercyjny (ciekaw jestem czy w Polsce kupiono w tamtym czasie chociaż jedną oryginalną kopię) i w 1993, idąc za ciosem, wypuszczono History Line, a w 1994 Battle Isle 2. Potem zresztą ukazywały się ciągle nowe wariacje tej ostatniej, którą się bliżej zajmiemy.







W Battle Isle 2, na planszy podzielonej na heksy, w trybie turowym gracz posyła do boju szeroką gamę jednostek, od lądowych i powietrznych aż po morskie. Żeby było ciekawiej, co do dziś jest ewenementem, w grze występują również jednostki do boju się nienadające, ale niejednokrotnie dla przebiegu bitwy decydujące, jak pojazdy transportowe i zaopatrzeniowe, a nawet jednostki inżynieryjne pozwalające budować szlaki komunikacyjne i budynki czy dokonywać napraw w warunkach polowych. To istotne, gdyż nie wszystkie pojazdy bojowe mogą się poruszać w trudnym terenie, a jednostki przemieszczając się i walcząc zużywają paliwo, amunicję oraz odnoszą uszkodzenia. Zaimplementowano nawet wpływ pogody na możliwości manewrowe pojazdów. Już wtedy też pojawiła się mgła wojny (Fog of War), która czyni rozgrywkę zdecydowanie bardziej interesującą.


Plansze są zróżnicowanej wielkości, od niewielkich aż po naprawdę spore. Jest też edytor do ich tworzenia. Kiedyś było w sieci sporo pięknych wielkich map stworzonych przez użytkowników (gdyby ktoś miał jakieś, proszę o kontakt). Z komputerem można się potykać w trybie kampanii, w której po zaliczeniu (wygraniu) bitwy na jednej planszy, uzyskuje się kod dostępu do następnej. Można też grać scenariusze (hasła uzyskawszy z kampanii lub z internetu) czyli bitwy na dowolnej planszy, przy czym można kierować dowolnym z graczy dostępnych dla planszy, również zamieniając się z komputerem. AI* nie jest na najwyższym poziomie. Po przeczekaniu pierwszych ataków komputera można mu łatwo dokopać. Na uwagę zasługuje fakt, że można też grać we dwie osoby. Gra na jednym komputerze, a mamy tutaj taką możliwość, jest o wiele lepsza niż przez sieć, gdyż zamiast prowadzić do wyobcowania może, tak jak w przypadku gier karcianych i planszowych, mieć skutek wręcz przeciwny. Ciekawostką jest, że na planszach przeznaczonych dla wielu graczy, można też ustawiać sojusze.



Grafika na pierwszy rzut oka w dzisiejszych czasach wydaje się prosta i toporna, ale wcale tak nie jest. Już z kilometra widać, gdzie czołg, a gdzie samolot, czego o wielu dzisiejszych produkcjach niestety nie można powiedzieć. Ponadto okazuje się ona aż nadto wystarczająca, by stworzyć niezapomniany klimat. Całość wciąga; i to nieźle. Swego czasu zagrywałem się w nią całymi dniami, a i teraz zdarza mi się do niej powrócić.


No i na koniec świetna wiadomość. Do niedawna dosooporni, czyli większość windowsozależnych, mieli problemy z graniem w gierki, które pierwotnie stworzono pod DOS. DOSBox** niestety nie dla każdego okazał się łatwy w użyciu, a w dodatku ciągle były problemy z dźwiękiem. Okazało się jednak, że w końcu dostrzeżono, iż stare gierki mają wielu zwolenników i grono ich miłośników, w przeciwieństwie do liczby użytkowników nowych produkcji, nie tylko, że nie maleje, ale rośnie. No i pojawiły się nareszcie w sieci wersje starych gier w formie gotowej do odpalenia pod nowymi Windowsami. Po kliknięciu w plik startowy uruchamia się zaimplementowany w to cudo emulator DOSa i gierka rusza (w okienku lub na pełnym ekranie, wedle życzenia) i w dodatku z dźwiękiem.
Polecam wszystkim, którzy jeszcze tej gry nie próbowali, a ich konikiem są strategie i podobne klimaty.



Wasz Andrew


 




* Sztuczna inteligencja (ang. Artificial Intelligence: AI)
** Emulator system opercyjnego DOS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)