poniedziałek, 30 lipca 2012

Australijski mistrz pióra

Jasper Jones 

Jasper Jones

Craig Silvey


Tytuł oryginału: Jasper Jones
Tłumaczenie: Katarzyna Waller-Pach
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Liczba stron: 400



 
Przyznam szczerze, że o Craigu Silvey’u jak dotąd nie słyszałem nic a nic. Była to dla mnie postać kompletnie anonimowa, kolejna biała plama na literackiej mapie, z żadnej strony nieznana. Jeszcze parę tygodni temu nie potrafiłbym nawet określić, którą muzę czci ten artysta, czy też z jakiego kraju pochodzi. O tym, że sięgnąłem po jego pierwszą książkę, która ukazała się na polskim rynku wydawniczym, zadecydował ślepy traf – dziś jednak wiem już, że Jasper Johes (bo o tej pozycji będzie mowa) w żadnej mierze nie może być dziełem przypadku, a w stwierdzeniu, iż Craig Silvey jest najlepszym australijskim pisarzem młodego pokolenia nie ma ani cienia przesady.

Tytułowy Jasper Jones to miejscowy rozrabiaka, wagarowicz, obiekt westchnień młodych dziewcząt, który na pierwszy rzut oka może kojarzyć się z Tomkiem Saywer. Jednak kilka kartek dalszej lektury przekona nas, że przez miejscowych, Jasper uważany jest za uosobienie zła, sprawcę wszelkich nieszczęść, które dotyka prowincjonalne Corrigan, naczelnego deprawatora młodych ludzi. Jones z pewnością nie jest osobą rozpieszczoną przez życia – to półsierota, który we wczesnej młodości stracił matkę, a obecnie opiekuje się nim wiecznie zalany w trupa ojciec, niebędący w stanie zapewnić mu nawet ciepłej strawy oraz przytulnego lokum.

Pewnego letniego wieczoru 1965 roku do okna pokoju Charliego Bucktina, 13-letniego narratora powieści, puka Jasper Jones we własnej osobie, który w dodatku prosi go o pomoc. Okazuje się, że w prywatnej oazie spokoju, miejscu, które znane jest tylko jemu, Jasper odkrywa zwłoki ukochanej dziewczynki, Laury Wishart. Chłopcy wspólnie postanawiają ukryć trupa Laury i na własną rękę przeprowadzić śledztwo, bowiem są przekonani, że policja swoje podejrzenia od razu skierowałaby na Jaspera, który nie mógłby spodziewać się nawet sprawiedliwego i uczciwego procesu.

Wydaje mi się, że właśnie tutaj należy uczciwie uprzedzić fanów wszelakiej maści kryminałów, ze nie powinni obiecywać sobie zbyt wiele po tej książce, bowiem Jasper Jones nie jest z pewnością lekką w lekturze zabawą w zgadywankę -  kto jest mordercą. Zbrodnia to jedynie pretekst, drzwi, przez które pisarz przeprowadza nas, by w pełni zaprezentować zakłamanie, obłudę i fałsz, na fundamencie których zbudowany jest współczesny świat. Znaczące są już pierwsze karty powieści, kiedy chłopcy podejmują decyzję o prowadzeniu własnego dochodzenia, w obawie przed pochopnym oskarżeniem Jaspera, który dla mieszkańców Corrigan byłby naturalnym kandydatem na sprawcę zbrodni. Okazuje się zatem, że sama reputacja przesądza już praktycznie o potencjalnej winie. Na przykładzie rodziny Jeffrey’a Lu, Wietnamczyków zmuszonych do emigracji w wyniku wybuchu wojny domowej, dowiadujemy się, jak panicznie mieszkańcy Corrigan boją się obcych, usprawiedliwiają bądź ignorują skierowane wobec nich akty niechęci, jak łatwo dają przyzwolenie swoim dzieciom na dokuczanie i wyśmiewanie osób wywodzących się z innych kręgów kulturowych, o odmiennym kolorze skóry. Problem rasizmu przewinie się również, gdy poruszona zostanie sprawa matki Jaspera, Aborygenki, a więc rdzennej mieszkanki Australii. Ale to wciąż nie koniec rozważań nad kwestiami większego kalibru. Chłopcy w swoich rozmowach w sposób niezwykle dojrzały prezentować będą własne opinie na temat religii, uważaną przez nich za opium dla mas, z pewnością niejednego czytelnika swoim wykładem na temat moralności zaskoczy sam Jasper. Ponadto książka aż kipi od odwołań do mistrzów literatury (głównie amerykańskiej), szczególnie Marka Twaina, który przez Charliego uważany jest za autorytet, mający w każdej sprawie coś istotnego do powiedzenia.

Jasper Jones to powieść na wskroś ludzka, gdzie głównym bohaterem jest człowiek, jako jednostka, której przyszło egzystować w świecie opartym na kłamliwym konwenansie, świecie pełnym niekiedy sztucznie generowanych problemów, uprzedzeń, które usilnie próbuje się zamiatać pod dywan, świecie masek, które z chęcią nakładają dorośli i dojrzali osobnicy, by w ten sposób wyjść z kłopotliwych sytuacji. Bardzo młody, bo zaledwie 30-letni pisarz wybornie naszkicował ludzi razem z ich słabościami, drobnymi sekrecikami i uprzedzeniami, które złożone do kupy dają całą mizerię ludzkiej istoty. Portrety psychologiczne, szczególnie nastolatków, tchną autentyzmem, są głębokie i zachwycające, dając poczucie obcowania z rzeczywistymi osobami. Wydaje się, że głęboki kontrast, który odmalowuje się pomiędzy światem dzieci - nastolatków, a dorosłymi osobnikami jest zabiegiem celowym – Silvey uwypuklił w ten sposób mroczne strony ludzkiej psychiki, podkreślając, że złość, okrucieństwo oraz wszelkie negatywne cechy wcale nie wyparowują wraz z osiągnięciem pełnoletności i mogą być przywarą każdego. Świat dzieci, bardziej szczery, z jasno zbudowanymi regułami i zasadami wydaje się o wiele bardziej przyjazny do życia niż pełen hipokryzji i zakłamania świat dorosłych.

Na zakończenie rzeknę tylko, że powieść wywołuje prawdziwą erupcję emocji. I chociaż wzbraniałem się przed tym usilnie, to jednak nie mogę określić jej innym mianem jak tylko arcydzieło. To książka, która z pewnością na długo zakotwiczy w porcie mojej pamięci. Do jej lektury z pewnością będę powracać z najwyższą przyjemnością. To znakomita odpowiedź na pytanie, dlaczego niektórzy z nas nie chcą dorastać. Serdecznie polecam wszystkim, bez względu na płeć, wiek, wyznanie czy kolor skóry.

P.S. Zdradzę może również, co sprawiło, że sięgnąłem po Jaspera Jonesa. Czynników było kilka: cenione przeze mnie wydawnictwo (dom wydawniczy REBIS), promocyjna cena w księgarni Matras (27,67 zł) oraz piękna, nieco tajemnicza, ciut melancholijna okładka. Miłej lektury!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)