Strony

poniedziałek, 18 maja 2026

"Boski Wiatr. Japońskie Formacje Kamikaze w II Wojnie Światowej" Rikihei Inoguchi, Tadashi Nakajima, Roger Pineau - O odwadze i skrajnej desperacji

Rikihei Inoguchi, Tadashi Nakajima, Roger Pineau

Boski Wiatr. Japońskie Formacje Kamikaze w II Wojnie Światowej

Tytuł oryginału: Shinpū Tokubetsu Kōgekitai 
Tłumaczenie z j. ang.: Katarzyna Kasterka, Ewa Plieth-Pikus
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Finna
Liczba stron270
Formatpapier
 

 

 

W XIII wieku, u szczytu swojej potęgi, Imperium Mongołów, którego władcą był podówczas Kubilaj-chan, dwukrotnie (w 1274 roku oraz w 1281 roku) próbowało podbić Japonię. W obu przypadkach, po wstępnych sukcesach sprowadzających się do zdobycia pomniejszych wysp (Cuszimy oraz Iki) i próbach desantu na Kiusiu, ogromna flota mongolska zaznała niszczycielskiej siły przyrody – zarówno podczas pierwszej, jak i drugiej wyprawy, tajfun o niespotykanej wcześniej mocy zmiótł mongolskie okręty, z których wiele poszło na dno wraz z załogami, co ocaliło Japonię przed mongolską hordą. Dwukrotna koincydencja była na tyle fortunna, a przy tym niezwykła, że owo zrządzenie losu uznano za interwencję bóstw opiekujących się Japonią, zaś tajfun, który pochłonął flotę inwazyjną został nazwany Boskim Wiatrem (jap. 神風, Kamikaze). Kilkaset lat później, w roku 1944, niedługo po klęsce poniesionej w bitwie na Morzu Filipińskim (19 – 20 czerwca) – pośród amerykańskich lotników i marynarzy określanej wymownym mianem The Great Marianas Turkey Shooting (pol. wielkie polowanie na indyki nad Marianami) – która ostatecznie łamie potencjał japońskich sił powietrznych (w przeciągu 2 dni Japończycy tracą 315 samolotów oraz 3 lotniskowce), Kraj Kwitnącej Wiśni znajduje się w podobnie beznadziejnej sytuacji. I tym razem potęga wroga zdaje się być zbyt wielka, by można się jej przeciwstawić, a szanse na odwrócenie losów japońsko-amerykańskiego konfliktu należy rozpatrywać w kategoriach cudu.

piątek, 15 maja 2026

"Penelopa na wojnie" Oriana Fallaci - O bitwach z majakami i złudami

Oriana Fallaci

Penelopa na wojnie

Tytuł oryginału: Penelope alla guerra 
Tłumaczenie: Adam Ostrowski
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Klub Interesującej Książki  
Liczba stron217
Formatpapier
 
 
  

Prawdziwa wojna to nie ta, na której walczysz z powodu dwóch wszechwładnych głupców zdecydowanych zrzucić bombę. Prawdziwa wojna to ta, na której walczysz z miłością i nienawiścią bez niczyjego rozkazu (...) [1]. Emocje, które rodzą się w ludzkim sercu to potężne żywioły – ich rozbudzenie może prowadzić do burz, których absolutnie nie sposób kontrolować. Łódka życia trafiająca na sztormowe fale uczuć może łatwo stać się łupinką, targaną bezlitosnymi prądami, które boleśnie uświadamiają, jak niewiele trzeba, by utracić stery nad własnym żywotem, jeśli w swoje szpony pochwycą go kapryśne instynkty i zaślepiające żądze. Przekonuje się o tym protagonistka powieści Penelopa na wojnie autorstwa Oriany Fallaci (1929 – 2006), włoskiej dziennikarki i pisarki.