wtorek, 18 lutego 2020

Kij w szprychy 1 – węgiel, smog i sprawa Polska




Mainstream wmawia nam, że smog w Polsce pochodzi z pieców w domach opalanych węglem i lansuje tezę, iż Polska jest głównym trucicielem oraz przyczyną zmian klimatycznych w Europie, a może i nawet na świecie. Czy nie jest to aby dowód na odmóżdżenie lub zakłamanie, nie wiem co gorsze, mediów w naszym kraju?


Najpierw przykład jednostkowy – Kraków. O tragicznej jakości powietrza w grodzie Kraka słyszał chyba każdy Polak, podobnie jak o jego przyczynie – smogu z pieców domowych opalanych węglem. Czy aby nie jest z tym smogiem trochę tak, jak ze Smokiem (Wawelskim), czyli nie jest to aby legenda, inaczej bujda na resorach?





Po raz pierwszy 700 tys. mieszkańców Kraków osiągnął w 1976 roku* i przez 42 lata (sic!) jego ludność wzrosła o ledwo 10 procent (!) – w 2018 771 tysięcy mieszkańców*.


Mamy więc taką sytuację:

1. liczba ludności prawie nie wzrosła

2. część wzrostu polega na przyłączeniu okolicznych miejscowości, więc obszar rośnie i należy założyć, że na terenie Krakowa z 1976 roku w ciągu ostatnich 42 lat ludność przyrosła dużo mniej niż owe 10%, o ile w ogóle przyrosła
3. na pewno nawet najgorsze dzisiejsze piece węglowe są lepsze niż te z 1976
4. dzisiejsze mieszkania i domy (ściany, stropy, okna i drzwi) są dużo lepiej izolowane termicznie, niż w 1976, więc do ich ogrzania trzeba dużo mniej węgla
5. pamiętacie zimy z dawnych lat? Na pewno dziś trzeba dużo mniej węgla wrzucać do pieca niż dawniej, gdy mrozy były naprawdę trzaskające a zima trzymała miesiącami
6. mamy coraz więcej mieszkań i domów opalanych gazem i olejem, że o solarach i innych cudach nie wspomnę, a dawniej w ogóle tego nie było
7. no i wisienka na torcie. Smog w Krakowie w lecie nie gorszy niż w zimie. Krakowiacy zmarzluchy cały rok w piecach palą?


No i co mamy? Jakby nie patrzeć – na pewno dziś indywidualne ogrzewanie Krakowa spala O WIELE MNIEJ węgla, niż dawniej. Skoro tak, to skąd teza, że smog się z pieców domowych bierze a ich likwidacja spowoduje cudowną poprawę powietrza?

Może stąd, że władzom łatwo wydać walkę piecom, a na przykład z samochodami i elektrowniami walczyć by było trudniej?

Teraz statystyka.

W Polsce tylko 17% węgla zużywają drobni odbiorcy** Czemu więc wszyscy trąbią tylko o piecach w naszych domach, a nikt nie próbuje szukać w tych pozostałych 82%? Tym bardziej, że „nasze” piece to nawet nie 17%, bo do tych 17% razem z domami wliczono rolnictwo i wiele innych rzeczy.

No i Polska jako całość. Polska truje węglem? Co za bzdury! Na pewno truje, ale do liderów to nam tak daleko, że na pewno nie uzasadnia to egzaltowanych wypowiedzi „ekologów” i polityków. Wystarczy spojrzeć na ranking emisji dwutlenku węgla. Jesteśmy daleko poza podium, nie tylko na świecie, ale i w Europie.
Najwięksi emitenci CO2 na świecie w 2017 r. Źródło: https://www.green-projects.pl/najwieksi-emitenci-co2-niechlubny-ranking/  opracowanie własne na podstawie Global Carbon Atlas

Oczywiście, całym sercem podpisuję się pod tym, że za dużo trujemy, że zabijamy samych siebie, ale jak słucham tego, co płynie z mediów i internetu, to mam wrażenie, iż ktoś tu jak zwykle kogoś robi w balona.



Wasz Andrew

* https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Krakowa
** https://www.pgi.gov.pl/psg-1/psg-2/informacja-i-szkolenia/wiadomosci-surowcowe/10414-zapotrzebowanie-na-wegiel-kamienny-w-polsce.html


1 komentarz:

  1. To są tak zwane cuda współczesnej ekologii :) Mnie też fascynują te wszystkie hasła nawołujące do walki z "kopciuchami". Oczywiście samo pozbycie się mało wydajnych pieców czy walka z paleniem śmieci to dobre inicjatywy, ale tak jak słusznie zauważasz - gdzie mamy te pozostałe 80% smogu i dlaczego jak na razie cicho-sza na ten temat?

    A załączony wykres to już klasyka gatunku :) Obecność Niemiec oczywiście nie dziwi, ale pod warunkiem, że samemu śledzi się to, co dzieje się na świecie, bez polegania na głosach ekspertów: https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/611842,niemcy-elektrownia-weglowa.html

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)