wtorek, 7 maja 2019

Matka Boska w kolorach tęczy, czyli marzenia o inkwizycji

Matka Boska - Poczęcie Boga - Raul Berzosa
Mary, God’s creation” - Raul Berzosa



Właśnie wszystkie media obiegła wieść, że policja w Płocku zatrzymała* aktywistkę Elżbietę Podleśną pod zarzutem obrazy uczuć religijnych, a konkretnie za to, że miała upubliczniać wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej z aureolą w kolorach tęczy. Jest oczywistym, że taka modyfikacja tego obrazu nie miała na celu osiągnięcia nowych walorów artystycznych, a sprowokowanie wojujących katolików, choć dla mnie akurat wersja z tęczową aureolą jest ładniejsza niż oryginalna; w przeciwieństwie do niej nie jest smutna i pozłocona, a radosna i wesoła. Przy okazji – szkoda, że w żadnym serwisie nie podano, że w Płocku już od jakiegoś czasu dochodzi do scysji na linii Kościół – reszta społeczeństwa. Nie tak dawno ksiądz prowadzący mszę miał wyzwać geja od zboczeńców a wcześniej ustawił w centrum świątyni piramidę z kartonów, na których zestawił hasła LGBT i GENDER z takimi jak AGRESJA, HEJT I ZBOCZENIE, co też było oczywistą prowokacją z zamiarem obrażenia uczuć i przekonań różnych osób. Nie muszę dodawać, że księdza policja nie zatrzymała.


Nie bardzo rozumiem, jak zmiana kolorów na aureoli Matki Boskiej może obrażać czyjeś uczucia religijne. Czyżby ktoś kiedyś zapisał, że ta aureola ma być taka, a nie inna? Bardzo mi się na przykład podoba obraz Raúla Berzosa** Mary, God’s creation, gdzie Maryja również ma tęczową aureolę. Tylko jego trudno będzie nawiedzonym polskim katolikom oskarżyć o znieważenie ich uczuć religijnych, gdyż ma błogosławieństwo papieży i jest ikoną hiszpańskiego malarstwa religijnego.

Może Bóg nie obdarzył mnie łaską wiary, ale i z drugiej strony, jak by powiedzieli nawiedzeni katolicy, Szatan nie napełnił mnie też wiarą w to, iż Boga nie ma. Patrzę więc na sprawę nieco z boku i widzę to tak, że Kościół i katolicy przegrają z czasem na tym, że pozwalają, by najbardziej widocznymi spośród nich byli ci nieliczni, którzy są najbardziej nawiedzeni, alb wręcz źli.

No bo co wynika z takich spraw jak ta z Podleśną? Że Kościołowi marzy się inkwizycja, zastosowanie przymusu państwowego i przemocy dla ochrony wątpliwych zresztą tematów a jednocześnie nie wykazuje podobnej energii w ściganiu ewidentnych kanalii we własnych szeregach. Czy ktoś słyszał by kler doniósł na pedofila z własnych szeregów? Każdy, kto chodzi do kościoła, ale nie zawsze do tej samej świątyni, ten wie, że dość często się zdarza lżenie z ambony określonych środowisk wrogich Kościołowi i przypisywanie całego zła świata niewierzącym. Na przemian z wezwaniami do miłości oczywiście.

A ci obrażalscy nawiedzeni katolicy? Jakoś nie słyszałem, by czyjekolwiek uczucia religijne obrażał ksiądz złodziej, homoseksualista, cudzołożnik czy pedofil, nawet jeśli swych czynów dokonuje w kościele. Prawie każdy mieszkaniec wsi czy mniejszych miejscowości zna jakiegoś księdza, jak nie swojej parafii, to którejś z sąsiednich, który ma dziecko, oczywiście bez ślubu, i nawet się z tym nie kryje. I to też nie obraża niczyich uczuć religijnych.

Kiedy tak na to patrzę, na tą podwójną rzeczywistość z jednej strony, i na takie ortodoksyjne zacietrzewienie z drugiej, na to ciągłe obrażanie się wzajemne i oskarżanie o ataki na Kościół oraz ataki Kościoła na innych, to przypomina mi się niedawno czytany materiał o wojnie asymetrycznej, o agentach wpływu i ulubionej metodzie Moskwy – o dzieleniu społeczeństw, w tym również polskiego, o jątrzeniu, napuszczaniu jednych na drugich, o hejterach. O tych na pensji rosyjskich służb specjalnych i o tych co robią to sami z siebie, a przez Ruskich nazywani są pożytecznymi idiotami, którzy robią to za darmo w dumnym przekonaniu, że bronią jedynie słusznej sprawy i że zwalczają zło. I za każdym razem przy takich wiadomościach się zastanawiam, o co tu tak naprawdę chodzi.


Wasz Andrew


* zatrzymanie jest zwykle stosowane tylko w wypadkach nie cierpiących zwłoki albo w sprawach o poważne przestępstwa zagrożone wysoką kara lub o dużej szkodliwości społecznej. W innych przypadkach sprawców zwykle wzywa się na przesłuchanie.
** Juan Raul Berzosa Fernández - malarz hiszpański (styl realistyczny i motywy religijne). Specjalizował się w teologicznych obrazach tematycznych, które w wielu przypadkach przedstawiają różne historie biblijne starego i nowego testamentu, zawsze z wielkim naturalizmem. Obecnie jest uważany za najlepszego hiszpańskiego malarza tego gatunku.

2 komentarze:

  1. Słyszałem o tej sprawie, czytałem wypowiedź jakiegoś biskupa i też zachodziłem w głowę, skąd takie oburzenie i przekonanie, że doszło do profanacji. Ale przyznaję, że nie zgłębiłem tematu zbyt dokładnie, dlatego informacja na temat tego, co się aktualnie dzieje w Płocku jest bardzo, bardzo wartościowa.

    A jeśli chodzi o dzielenie naszego społeczeństwa, to patrząc w szczególności na nasze polityczne "elity" można powiedzieć, że sprawy mają się b. dobrze. Najbardziej przerażające jest jednak to, że te polityczne waśnie przenoszą się na zwykłych ludzi, którzy posuwają się do coraz bardziej absurdalnych działań, począwszy od mowy nienawiści, a na aktach samospalenia skończywszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak wolę czytać Twoje recenzje książek...strasznie płytka ocena sytuacji

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)