wtorek, 1 września 2015

Z okazji Nowego Roku Szkolnego




Zasadniczą funkcją naszego systemu edukacji jest oswojenie hedonistycznie teraźniejszych dzieci, przekształcając ich w przyszłościowo zorientowanych dorosłych, gotowych do zajęcia swojego miejsca na linii produkcyjnej. (…) Dzisiejszy model edukacji w takim samym stopniu polega na spowodowaniu, by dzieci zapomniały o swoim rozbawieniu i spontaniczności, jak również na uczeniu ich różnych rzeczy. Zostań na swoim krześle, nie rozmawiaj, nie baw się, odraczaj gratyfikację, słuchaj się przełożonych i toleruj nudę. Są to niektóre z głównych lekcji wpajanych przez tradycyjny system szkolnictwa.


15 komentarzy:

  1. Do tego bym dołożyła: nie wysilaj się, naucz się kombinować, żeby przechytrzyć system, pamiętaj, żeby nie myśleć zbyt dużo, wystarczy, że wstrzelisz się w odpowiedzi z klucza.

    Jakoś tak pesymistycznie patrzę na system edukacji teraz, sama kiedyś chętnie chodziłam do szkoły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co piszesz, to nasza krajowa specyfika. Są kraje, gdzie ściąganie jest karalne, a ocena na świadectwie (miejsce na roku) jest przepustką do lepszego życia.

      Zimbardo miał na myśli coś ponadnarodowego, ponadkulturowego nawet.

      Ja uwielbiałem szkołę, ale nie wszystkich nauczycieli :) Ale mam świadomość, że miałem wielkie szczęście, bo nawet w tych samych szkołach, ale w innych rocznikach, było inaczej. Wszystko zależy od nauczycieli. Z tego wynika, że w drugą stronę rzecz biorąc, najlepszym komentarzem do poziomu dzisiejszego polskiego nauczycielstwa są wrażenia i realna wiedza uczniów.

      Usuń
  2. https://www.youtube.com/watch?v=y_GxR6g3X6c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Ciekawy gość z niego, nieprawdaż?

      Usuń
    2. No ale poziom wypowiedzi nie powala. To chyba zresztą główna wada Urbana, że często mądre opinie wygłasza językiem rynsztoka, a tego rynsztoka mamy raczej w nadmiarze wszędzie.

      Usuń
    3. Trochę go rozumiem - przekaz adresowany do większości powinien być sformułowany w języku większości ;) Ale fakt, ten pierwszy filmik i mnie trochę odrzuca :)

      Usuń
    4. Taka konwencja. Jak ktoś chce mniej wulgarnie, to polecam "Alfabet Urbana" lub "Jerzy Urban" - rozmowę z Martą Stremecką ("każdego solidarucha szlag trafi" https://www.youtube.com/watch?v=TDypTSqVhVg )

      Usuń
    5. To jest jednak psucie standardów, a po drugie Yoda by tak nie powiedział :)

      Usuń
    6. Jakie tam standardy, pierwsze słyszę :P

      Usuń
  3. Bardzo prawdziwy ten fragment i ukazuje doskonale to wszystko co powinno być bolączką rezolutnych rodziców, ale niestety w naszym kraju wprowadzenie jakichkolwiek innowacji, nawet tych korzystnych to wielki problem, a przecież dzieci i młodzież będą w przyszłości o nas decydować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co masz na myśli w tym sformułowaniu, że dzieci i młodzież będą za nas decydować. Jeśli wybory, to nie ma obawy. Nic od nich w Polsce nie zależy. Przynajmniej nic istotnego. A jeśli pojedyncze osoby z klubu posiadającego władzę, to oni też nie będą mieli wiele do gadania, dopóki ich rodzice żyją. Władzy się nie oddaje.

      Usuń
  4. Tak sobie myślę, że to zwalczanie perspektywy hedonistycznej jest wyraźne u mnie w domu - niestety przyłapałam się na tym . Jestem z Poznania i chyba pruskie dziedzictwo w jakiś sposób to mnie określa - dzieci wychowuje się do obowiązku, punktualności i odpowiedzialności. Nie przyszłoby mi do głowy celowo wychowywać je do czerpania radości z życia. Trochę przerażające, jak się to sobie uświadomi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę nie tak. Co rok bywam w Niemczech i wydaje mi się, że oni więcej czerpią z życia niż my. Częściej widać uśmiech, częściej ktoś nieznajomy cię pozdrowi, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Dość daleko odeszli od starych pruskich tradycji. Przyszłościowe nastawienie oparte na dobrych kartach z przeszłości nie wyklucza czerpania z życia, gdy czas na odpoczynek. Szkoda, że brak w tym jeszcze szczypty dystansu do czasu rodem z Ameryki Południowej. Choć, gdy patrzę, jak potrafią się lenić, gdy pora ku temu ;) Chyba jednak idą dobrą drogą. Może trzepa pogodzić Poznańsko-Śląskie nastawienie z odrobiną luzu. Byle nie tego rodem z Warszawy ;)

      Usuń
  5. Jak ja się cieszę, że mam jeszcze wakacje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zawsze pod koniec już tęskniłem za szkołą ;)

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)