środa, 12 sierpnia 2015

O pomocy dla Afryki




Codziennie przed rozpoczęciem pracy zakonnice kładły na stole pięć strzykawek, którymi wykonywały iniekcję. Zużywały pięć igieł dziennie, obsługując setki ludzi w ambulatorium i klinice położniczej. Od czasu do czasu zakonnice i lekarze opłukiwali igły w misce z ciepłą wodą, by zmyć z nich krew, najczęściej jednak robili zastrzyki jeden po drugim, przechodząc od pacjenta do pacjenta i mieszając krew z krwią.


Realia pierwszego zidentyfikowanego ataku Ebola Zair w 1976 opisane w książce
Richarda Prestona Strefa skażenia

2 komentarze:

  1. Gwoli uzupełnienia - to było jeszcze przed AIDS, kto się przejmował sterylnością igieł? Chociaż powinien, autoklawy były przecież. A pamiętam jeszcze te stare strzykawki i igły, brrr...

    Fascynująca lektura, jestem prawie w połowie. Dużo wiedzy przystępnie podanej ale bez traktowania czytelnika jak przygłupa, a sam temat przerażający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam, że zawsze sterylizowano u nas igły w owych właśnie urządzeniach. W końcu wiedziano już o różnych chorobach przenoszonych przez krew ;) Oczywiście masz rację, - wiedza o AIDS to dopiero początek lat 80-tych.

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)