środa, 8 lipca 2015

A z nieba żar się leje, albo i deszcz :)



Zapewne zastanawiacie się, dlaczego w ostatnich dniach tak znacząco spadła moja aktywność na blogu. No cóż, nastał krótki okres, kiedy takie ciepłoluby jak ja mogą z prawdziwą przyjemnością wyjść choćby z aparatem w plener i odwiedzać różne ciekawe miejsca. W dodatku książka, którą właśnie wczoraj skończyłem czytać, okazała się, przynajmniej dla mnie, bardzo czasochłonną lekturą. Dlaczego, to postaram się wyłuszczyć w recenzji, którą mam nadzieję niebawem spłodzić. Jest jednak po prawdzie jeszcze trzeci pożeracz wolnego czasu, który jak równy z równym konkuruje z wycieczkami i spacerami oraz literaturą.




Chodzi oczywiście o gry komputerowe. Ponieważ w pewnych okresach pochłaniają one znaczącą część chwil wolnych od wszelkich przymusowych zajęć, postanowiłem dodać w prawej kolumnie, pod zakładką TERAZ CZYTAMY pole TERAZ GRAMY, byście wiedzieli w co gramy, jeśli nie czytamy. Ambrose zdaje się na razie nie załapał żadnego bakcyla z tej branży, więc na razie będzie tam jedna gra. Może z czasem pojawią się i liczniejsze recenzje gier.

2 komentarze:

  1. Zdecydowanie wolę siedzieć w domu, najlepiej na podłodze. W tym roku mi się udało i właśnie chodzę na krioterapię całego ciała, więc choć przez chwilę jest mi naprawdę zimno :)
    Przez Tumidaj przejeżdżałam kilkakrotnie - województwo łódzkie. Też powinnam gdzieś mieć zdjęcie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)