piątek, 9 stycznia 2015

Spadkobiercy Krzyżowców i Napoleona



Od kilku godzin media podają, iż w odpowiedzi na islamskie zamachy terrorystyczne władze francuskie nakazały... Nie zamknięcie szkół islamskich, czy meczetów, a... sklepów żydowskich w Paryżu! Swoją drogą ciekawe, jakie były podstawy prawne tej decyzji. Wszak państwa unijne są państwami prawa, a to zabrania różnicować ludzi (i sklepy) według wiary.

Genialna strategia. Mam nadzieję, że będą konsekwentni i najpóźniej jutro dojdą do wniosku, iż jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zamknięcie wszystkich niewiernych we Francji w obozach koncentracyjnych. To najłatwiejszy i zarazem jedyny sposób, by skutecznie oddzielić muzułmanów od niewiernych i w ten sposób zapewnić tym ostatnim bezpieczeństwo przed islamskim terroryzmem.

Swoją drogą, co to za terroryzm, skoro zamachowcy ze strony islamskiej nazywają się żołnierzami (bojownikami) Allacha, a swoją działalność Świętą Wojną. Co muszą zrobić, by w końcu druga (nasza) strona uznała, że to jednak wojna?

6 komentarzy:

  1. Zamkneli sklepy żydowskie bo jest ich z 10 i tak jest najłatwiej? Innej logiki sie nie doszukuję.

    Nie tylko jest to wojna, ale wojna religijna. Jaki procent imamów zdecydowanie potępił te morderstwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. To samo było z komuną na zachodzie. Nie ten był odrzucany społecznie, kto zdradził i pracował dla komunistów, gdyż on „kierował się godną podziwu wrażliwością i chęcią pomocy uciśnionym oraz biednym, jedynie trochę pobłądził”, a ten, kto takich zdrajców tropił, bo był rusofobem i faszystą. Teraz nie ten jest zły, kto zachęca biedaków do wysadzania się w ramach świętej wojny, ale ten, kto mówi, że islam jest nieodłącznym elementem tego typu terroryzmu, tak jak idee komunistyczne były nieodłącznym elementem terroryzmu na Zachodzie z czasów istnienia ZSRR.

      Usuń
  2. Dla mnie jednak obrona wolności słowa ma granice. Minimalnie, ale częściowo ta wojna zaogniona została całe lata temu przez słynny skandal znanego rysownika. A tutaj panowie sami prosili się o kłopoty:
    cyt. ,,Francuskie media przypominają, że opublikowanie przez tygodnik karykatur Mahometa zostało w przeszłości skrytykowane przez przedstawicieli największych organizacji muzułmańskich we Francji. Uważali oni, że pismo posunęło się zbyt daleko i może zostać zaatakowane przez ekstremistów.
    Szef tygodnika, który zginął dziś wraz z innymi dziennikarzami, oświadczył wtedy, że woli umrzeć na stojąco, niż żyć na kolanach.


    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/news-12-ofiar-zamachu-na-biuro-tygodnika-charlie-hebdo-szukamy-tr,nId,1584934#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome''

    Pewnie można mówić o wojnie, dla współczesnych terrorystów to zapewne rodzaj partyzantki - sposób prowadzenia wojny taki, na jaki ich stać i w jakim się odnajdują - gdzie szukają szans na małe zwycięstwa, bo w globalnej konfrontacji nie mają szans...

    Ale byli i Irlandczycy, i Baskowie, i niedawno niechlubnie słynny Norweg. Oczywiście nie można zaprzeczyć, że terroryzm ma wyraźny związek z radykalnym islamem, ale to jest przecież 2 religia świata - w tym obszarze łatwo znajdzie się setki pierdolców.

    Rosjanie w Afganistanie palili czasem całe rodziny żywcem. W Czeczenii prześladowali, zabijali, bili i torturowali. W Bośni i Hercegowinie również trudno było mówić o normalnym konflikcie lub wojnie; prześladowali i torturowali cywili, a także palili w domach przecież chrześcijanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że terroryzm nie jest wynalazkiem islamu ani nawet dzisiejszych czasów. Jego istnienie wynika wprost z teorii konfliktów asymetrycznych. Trzeba sobie jednak wyraźnie powiedzieć, że ani Baskowie, ani Irlandczycy czy osławiony Norweg, nie mieli za cel obalenia kultury Zachodu i zniszczenia naszego stylu życiu. Pragmatycznie rzecz biorąc, nic mnie nie obchodzi jeśli muzułmanie mordują się między sobą w swoich krajach, choć oczywiście współczuję itp itd. Ale jeśli ktoś głosi konieczność zniszczenia mojego świata i konsekwentnie, na miarę swych możliwości, to realizuje, to już całkiem inna sprawa.

      Usuń
    2. Nu, tak, ja to rozumiem. Tylko teraz widzę ze trzy otwarcia tematu; czy nakręcamy tę wojnę; czy ją w miarę wyciszamy; czy wojnę traktujemy jako małą wojnę kontrolowaną i w jaki sposób przeciwdziałamy.

      Nic nie usprawiedliwia ostatnich terrorystów, ale mimo wszystko uważam, że nieco niepotrzebnie redakcja igrała z ogniem. Ja wiem, wolność prasy, wolność, ideały... ale...

      Usuń
    3. Jeśłi chodzi o sam zamach, to zdaje się, że była to redakcja niszowa. W przeciwieństwie do Polski, Francja ostro się w Afryce angażowała przeciwko islamistom, również militarnie, więc było kwestią czasu, aż dojdzie do odwetu. A ta redakcja jak w sam raz była.

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)