sobota, 27 grudnia 2014

Żeglując pośród odmętów szaleństwa

Galapagos

Kurt Vonnegut

Tytuł oryginału: Galapagos
Tłumaczenie: Dariusz Józefowicz
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 336
 
 
 
 
Wszystko ma swój początek i koniec, a ludzka cywilizacja nie jest w tej materii żadnym wyjątkiem, chociaż niektórzy zdają się sądzić, że panowanie człowieka na ziemi będzie trwa po wsze czasy. Przyznać trzeba, że my ludzie, przynajmniej jako gatunek, cechujemy się ogromną elastycznością oraz zdolnością przystosowawczą, które pozwalają egzystować nawet w najbardziej ekstremalnych dla naszego organizmu warunkach. Ale jednocześnie z zapałem godnym największych entuzjastów, sukcesywnie degradujemy środowisko, w jakim żyjemy, tępiąc kolejne gatunki, skazując na zagładę następnych przedstawicieli fauny i flory, produkując masę śmieci i odpadów, które skutecznie zatruwają nasze najbliższe otoczenie. Większość patrzy na świat z perspektywy swojego krótkiego ludzkiego żywota i nie potrafi wyobrazić sobie w jakich okolicznościach przyjdzie bytować ich dzieciom, wnukom, nie mówiąc już o dalszych pokoleniach. Oczywiście od każdych reguł istnieją wyjątki, czego w tym przypadku dobrym przykładem są pisarze science fiction, z których wielu starało się podejrzeć, co też takiego szykuje dla nas przyszłość. Wiele z ich wizji powala rozmachem, wzbudza respekt mnogością detali i szczegółów, ale są też takie, które wywołują uśmiech z racji ich groteskowości. Bardzo nietypową, ale jakże interesującą prognozę na łamach książki Galapagos przedstawił Kurt Vonnegut.

środa, 24 grudnia 2014

Najlepszego!




Zgodnie z tradycją, ale i z potrzeby serca, pragniemy złożyć wszystkim najserdeczniejsze Życzenia Świąteczne! Mamy nadzieję, że okres Świąt upłynie wam w spokoju oraz radości. Wypoczywajcie, leniuchujcie, trafiajcie na lektury, które szczerze przypadną wam do gustu i zbierajcie siły na nadciągający Nowy Rok - oby nie zabrakło wam energii i pogody ducha, niezbędnych do mierzenia się z niekiedy twardą, czasem mało przyjazną rzeczywistością. Życzymy wam sukcesów, nawet niewielkich, ale które was będą napawać dumą, zdrowia, bo jest ono podstawą wszystkich planów oraz szczęścia, niezbędnego do realizacji waszych zamierzeń.

Pozdrawiamy serdecznie,
Ambrose i Andrew Vysotsky

wtorek, 23 grudnia 2014

O poprawianiu




„Pewne rzeczy lepiej zostawić tak, jak są, nawet jeśli nie wydają się idealne.”


Berek Marcin Szczygielski

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Jak moher z pedałem




Marcin Szczygielski



Berek


Kroniki Nierówności vol. 1

Instytut Wydawniczy Latarnik 2013

liczba stron: 289


Po powieść Berek, pióra znanego polskiego pisarza, dziennikarza i grafika Marcina Szczygielskiego sam raczej bym nie sięgnął. Nie dlatego, że mam cokolwiek przeciwko gejom, a taką orientację seksualną preferuje pan Marcin, ale po prostu nie biegam za reklamowanymi „produkcjami” literackimi; zwłaszcza krajowymi. Szanując swój czas, w morzu dostępnych do mego wyboru publikacji, celuję w te, które w moim mniemaniu dają dużą szansę na pożądaną przeze mnie dobrą rozrywkę i odpoczynek, unikając ryzyka tkwiącego w ostatnich objawieniach, przez co literaturę „ambitną”, nowości i inne podobne projekty nieczęsto wybieram. Tak się jednak złożyło, że Berek opatrzony przedmową Tomasza Raczka (znanego publicysty i partnera życiowego Szczygielskiego) był grudniową lekturą naszego oddziału DKK*.

sobota, 20 grudnia 2014

Korespondencja z nieba












Od pewnego czasu jak ognia unikam dzisiejszych kabaretów, gdyż poza nielicznymi wyjątkami realizują one konsekwentnie kanon, który Mistrz Młynarski określił słowami:

piątek, 19 grudnia 2014

Nieproszeni goście

Odwiedziny

Svend Åge Madsen

Tytuł oryginału: Besoget
Tłumaczenie: Maria Bero
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 196
 
 
 
 
Ludzka egzystencja prowadzona w człowieczych skupiskach to nieustanne pasmo ustępstw, kompromisów, rezygnacji oraz oddawania pola innym, godzenie się, w mniejszym bądź większym stopniu, z wizją większości. Aby żyć w miarę bezkonfliktowo człowiek zmuszany jest do podejmowania niewygodnych wyborów, decydowania się na opcje, które nie zawsze zgodne są z jego przekonaniami. Ale tego wymagają tradycja, kultura, utarte schematy, konwenanse bądź większość. Z tego powodu los indywidualistów w społeczeństwach ludzkich nie jest ani przyjemny ani łatwy, z czego doskonale musi zdawać sobie sprawę Svend Åge Madsen, a przynajmniej takie wrażenie odniosłem na podstawie lektury jego książki, zatytułowanej Odwiedziny.

środa, 17 grudnia 2014

Najlepsi na świecie



Polscy informatycy najlepsi na świecie! Kto nie słyszał podobnego hasła? Za informatyka można podstawić dowolną inną profesję. Lekarze, nauczyciele, itd.

Może oni są najlepsi na świecie. Czyli ci, co w świat wyjechali albo muszą wyrobić sobie nazwiska zanim się wyeksportują. Bo ci, co są na miejscu... Takie litościwe niedomówienie. Nie chce mi się już nawet o tym pisać; o tej propagandzie wylewającej się ze środków masowego przekazu, ale niestety jestem zmuszony, gdyż

od dawna używałem skrzynki mailowej vysotsky@gazeta.pl. Zwykle logowałem się przynajmniej raz dziennie. Dziś jednak przywitał mnie komunikat:

Możliwość zalogowania się została zablokowana. Powód: Powód: brak logowania przez 180 dni.. Wniosek o zniesienie blokady prosimy kierować na adres: abuse@gazeta.pl. Żenada!

W związku z powyższym od dziś proszę o korzystanie tylko z adresu

vysotsky.andrew at gmail.com

Wasz Andrew

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Problem z gwiazdami




Głowa Kasandry



Marek Baraniecki




Marek Baraniecki (ur. w 1954) z zawodu jest inżynierem środowiska. Od 1976 roku próbował swoich sił jako dziennikarz w czasopismach studenckich. Publikował również artykuły w Tygodniku Społeczno-Kulturalnym Katolik. Jako dojrzały pisarz SF zafebiutował w 1983 roku na łamach miesięcznika Fantastyka opowiadaniem Karlgoro godzina 18.00, które zostało uznane za najlepsze opowiadanie roku opublikowane w tymże miesięczniku. W 1984 roku zrezygnował z pracy zawodowej na rzecz pisania. Wydał zbiór opowiadań Głowa Kasandry (1985). Za opowiadanie o tym samym tytule otrzymał w 1985 roku nagrodę im. Janusza A. Zajdla. Zbiorek sprzedał się w nakładzie w 150 tys. egzemplarzy. Doczekał się również adaptacji radiowej.

piątek, 12 grudnia 2014

Japońska księga dziwów

Ballada o Narayamie. Opowieści niesamowite z prozy japońskiej

Yakumo Koizumi (Lafcadio Hearn), Kyōka Izumi, Ryūnosuke Akutagawa, Atsushi Nakajima, Jun'ichirō Tanizaki, Yasunari Kawabata, Osamu Dazai, Masuji Ibuse, Shichiro Fukazawa, Shūsaku Endō, Akiyuki Nosaka, Shōji Yūki

Tłumaczenie: Bianka Yonekawa
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 384

Strach to nieodzowny element ludzkiej cywilizacji oraz psychiki. Połączony jest z instynktem samozachowawczym oraz wolą przetrwania, stanowi także istotną część człowieczych wierzeń, przesądów czy popkultury. Pojawia się w obliczu zagrożenia życia, ale towarzyszy także przy zetknięciu z czymś nieznanym bądź nieoczekiwanym. Przyznaję, że lekką obawę odczuwałem i ja, kiedy sięgałem po Balladę o Narayamie. Opowieści niesamowite z prozy japońskiej, antologię japońskich utworów, odwołujących się do grozy oraz niezwykłości. W przypadku 11 nazwisk oraz 20 dzieł zawsze istnieje ryzyko wystąpienia opowiadań na tyle słabych, że mogłyby one zepsuć pozytywny obraz całej lektury. Na szczęście moje spotkanie z Balladą o Narayamie obfitowało w same pozytywne wrażenia, za co składam wyrazy ogromnego uznania wobec pani Blanki Yonekawy, która podjęła się trudu wyboru oraz przekładu tekstów, jakie weszły w skład niniejszego zbioru.

piątek, 5 grudnia 2014

Skradzione dzieciństwo

Ptak

Oh Jeonghui

Tytuł oryginału: Sae
Tłumaczenie: Marzena Stefańska
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
Liczba stron: 136
 
 
 
 
Dzieci nierzadko określane są mianem stworzeń z innej planety. Ich zachowania, proces dedukcyjny, oczekiwania wobec otoczenia oraz predykcje z punktu widzenia osób dorosłych, starających się myśleć na wskroś racjonalnie, często uchodzą za niezrozumiałe, nielogiczne oraz naiwne. Wydaje się, że ta wyraźna odmienność i niezwykłość młodego człowieka wynika z nieznajomości zasad funkcjonowania świata, do którego się trafiło. Dziecko dopiero uczy się schematów, wzorców oraz rytuałów, według których powinno postępować, tak by jego działania spotkały się z pełną aprobatą. Ale dojrzewając, dzieci najczęściej tracą bezpowrotnie świeże i nieskrępowane ciasnymi więzami konwenansów spojrzenie na świat, ogromną ciekawość, która rozbudza wyobraźnię i sprawia, że egzystencja to pasmo nie kończących się przygód. Oczy dziecka potrafią także wychwytywać niuanse i sprzeczności, stanowiące fundament ludzkiego bytu, ale jednocześnie umykające zdecydowanej większości społeczeństwa. Z tego względu dziecięca perspektywa bardzo chętnie wykorzystywana jest w literaturze – na podobny zabieg udało mi się natrafić w jakże odległej i wciąż obcej mi prozie południowokoreańskiej. Wszystko za sprawą powieści Ptak autorstwa Oh Jeonghui.

wtorek, 2 grudnia 2014

Mętne wody relatywizmu




Jim Al-Khalili



Paradoks. Dziewięć największych zagadek fizyki


tytuł oryginału: Paradox. The Nine Greatest Enigmas in Physics


tłumaczenie: Julia Szajkowska


wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2014


liczba stron: 248




Profesor Jim Al-Khalili, brytyjski naukowiec i pisarz pochodzenia irackiego, jest szefem katedry fizyki teoretycznej na Uniwersytecie w Surrey w południowo-wschodniej Anglii. Na naszym rynku wydawniczym nie ma nadmiaru dobrych książek z zakresu nauk ścisłych, przeznaczonych dla masowego odbiorcy, dla przeciętnego czytelnika, więc gdy pojawiła się okazja, by poznać jego opracowanie „Paradoks. Dziewięć największych zagadek fizyki” niezwłocznie z niej skorzystałem.