piątek, 20 stycznia 2012

Plagi tej ziemi



Kilka dni temu skończyłem lekturę powieści Michała Krzywickiego PLAGI TEJ ZIEMI. Czemu dopiero teraz o niej piszę? Bo wzbudziła we mnie tak ambiwalentne odczucia, iż nadal nie wiem, czy to książka dobra, czy też zgoła beznadziejna.


Plagi tej ziemi najlepiej chyba zaszufladkować jako fantasy w słowiańskim wydaniu. Akcja powieści rozgrywa się w XII wieku głównie na terenach Słowian Zachodnich, szczególnie w rejonie Brennej. Niektórzy bohaterowie istnieli w rzeczywistej historii, aczkolwiek niekoniecznie są tak przedstawieni, jak mówią uczeni, inni są zmyśleni przez autora. Do tego mamy liczną grupę wszelkiego rodzaju istot baśniowych i fantastycznych, częściowo opartych w mitologii słowiańskiej i ludowej a częściowo korzystającą tylko ze znanych z niej nazw. Tu właśnie zaczynają się moje rozterki.

Lubię powieści historyczne, gdzie autor trzyma się faktów tam, gdzie fakty są znane, a luki między nimi wypełnia popuszczając wodze fantazji. W ten sposób tworzy plastyczny świat z przeszłości i zarazem dba o niewyrobionego czytelnika, który nie musi się zastanawiać co jest prawdą, a co nią nie jest. Jeśli fikcję autora weźmie za fakty wielkiego błędu nie popełni, gdyż nikt nie będzie mógł powiedzieć, że było inaczej. Mogło być inaczej, ale mogło być i tak. Czasami czytuję też fantasy, gdyż jest ona fikcją totalną. Tak jak u Tolkiena, gdzie nie wiadomo, kiedy toczy się akcja. Zmyślony jest świat i czas. Wszystko mogło się kiedyś zdarzyć i niekoniecznie w naszym świecie. Może w prostopadłym, alternatywnym, albo jeszcze innym. Krzywicki jednak zapełnia nasz świat i naszą historię zmyślonymi istotami i zmyślonymi ludźmi, co nie wpasowuje się w luki wiedzy historycznej, lecz się z nią wyraźnie kłóci. To samo niestety dotyczy słownictwa. Jest piękne, bogate i stylowe, tylko nie zawsze użyte w zgodzie z rzeczywistym jego stosowaniem. Ja uważam, że książka, niezależnie od gatunku, nawet jeśli nie uczy, to nie powinna czynić czegoś odwrotnego. Ilu ludzi w Polsce na tyle zna historię Słowian, by odróżnić prawdę od przekłamań w powieści Krzywickiego? To samo dotyczy słownictwa, zwłaszcza tego „z epoki”. Ilu czytelników jest w stanie określić która z fantastycznych istot z Plag tej ziemi ma nazwę zgodną z jej historycznym znaczeniem? Tak więc nawet słownictwa czytelnik sobie zbytnio po tej lekturze nie wzbogaci, chyba że każdą podejrzaną nazwę będzie sprawdzał w źródłach. Komu się chce?

Momentami powieść czyta się bezboleśnie, może nawet bardzo dobrze. Niestety tylko momentami. Książka nie ustrzegła się prawdziwej plagi tej ziemi, czyli niechlujstwa. Nie wiem czyja to wina, że spotkać możemy w niej takie kwiatki jak: „siedziba Cholewnika składał się...”, ”...że ucieszył się, że...” czy ”... żeby ominął nas klasztor...”. Nie wiem czyje to pomyłki; autora czy wydawcy. Pomyłki zdarzają się każdemu. Jednak wydanie książki to praca wielu osób i kiedyś dawało się to zrobić porządnie. Kiedy czytam stare wydania, to wiem czemu kiedyś osoby oczytane ładnie pisały i nie robiły błędów. Learning by watching. Teraz, gdy ktoś dużo czyta, to zaczyna mieć problemy z pisownią i stylem. Na szczęście w książkach z reguły nie jest jeszcze tak źle jak w prasie.

Wracając do tematu, czyli do Plag tej ziemi; nie kupiłbym tej powieści dziecku ani nie polecił znajomemu. Jest całe mnóstwo powieści historycznych, które czyta się lepiej i które czegoś nas nauczą, a także mnóstwo powieści fantasy, które nie namieszają w tym, co pamiętamy z historii. Jeśli więc mamy jakikolwiek wybór, odpuśćmy sobie tę pozycję i sięgnijmy po coś innego.


Wasz Andrew

Plagi tej ziemi [Michał Krzywicki]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

1 komentarz:

  1. Po książkę nie sięgnę. Zupełnie nie leży w granicach moich zainteresowań, a Twoja recenzja mnie przekonała, że nie mam czego żałować.

    OdpowiedzUsuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)